Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Św. Mikołaj na kozetce - weź z niego przykład

Jak większość facetów, odkłada wizytę u lekarza w nieskończoność. Wzięliśmy więc sprawy we własne ręce. Specjaliści Men's Health przebadali świętego Mikołaja, postawili diagnozę i udzielili mu porad zdrowotnych, żeby mógł nosić prezenty jeszcze naszym praprawnukom.

Doktor? Był tu taki jeden, ale zamiast przebadać i leczyć, od razu domagał się prezentu. No to dostał. Rózgę. (fot. East News)

Dane pacjenta:

Pacjent to mężczyzna w podeszłym wieku z nadwagą graniczącą z otyłością. Pali fajkę, nosi okulary, skarży się na sporadyczne bóle pleców. Zaobserwowano też łagodne objawy trądziku różowatego. Raz w roku pracuje przez całą noc na otwartym powietrzu, wykonując stresujące zadanie wymagające dużego wysiłku fizycznego. Towarzyski, komunikatywny, dowcipny.

Charakter

Diagnoza: Wesołe usposobienie św. Mikołaja trzyma go przy życiu. Szczęśliwi, z optymizmem patrzący w przyszłość ludzie mają zazwyczaj niższe ciśnienie krwi i mniej są zagrożeni zawałem serca. Również długością życia biją na głowę ponuraków i pesymistów.

Recepta: Tak trzymać! Firmowy znak św. Mikołaja - słynne "Ho ho ho!" - to najlepsze lekarstwo. Badania potwierdziły, że wybuchając radosnym śmiechem 100 razy wykonujemy trening aerobowy równy 10 minutom na ergometrze.

Sprawność umysłowa

Diagnoza: Zapamiętywanie tych wszystkich nazwisk i adresów, śledzenie zmieniających się w błyskawicznym tempie trendów, czytanie listów od dzieci, pilnowanie fabryki prezentów - wszystko to sprawia, że mózg św. Mikołaja pracuje na wysokich obrotach. Ostatnie badania dowiodły, że duża aktywność umysłowa redukuje ryzyko zachorowania na Alzheimera aż o jedną trzecią.

Recepta: Św. Mikołaj wykonuje świetną robotę, aby uchronić się przed starczym otępieniem. Oby tak dalej, a wszystko będzie dobrze jeszcze przez dłuuugie lata.

ZRÓB PRZEGLĄD: Co badać, gdy masz 20, 30 i 40 lat

Kręgosłup

Diagnoza: Św. Mikołaj przez całą noc dźwiga na plecach ciężki worek z prezentami. Nic dziwnego, że czuje bóle w krzyżu. Zarzucanie worka przez ramię też nie jest obojętne dla stanu jego kręgosłupa.

Recepta: "Trzeba wkładać do worka mniej prezentów - jedna siódma idealnej wagi własnego ciała to odpowiedni ciężar" - mówi dr Rey Bosita z Texas Back Institute. W trosce o zdrowie przełożonego elfy powinny przerobić worek na poręczniejszy plecak zakładany na oba ramiona. Obawiamy się jednak, że to się może nie spodobać tradycjonalistom.

Tkanka tłuszczowa

Diagnoza: Nawet malutki, okrągły brzuszek to ogromne zagrożenie. Głównie dla serca, ale otyli ludzie muszą się liczyć też z dwukrotnie większym ryzykiem przedwczesnej śmierci niż szczupli.

Recepta: Św. Mikołaj powinien zacząć ćwiczyć - nie musi od razu kupować karnetu na siłownię, ale codzienna poranna gimnastyka na pewno się przyda. My też możemy mu pomóc, zostawiając dla niego talerzyk owsianych ciasteczek i filiżankę chudego mleka zamiast półmiska pełnego słodkich herbatników (zabójcze tłuszcze trans i węglowodany) i kubka gorącej czekolady (kalorie).

Krążenie krwi

Diagnoza: Św. Mikołaj spędza 364 dni w swoim biurze, przygotowując listę prezentów i nadzorując ich produkcję. Później zaciska pasa i w ciągu jednej nocy podejmuje gigantyczny wysiłek związany z ich dostarczeniem. Niedobrze. Osoby, które prowadzą siedzący tryb życia, są 75 razy bardziej narażone na atak serca w czasie wykonywania tak niecodziennych, ciężkich fizycznych zadań.

Recepta: Św. Mikołaj zapewni sobie lepszą kondycję - i szczuplejszą sylwetkę, jeśli w ciągu wspomnianych wyżej 364 dni wolnych od roznoszenia prezentów znajdzie trochę czasu na trening z ciężarami. Z przyjemnością sprezentujemy mu dożywotnią prenumeratę "Men's Health" z radami, jak powinien ćwiczyć. Adres wciąż ten sam: Santa Claus' Office, Arctic Circle, FIN-96930, Rovaniemi, Finland?

Nocny tryb życia

Diagnoza: Będąc na nogach przez całą noc (i przekraczając za jednym zamachem 24 strefy czasowe), św. Mikołaj doprowadza się do stanu, który można porównać do stanu imprezowicza mającego 1 promil alkoholu we krwi - oto wyniki badań opublikowane na łamach prestiżowego magazynu "Lancet". Bądź więc dla niego wyrozumiały, jeśli podczas wizyty w Twoim domu zdarzy mu się powiedzieć coś niezupełnie z sensem albo pomylić prezenty.

Recepta: "Św. Mikołaj powinien przygotować się do tej wyjątkowej nocy, przestawiając się na nocny tryb pracy 2-3 tygodnie wcześniej" - radzi dr James B. Maas, autor książki "Jak przygotować umysł do doskonałego działania". Jednocześnie odradza wspomaganie się kofeiną, nawet w ilości takiej, jaką zawiera butelka Coca-Coli, z którą jest kojarzony.

Nałogi

Diagnoza: Może i św. Mikołaj z fajką napełnioną aromatycznym tytoniem wygląda jak sympatyczny dziadek, ale nowotwory jamy ustnej to wyjątkowo niesympatyczna sprawa. Spośród wszystkich rodzajów raka ten zbiera najobfitsze żniwo wśród chorych w okresie 5 lat od jego zdiagnozowania. Palacze fajki (i papierosów) muszą się liczyć także z przedwczesną utratą średnio czterech zębów - dowodzą badania ogłoszone w "Journal of Periodontology".

Recepta: Mikołaju, rzuć palenie! Zastąp fajkę marchewką (jedna z tych, które trzymasz dla reniferów) albo - choć dietetycy będą pewnie marudzić- nawet landrynką. Chrupiące warzywa czy twardy cukierek pomogą Ci zwalczyć chęć sięgnięcia po fajkę i woreczek z tytoniem. I zacznij pić zielona herbatę, która ma zdolność unieszkodliwiania komórek rakowych.

Wzrok

Diagnoza: Binokle na nosie św. Mikołaja to dziewiętnastowieczna ręczna robota - zabytek, którego miejsce jest w muzeum optyki.

Recepta: "Najlepsze rozwiązanie to dwuogniskowe okulary progresywne z asferycznymi soczewkami, które powiększają pole widzenia i gwarantują ostrość widzenia nawet na krawędziach" - zaleca okulista Marc Piccolo z uniwersytetu w Houston. Idealne dla szefa, który musi przeglądać setki listów i jednocześnie pilnować, żeby elfy pracowały jak należy.

Skóra

Diagnoza: Święty Mikołaj ma zaczerwieniony nos i policzki, co może być zapowiedzią trądziku różowatego. Nie ma jednak na twarzy typowych dla tego schorzenia popękanych naczynek krwionośnych czy krostek, nos nie jest też spuchnięty. Wykluczamy możliwość, że te zmiany to oznaka alkoholizmu - w końcu słówko "święty" przed imieniem zobowiązuje.

Św. Mikołaj zapewnił nas (i oczywiście mu wierzymy), że wieczorami wypija dla kurażu tylko lampkę wina albo szklaneczkę sherry, oczywiście za wyjątkiem 6 grudnia, kiedy powozi swoim reniferowym zaprzęgiem. To dobra wiadomość: umiarkowane picie alkoholu obniża ryzyko ataku serca i zachorowania na Alzheimera.

Trądzik różowaty może być wywołany przez nagłe skoki temperatury: lodowaty wiatr i siarczysty mróz podczas podróży oraz ciepło w domach i gorące napoje w czasie dostarczania prezentów.

PRZECZYTAJ TEŻ: 10 faktów i mitów o zdrowiu

Recepta: Jeśli zależy mu na zdrowiu, powinien obowiązkowo nosić szalik, trochę wolniej przemieszczać się swoimi saniami i pić nieco mniej gorącego kakao.

Aktywność seksualna

Diagnoza: Martwi nas bardzo, że św. Mikołaj osiąga szczyt przyjemności tylko raz w roku i nie jest to związane z baraszkowaniem we dwoje w sypialni. Regularne ejakulacje są bowiem kluczowe dla zdrowia prostaty.

Recepta: Czas, aby Pani Mikołajowa zrobiła się trochę bardziej niegrzeczna.

Inne dolegliwości

Diagnoza: Św. Mikołaj narzeka na nadmierną wrażliwość palców u rąk i stóp, która wydaje się być konsekwencją wcześniejszych odmrożeń podczas rozwożenia prezentów w wyjątkowo mroźne noce.

Recepta: Aby poprawić krążenie krwi, powinien zrezygnować z tych obcisłych, czerwonych kozaków, w których chodzi od lat - może wystawić je na internetowej aukcji, sprawiając frajdę kolekcjonerom. W sklepie z militariami bez problemu kupi w zamian wyglądające podobnie Mickey Mouse Boots - gumowe buty zrobione przez firmę Bata dla amerykańskiej armii. Gruba podeszwa i izolacyjna warstwa powietrza (wpompowywanego przez zawór) czynią z nich najlepsze zabezpieczenie przed temperaturami do -30 stopni i wilgocią z topniejącego podczas wchodzenia przez komin śniegu. Wydatek niewielki (około 150 zł za parę), a korzyści ogromne.

Otoczenie domowe

Diagnoza: Towarzystwo elfów, reniferów i Pani Mikołajowej oraz życzliwość i wsparcie z ich strony to wspaniała sprawa. Mężczyźni, którzy są żonaci, żyją z kimś bliskim albo mają wiele okazji do spotkań towarzyskich są mniej narażeni na choroby serca i maja dwukrotnie większą szansę na przeżycie zawału niż faceci żyjący samotnie.

Posiadanie czworonożnych pupili (w tej grupie mieszczą się też renifery) działa uspokajająco, obniża ciśnienie krwi i pomaga zapobiegać depresji. Wiele badań potwierdza także, że praca na stanowisku, które wymaga samodzielności, dająca dużo satysfakcji i uważana za prestiżową, zmniejsza podatność na choroby.

Podsumowanie: Ten dziarski, starszy gość w czerwonym kubraku przeżyje nas wszystkich. Zobaczycie.

MH 12/2005

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij