Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.6

Zimowej depresji powiedz nie!

Zimne, krótkie, ponure dni pozbawiają sił i odbierają chęć działania. Nie musisz jednak być bezbronną ofiarą zimowej depresji. Przygotowaliśmy pakiet antydepresyjny, dzięki któremu zachowasz świetną formę i dobry nastrój nawet podczas nocy polarnej.
Towarzyszący zimowej depresji gwałtowny spadek poziomu energii i chęci do działania możesz stosunkowo łatwo pokonać odpowiednim treningiem i dietą. (stefanolunardi 2012/shutterstock.com)
Problem

"Od początku jesieni jedyne, na co mam siłę, to spanie. Latem tryskałem energią, regularnie ćwiczyłem, ale po kilku zimnych dniach ledwo wytaczam się z domu. Jestem bez przerwy głodny, zmęczony i ponury. Nie mam nawet ochoty wypaść z kumplami na piwo. Zwykle taki nie jestem - co mi jest?!" - pisze w liście do redakcji MH Robert z Kielc. Nie jest on wyjątkiem - podobny, mniejszy lub większy psychofizyczny zjazd zalicza w październiku lub listopadzie co roku nawet kilkanaście procent Polaków. Dlaczego tak się dzieje?

Wsiadaj na rower, biegaj, mimo zniechęcenia zmobilizuj się do ćwiczeń fizycznych. Zajedziesz, zabiegasz depresję. Będzie bez szans.

Diagnoza

Objawy: To objawy sezonowego zaburzenia afektywnego, zwanego inaczej także chorobą afektywną sezonową (ang. SAD - seasonal affective disorder), czyli tzw. zimowej depresji, która rozpoczyna się w okolicach października lub listopada, kiedy dni stają się wyraźnie krótsze, i może trwać aż do marca, gdy słońce ponownie zaczyna świecić mocniej i dłużej. Schorzenie to po raz pierwszy zostało formalnie opisane i nazwane dopiero w 1984 roku przez Normana E. Rosenthala i jego kolegów z National Institute of Mental Health w amerykańskim Bethesda.

Wśród objawów zimowej depresji wymienia się m.in.: wzmożoną senność, obniżoną aktywność, problemy z pamięcią i koncentracją, zwiększony apetyt, nadmierną drażliwość, zmniejszone libido, niechęć do pracy i integracji społecznej, a w skrajnych przypadkach nawet myśli samobójcze.

Przyczyny: Badacze przyczyn doszukują się w zaburzeniach działania neuroprzekaźników w obrębie ośrodkowego układu nerwowego, które - jak wskazują badania - ściśle powiązane są z ograniczeniem ilości światła słonecznego i spadkiem temperatury. Skutkuje to jesiennym zakłóceniem pracy naszego zegara biologicznego. To on podpowiada Ci, kiedy trzeba iść spać, a gdy zaczyna się gubić - wpadasz w depresję. Do tego brak słońca wpływa na obniżenie poziomu serotoniny - hormonu, od którego w dużej mierze zależy Twój dobry humor. Jakby tego było mało, zimą organizm produkuje więcej melatoniny, która wzmaga senność. 

Wielu naukowców powodów zimowej depresji dopatruje się w ewolucyjnej (a właściwie rewolucyjnej) zmianie naszego trybu życia. Dopóki działalność człowieka była mocno uzależniona od rytmu pór roku, spadek aktywności jesienią nie był niczym niezwykłym. Obecnie jednak, gdy pracujemy z takim samym natężeniem przez wszystkie 12 miesięcy w roku, jesienny spadek sił fizycznych i psychicznych stał się poważnym problemem sporej części populacji.

Badanie: Lekarz może poprosić Cię o prowadzenie dzienniczka snu i zapytać o dietę lub styl życia. W skrajnym przypadku może zaproponować także badanie polisomnograficzne, które pozwoli na sprawdzenie parametrów organizmu w czasie snu.

Co możesz zrobić: Do walki z zimową depresją można wykorzystać fototerapię, psychoterapię albo leki przeciwdepresyjne. Ale równie dobrze możesz rozprawić się z nią dzięki ćwiczeniom. Według magazynu "Psychosomatic Medicine", wysiłek fizyczny jest skuteczny na równi z antydepresantami. Jeśli więc czujesz, że Cię dopada - pędź na siłownię. A jeśli nie - też pędź. Lepiej zapobiegać, niż leczyć.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 (6)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij