Ona mnie zdradziła, a ja za nią tęsknię (Seria Q&A)

Q: „W zeszły weekend zrobiłem coś naprawdę głupiego. Byłem pijany. Bardzo. I wysłałem wiadomość do mojej byłej pisząc, jak bardzo za nią tęsknię i że chcę, by wróciła. Odpisała, że ona też. Rano byłem bardzo zdziwiony widząc swoje teksty, które wyglądają na bardzo trzeźwe. I jeszcze ta jej odpowiedź. Jestem rozdarty.

zdrada fot. shutterstock.com

Gwoli jasności. Spotykaliśmy się przez około rok i zerwaliśmy miesiąc temu. Układało nam się bardzo dobrze, ale rozstałem się z nią, bo mnie zdradziła ze swoim kumplem. Nie ufałem gościowi nigdy, ale ona zapewniała mnie, żebym się nie martwił, bo przecież są tylko przyjaciółmi. Pewnego wieczoru, na jego urodzinach, na które nie chciało mi się iść, wypiła trochę za dużo drinków i uprawiała z nim seks. Trzeba je przyznać, że jest szczera. Opowiedziała mi o tym następnego dnia i bardzo przepraszała. Ale ja byłem zszokowany, wściekły, rozżalony, a już na pewno nie gotowy na przebaczanie. Zerwałem z nią i powiedziałem, że nie chcę jej więcej widzieć. I właściwie nie rozmawialiśmy przez ostatni miesiąc, dopóki nie wysłałem tych pijackich wiadomości.

Naprawdę za nią tęsknię. Zakładam, że właśnie dlatego do niej napisałem. Ale boję się, że znowu złamie mi serce. Czy powinienem spróbować umówić się z nią ponownie, czy raczej wyjaśnić, że to pijacka pomyłka?”

A: To jeden z niewielu momentów, w których trzeźwy ja powinien podziękować sobie pijanemu. To jasne, że chcesz wrócić do swojej byłej, ale boisz się, że znowu zostaniesz zraniony. (doceniamy to, że powiedziałeś, że boisz się, że znowu złamie ci serce, a nie, że ona znowu zdradzi, Myślę, że to rozróżnienie mówi wiele, ponieważ w zdradzie chodzi mniej o sam akt fizyczny, a bardziej o to co to działanie robi z naszymi emocjami).

Przyjmiesz moją radę, albo nie, ale myślę, że powinieneś dać swojemu związkowi jeszcze jedną szansę.

Nie wszystkie rodzaje zdrady mają tę samą wagę. I chociaż Twoja eks spieprzyła wiele spraw – zwłaszcza biorąc pod uwagę to, z kim cię zdradziła – trzeba wziąć pod uwagę okoliczności łagodzące. Nie okłamała Cię, bo przecież następnego dnia sama Ci o tym powiedziała. Najwyraźniej był to również jej pierwszy raz, kiedy Cię zdradziła. Nie jest seryjną oszustką, która okłamywała cię przez cały wasz związek. To byłaby inna historia.

Z tego wynika też, że ​​nie zdradziła Cię, ponieważ coś było „nie tak” w związku, albo z Tobą. Zdradziła, bo za bardzo się upiła i popełniła błąd. Wszyscy popełniamy błędy. Dlatego bliskiej osobie można wybaczyć jeden błąd. Z założeniem, że to był jeden jedyny raz i więcej się nie powtórzy, bo wtedy koniec. Ale na razie, może, spróbuj sprawić, by ten związek znowu działał.
Powstaje pytanie: jak możesz jej ponownie zaufać? Po pierwsze, powinna zerwać kontakt z tym kolesiem (jeśli jeszcze tego nie zrobiła). Zamiast mówić: „Musisz się od niego odciąć, skasować jego numer w telefonie, odlajkować, itp, zanim do siebie wrócimy”, możesz sformułować to w ten sposób: „Mam nadzieję, że tym razem nam się uda, ale czułbym się spokojniejszy, gdybym wiedział, że nie masz z nim kontaktu”.

Myślę, że sformułowanie tego w ten sposób, w przeciwieństwie do żądania, przyniesie bardziej pozytywną reakcję twojej byłej/obecnej dziewczyny.

Co jeszcze mogłoby pomóc odbudować zaufanie? Prawdopodobnie oboje moglibyście spróbować ograniczyć alkohol, bo w Waszej historii jest go trochę za dużo. To może być istotny temat, nad którym możecie popracować. Dobrze Wam zrobi też gruntowne przegadanie tematu (ale może tym razem bez alkoholu, a na przykład na wycieczce w góry). Wielu parom pomaga też kilka spotkań z terapeutą związków.

Naprawdę trudno jest posklejać związek po zdradzie, ale jest to możliwe. W niektórych sytuacjach pary umacniają swoją relację, ale to nie stanie się z dnia na dzień, bo to dłuższy proces. Specjalista, który pomoże Wam przejść przez najtrudniejsze kwestie, dopilnuje, aby wasze rozmowy były bardziej konstruktywne jest o tyle cenny, że zdradzie towarzyszą wielkie emocje, które tłumią rozsądek. Jednak, jeśli uważasz, że to jest właśnie kobieta dla Ciebie i bez niej życie traci kolory, to może warto spróbować.

REKLAMA