Witamina D – kiedy warto suplementować?

Tej zimy koniecznie zadbaj o poziom witaminy D, bo jej deficyt może sprawiać, że łatwiej zarażamy się koronawirusem i ciężej przechodzimy chorobę.

Witamina D shutterstock.com

Prawidłowy poziom witaminy D

Jeśli do tej pory nigdy nie sprawdzałeś poziomu witaminy D we krwi, warto to teraz zrobić. Takie badanie kosztuje około 50 zł, więc nie jest jakąś wielka inwestycją, a ta wiedza pomoże Ci odpowiednio dobrać suplementację. Za optymalną ilość uważa się się 30–50 ng/ml krwi (w niektórych źródłach podaje się, że jest to 30–80 ng/ml).

REKLAMA

ZOBACZ: Czym grozi niedobór witaminy D?

Co, jeśli poziom jest zbyt niski?

W takiej sytuacji nie rzucaj się na końskie dawki, tylko skontaktuj się z lekarzem i dopiero zgodnie z jego wskazówkami dobierz ilość, która bezpiecznie i możliwie szybko wyrówna deficyt.

Co, jeśli Twój poziom mieści się w normie?

W takiej sytuacji zastosuj się do rekomendacji lekarskich i w okresie od początku października do końca kwietnia suplementuj dawkę podtrzymującą poziom. Wystarczy 800-2000 IU dziennie. Jeśli dodasz do tego źródła dietetyczne, które Ci za chwilę podamy, optymalnie zadbasz o swój organizm.

Co z tą dietą?

Teoretycznie z jedzenia dałoby się uciułać zalecaną ilość w dolnym zakresie, czyli 800 IU. Tyle mniej więcej znajdziesz np. w 100 g śledzi albo dzikiego łososia, które są najlepszymi dostawcami. Kiedy jednak weźmiemy pod uwagę, że lepiej celować w górną granicę zaleceń (2000 IU), okazuje się, że bez supli się nie obejdzie. Żywność potraktuj jako potrzebne, ale jednak tylko uzupełnienie. Oprócz tłustych ryb morskich jedz jaja, pieczarki i pij mleko.  

Tylko razem z witaminą K?

W internecie można spotkać się z opinią, że witaminę D trzeba brać w towarzystwie witaminy K. Badania nie są już tak jednoznaczne. Jednak w ostatnich pracach opisujących związki między witaminą D a COVID-19, wspomina się o możliwym synergistycznym działaniu tych witamin, więc tym razem może warto spróbować.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA