Zdrowy grill: 5 zasad zdrowego i bezpiecznego grillowania

Zimne piwko, soczysta karkówka z grilla, chrupiąca kiełbaska... Choć zdrowotne właściwości takiego zestawu są wątpliwe - czasem po prostu trzeba. Sprawdź jednak, czy grillujesz zgodnie z zasadami, czy może Twój ruszt szykuje Ci wakacje w szpitalu.

Zdrowe i bezpieczne grillowanie senk 2014/shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Kurczak nie powinien być różowy, gdy po grillowaniu ląduje na Twoim talerzu, a jeśli dotykałeś surowego mięsa, to powinieneś umyć ręce. To jasne. Bardzo możliwe jednak, że popełniasz inne błędy, cierpliwie obracając jedzenie na ruszcie nad rozżarzonymi węglami. Zadbaj o szczegóły i postaraj się, aby goście opuszczali Twoje grillowe przyjęcia tylko ze wspomnieniem dobrej zabawy. I, ewentualnie, apetycznymi resztkami po kolacji.

1. Myjesz kurczaka

Naukowcy z University of California-Davis przeanalizowali sposób, w jaki 120 osób przygotowywało to mięso do grillowania – prawie połowa z nich myła kurczaka w zlewie. To popularny błąd, ponieważ woda nie usuwa bakterii z powierzchni kurczaka, a dodatkowo polewanie go rozprzestrzenia je po całej kuchni.

Zrób to: Marynuj swoje mięso w mieszance octu i oliwy z przyprawami i ziołami, które mogą zmniejszyć ilość potencjalnych rakotwórczych związków. Aminy heterocykliczne tworzą się podczas grillowania mięsa, a odpowiednie zamarynowanie może obniżyć ich ilość o prawie 90 procent. Po takim przygotowaniu kurczaka lub innego mięsa umieść je w lodówce.

grillowanie Slawomir Fajer, shutterstock.com
fot. shutterstock.com

2. Spóźniasz się, a jedzenie stoi na słońcu

Na pewno nie tkniesz słynnej majonezowej sałatki cioci, wiedząc, że spędziła na stole cały dzień w upale, ale ten grillowany hot dog raczej nadal jest zjadliwy.

Błąd, przyjacielu. Potencjalnie niebezpieczne jest jedzenie o niskiej zawartości kwasów, czyli nabiał, mięsa, gotowane ziarna, warzywa, niektóre owoce i wszelkie dania gotowe. Tak, zgadza się - właściwie większość pokarmów.

Zrób to: Jedzenie, które wymaga przechowywania w warunkach chłodniczych, może leżeć poza lodówką do dwóch godzin, a tylko jedną w temperaturze powyżej 33 stopni Celsjusza. Nie spóźniaj się, a gdy dotrzesz na przyjęcie - sprawdź, czy jedzenie jest schłodzone (np. w lodówce lub lodzie) albo trzymane na podgrzewaczu.

Jeśli mocno się spóźniłeś, potraktuj zimne żarcie mikrofalówką. Gdy nie masz za dużego wyboru, trzymaj się chipsów i piwa.

Dennis Gottlieb (Rodale Images)
Stek z tuńczyka: bogate w białko paliwo, które uruchomi tryb turbo w Twoim mózgu i podkręci na maksa metabolizm. (fot. Dennis Gottlieb)

3. Nie czyścisz dokładnie grilla

Mogłoby się wydawać, że bardzo wysokie temperatury podczas grillowania załatwią sprawę czyszczenia rusztu ze wszystkich śladów jedzenia. Ostatnie badania brytyjskich specjalistów wykazały jednak, że na zwyczajnym grillu, którego używasz do pieczenia ulubionej kiełbaski, może być nawet 1,7 miliona bakterii na centymetr kwadratowy. To więcej niż na sedesie.

Zrób to: Przepal ruszt i zeskrob szczotką pozostałości. Potem przetrzyj go szorstką, mokrą gąbką. Szpachelką możesz także zeskrobać zwęglony smar z reszty grilla. Dobrym wyborem na przyszłe grillowanie mogą być aluminiowe tacki, które dodatkowo chronią przyrządzane potrawy przed rakotwórczymi związkami znajdującymi się w dymie ze spalonego na węglach tłuszczu.

dieta, stek fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

4. Nie uważasz na owoce

Nacięte lub pokrojone owoce – na przykład arbuz lub melon – często są sprzedawane właśnie w takiej formie sklepach. To świetny sposób na zabranie do domu dużej ilości groźnych bakterii.

Po pierwsze, noże używane do cięcia owoców mogą z łatwością przetransportować bakterie ze skórki do wnętrza, gdy owoce nie były odpowiednio umyte (najczęściej nie są myte wcale).

Po drugie, nie masz pewności, czy nóż nie był wcześniej używany np. do odcinania zepsutych fragmentów innych owoców lub warzyw. Po trzecie, bakterie te mnożą się, gdy owoce są przechowywane w zbyt wysokiej temperaturze - od 5 stopni Celsjusza w górę.

Zrób to: Lepiej kupić cały owoc, pokroić go samodzielnie i przechowywać w lodówce lub lodówce turystycznej. Najważniejsze, aby temperatura była poniżej 5 stopni, a do tego owoce i mięso zapakowane osobno. Gdy jesteś na pikniku lub chcesz, aby owoce leżały na stole dłużej niż 2 godziny - umieść je w misce z lodem.

kurczak barbecue fot. Shutterstock
fot. Shutterstock

5. Źle opiekasz mięso

Delikatne zbrązowienie i charakterystyczne paski od rozgrzanego rusztu to dla Ciebie wyznacznik tego, że mięso jest gotowe? To teraz skup się. Mięso, zwłaszcza mielone, często brązowieje już w lodówce. Może więc podczas grillowania wydawać Ci się już gotowe, choć w istocie wciąż jeszcze jest surowe i nie osiągnęło bezpiecznej temperatury.

Zrób to: Pora wyposażyć się w termometr do mięsa. To wbrew pozorom dość przydatne narzędzie, szczególnie jeśli chcesz zajadać się grillowanymi przysmakami bez martwienia się o bakterie E.Coli i salmonelli. Mięso powinno zostać podgrzane do temperatury ponad 70 stopni.

Kolejna wskazówka: szczypce i widelce, których użyłeś do ułożenia surowego mięsa na ruszcie, nie nadają się już potem do jego przewracania. Nie ryzykuj zanieczyszczenia krzyżowego między mięsem surowym i upieczonym.

MH

Zobacz również:
REKLAMA