REKLAMA

Tatuaż – pielęgnacja, trening, kosmetyki

Coraz więcej młodych mężczyzn decyduje się na tatuaż. Nic dziwnego – pięknie wykonany tatuaż dodaje męskości i jest efektownym sposobem na zamanifestowanie własnego ja. Sprawdzamy, jak postrzegane są dziś tatuaże, kto je nosi i czy dziaranie przeszkodzi nam w treningowej rutynie. 

LoveInk LoveInk

Nie mamy zamiaru pisać, że tatuaż to zobowiązanie na całe życie, jak podjęcie decyzji o ślubie czy dziecku. W 2020 roku naprawdę trudno jest znaleźć kogoś, kto nie byłby tego świadomy. Tatuaże są dosłownie wszędzie i czasem wydaje się wręcz, że w młodszych grupach wiekowych miłośnicy dziar mają przewagę.

Według Yahoo Finanse w Stanach Zjednoczonych w 2015 roku blisko połowa osób z tzw. pokolenia millenialsów, czyli ludzi urodzonych w latach 1980-2000 (można spotkać też inne daty), posiadała przynajmniej jeden tatuaż. W innym anglojęzycznym kraju – Wielkiej Brytanii – odsetek ten w 2018 roku wyniósł 30%. Jak to wygląda w Polsce?

Według danych CBOS z 2017 roku 8% dorosłych Polaków ma co najmniej jedną dziarę. Palmę pierwszeństwa dzierżą mężczyźni, wśród których 10% może pochwalić się tuszem na skórze. Odsetek miłośniczek tatuaży wśród pań wynosi 6%.

Wszystko dlatego, że tatuaż przestał być kojarzony z modą więzienną czy marynarską. Dzisiaj dobrze wykonany tatuaż traktowany jest raczej jak małe dzieło sztuki, czasem symbol statusu, a bardzo często jako seksualny wabik. Zwłaszcza jeśli pod wytatuowaną skórą prężą się wykute w ogniu treningu mięśnie. Świadczą o tym choćby wyniki anonimowej ankiety przeprowadzonej wśród kobiet na naszej stronie internetowej. Aż 58% respondentek jest zdania, że tatuaż na męskiej skórze jest seksowny.

tatuażeshutterstock.com

 

Według badań uczonych z University of Miami Business School oraz the University of Western Australia Business School tatuaże nie są też przeszkodą w karierze, a osoby wydziarane nie doświadczają z powodu posiadania tatuaży żadnej dyskryminacji w procesach rekrutacyjnych. Być może nie dotyczy to posady guwernantki w pałacu Buckingham, ale w większości wykonywanych dziś zawodów tatuaże są akceptowane, szczególnie, że bardzo łatwo je ukryć pod strojem wymaganym przez biznesowy dress code. Wniosek z tego taki, że dziary stanowią w naszym życiu wartość dodaną.

Ile kosztuje dobry tatuaż?

Najważniejsza rzecz - jeżeli zależy Ci na ciekawym i dobrym jakościowo tatuażu, nie próbuj oszczędzać. Pieniądze nie powinny grać w tej sytuacji pierwszych skrzypiec. Wybrany wzór będzie z Tobą, najprawdopodobniej, przez resztę życia. Czy w obliczu takiej inwestycji warto połasić się na stówę lub dwie? Odpowiedz sobie sam.

Prawie wszyscy tatuatorzy pobierają opłaty za konkretny wzór. Wszystko zależy od wielkości, miejsca wykonania, techniki, szczegółowości, ale najważniejszy jest czas, który artysta poświęci na wykonanie dziary. Im dłużej to potrwa, tym więcej zapłacisz. Pewnie, możesz próbować negocjować, ale z wyczuciem. To nie targ. Małe tatuaże mogą zostać ukończone nawet w ciągu 2-godzinnej sesji. Średnie i większe – bardziej skomplikowane – będą wymagały kolejnych spotkań w salonie. I kolejnych wizyt w bankomacie. 

Tatuaże bolą… ale tylko na początku

Tatuaż na ramieniu i tatuaż na plecach będzie różnił się nie tylko wyglądem. Jest też inny ważny czynnik. Chodzi o bolesność wykonania. Możesz wziąć to pod uwagę, podejmując decyzję, gdzie ulokować tatuaż. Chociaż nie ma co ukrywać, że gdziekolwiek byś go nie zrobił, samo dziaranie do najprzyjemniejszych nie należy.

Ból największy jest  tam, gdzie w wierzchnich warstwach skóry najliczniejsze są zakończenia nerwowe lub w miejscach, gdzie przebiegają ważne nerwy: na twarzy, na boku klatki piersiowej, w okolicach intymnych, wzdłuż kręgosłupa, na kostce, na wierzchu stopy, na szyi, na łokciach oraz - oczywiście - na ustach i powiekach. Tego ostatniego nie polecamy, ale kim jesteśmy, żeby oceniać? 

Kolejna sprawa to owłosienie. Eksperci są zdania, że nawet kilka włosków może popsuć efekt i obniżyć jakość wykonanego wzoru. Poprzez depilację danego obszaru uzyskasz świeży wygląd skóry i lepszą widoczność Twojego wymarzonego dzieła. Odsłonisz je i pokażesz światu, po prostu.

I nie ma się czego wstydzić. Nikogo nie dziwi widok motocyklistów z wydepilowanymi rękami. Nawet Ci archetypowo męscy goście chcą być pewni, że pieniądze – często spore – które wyłożyli na ozdobienie swojego ciała, nie pójdą na marne. Jeśli wiesz, że nie będziesz regularnie pozbywać się owłosienia z miejsca, w którym zamierzasz zrobić dziarę, zdecyduj się na taki obszar, na którym włosów masz trochę mniej.

Tatuaż a trening siłowy

Tutaj zaczynają się lekkie schody, bo trzeba pamiętać o tym, że tatuaż to tak naprawdę świeża rana. Tymczasem solidny trening w siłowni, choćby i domowej, to solidna dawka potu, brudu i bakterii, czyli wszystko to, od czego chcemy trzymać nasz ukochany i świeżo wykonany tatuaż jak najdalej. Czy to oznacza, że przez tatuaż wypadniemy z treningowej rutyny na kilka tygodni?

Gojenie świeżego tatuażu to bardzo ważny proces z dwóch względów. Po pierwsze, niewłaściwie przeprowadzony proces gojenia może skutkować bardzo nieprzyjemnymi powikłaniami. Po drugie, to w dużej mierze od tego zależy też jak tatuaż będzie wyglądał już po zagojeniu. Tatuaż w pierwszych 2-3 dniach jest otwartą raną, tkanka jest przerwana i bardzo podatna na infekcje.
W tym czasie nietrudno jest zakazić ranę, a to prowadzi do stanów zapalnych i innych nieprzyjemnych dolegliwości skórnych. Zbagatelizowanie gojenia tatuażu w tym okresie może skutkować wyłączeniem z treningu na znacznie dłuższy czas”
twierdzi Paweł Bubiak, właściciel marki LoveInk, z której produktów do pielęgnacji tatuaży często korzystają doświadczeni tatuatorzy.

Warto przypomnieć, że masło do pielęgnacji tatuażu z aloesem marki LoveInk zostało produktem wyróżnionym w tegorocznej edycji Męskiego Produktu Roku Men's Health w kategorii kosmetyków do zadań specjalnych. 

LoveInkLoveInk

 

Ale wróćmy do tematu. O jakich powikłaniach mowa? W przypadku zakażania możemy mieć do czynienia z zarażeniem gronkowcem, paciorkowcem, liszajcem zakaźnym, niesztowicą czy łupieżem rumieniowym. Wygoogluj to sobie, nic przyjemnego.

Co dla świeżego tatuażu jest najbardziej niebezpieczne? „Kontakt z bakteriami, czyli np. otarcie się tatuażem o jakiś sprzęt siłowniany lub dotykanie tatuażu brudnymi rękami. Warto mieć też na uwadze, że gdy tatuaż jest otwartą raną, wciąż może wydobywać się z niego krew i osocze, a to stanowi ryzyko dla innych użytkowników siłowni” – dodaje Paweł Bubiak.

Innym ważnym aspektem jest sama higiena. Świeży tatuaż przez nawet trzy tygodnie nie powinien być wystawiony na przemoczenie. Baseny czy sauny odpadają kategorycznie, ale odradzana jest nawet dłuższa kąpiel. Najlepiej zdecydować się w tym okresie na szybkie prysznice i w jak najmniejszym stopniu narażać tatuaż na kontakt z wodą. Z tego też powodu niewskazane jest przepacanie tatuażu, a pot to przecież nieodłączna część treningu.

„Proces gojenia można jednak ułatwić i przyspieszyć, stosując odpowiednie kosmetyki. Cała gama Loveink jest właśnie do tego przeznaczona. Antybakteryjne mydło Tattoo Soap zawiera srebro koloidalne, które zapobiega infekcjom. Do tego jest naturalne i hipoalergiczne, dlatego nie podrażnia zmęczonej tatuażem skóry” – tłumaczy właściciel LoveInk.  

„Kosmetyki Tattoo Butter czy Tattoo Oil mogą być stosowane od samego początku gojenia tatuażu. Zawierają składniku odżywcze i nawilżające, dzięki czemu przyspieszają proces gojenia. Mają też naturalne właściwości antyseptyczne, więc dodatkowo zabezpieczają przed infekcją. Powinny być stosowane w trakcie gojenia tatuażu, a tym bardziej jeżeli zależy nam na szybkim i bezpiecznym powrocie do treningu” - wyjaśnia Bubiak.

LoveInkLoveInk

 

Z tych słów wyłania się obraz treningowej przerwy, ale, no właśnie, zawsze jest ale. W tym przypadku na szczęście. "Generalnie zwracałbym uwagę na to w jakim miejscu jest tatuaż, jak duży jest, jak się goi, szybko czy wolno, i jak się czujemy? Jeśli jest to miejsce, które angażuje się podczas treningu, np. zgięcie w łokciu, to zrobiłbym przynajmniej 7 dni przerwy szkoda tatuażu. Podobnie w przypadku dużych prac. Jeśli widzę, że tatuaż babrze się, mimo zastosowanej pielęgnacji i podjętych środków ostrożności, wtedy odpuszczam treningi, bo to na pewno mu to nie pomoże. Na koniec, jeśli moje samopoczucie jest kiepskie, jestem osłabiony, mam lekką temperaturę, krostki na ciele, generalnie czuję się źle, to nie obciążam się dodatkowo ciężkimi treningami z ciężarami, staram się odpoczywać i dużo spać" - tłumaczy Krzysztof Ferenc, znany bardziej jako Wujaszek Fericze, czyli facet, który zna się i na treningu, na na tatuażach. 

A co z innymi rodzajami treningu? Nie każdy przecież jest fanem przerzucania ton żelastwa a trening nie ogranicza się do pompowania klaty, prawda? Tutaj jest trochę większe pole do działania. "Nie widzę przeciwskazań do lekkich treningów: treningów kardio, marszów, marszobiegów, truchtu, biegania, aerobiku, ale tylko pod warunkiem, że tatuaż jest zabezpieczony, nie leje się z niego, nie sprawia nam wielkiego bólu" - tłumaczy popularny trener. 

Jeśli zdecydujesz się na lekką aktywność w pierwszych dniach po wykonaniu tatuażu, przestrzegaj wszystkich zaleceń swojego tatuatora w 100%, bez nawet najmniejszych uchybień, i uważnie obserwuj swój organizm. Jeśli zauważysz coś niepokojącego, odpuść. W końcu powrót do formy po trzech tygodniach bez treningów jest o wiele łatwiejszy, niż zmaganie się z powikłaniami, nanoszenie na skórę wielu poprawek i w konsekwencji jeszcze dłuższa przerwa. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA