Sposób na ból bez tabletek - muzyka

Ból można zwalczać lub łagodzić za pomocą tabletek, zastrzyków, masażu etc. Jednak nie zawsze można wziąć więcej tabletek, zastrzyków czy kroplówek. Wtedy na pomoc może przyjść... dobrze dobrana playlista. Jak donosi pismo medyczne Lancet, skutecznym sposobem łagodzenia bólu jest muzyka. 

Muzyka łagodzi ból Shutterstock.com

Co to jest ból?

Zgodnie z definicją Międzynarodowego Towarzystwa Badań nad Bólem, „ból jest nieprzyjemnym doznaniem czuciowym i emocjonalnym związanym z aktualnie występującym lub zagrażającym uszkodzeniem tkanek, lub też doznaniem opisywanym w kategoriach takiego uszkodzenia (International Association for the Study of Pain, IASP Taxonomy 1979, 2008).

Ból jest jednym z najdotkliwszych uczuć, jakie mogą spotkać człowieka. Właśnie dlatego unikamy go jak ognia. Jednocześnie, gdyby nie ból, prawdopodobnie nie pożyłbyś długo. Bo gdyby nie ból własnie, prawdopodobnie nie unikałbyś ognia, a ze złamaną nogą biegłbyś, lub próbował biec dalej.  

„Ból jest wspaniały właśnie dlatego, że jest taki okropny – mówi prof. Sean Mackey, który na Uniwersytecie Stanforda zajmuje się badaniami nad bólem. – Jest dla nas sygnałem, że trzeba odpocząć i pozwolić bolącej części ciała wyzdrowieć. W znakomitej większości przypadków to jest właśnie zadanie bólu: zmusić człowieka, żeby pozwolił ciału się naprawić".

Czy muzyka łagodzi ból?

To własnie próbowali ustalić autorzy badania opublikowanego w piśmie Lancet. Po przeanalizowaniu kilku tysięcy (dokładnie:4261) artykułów naukowych do metaanalizy włączono 73 randomizowanych badań, które dotyczyły wpływu muzyki na pacjentów przed, w trakcie i po przeprowadzeniu inwazyjnego zabiegu medycznego. Badania, które uwzględniono w metaanalizie  były przeprowadzane w latach 1980-2016 i wzięło w nich udział łącznie ponad 7000 pacjentów. Z analizy wyłączono chorych, którzy poddawani byli zabiegom w obrębie centralnego układu nerwowego, a także w obrębie głowy i szyi. Badacze zestawili każdą z form puszczanej muzyki ze standardową opieką pooperacyjną. Uwzględniano również badania, w których słuchanie muzyki porównywano ze zwykłym leżeniem w łóżku, oraz ze słuchaniem tzw białego szumu.

Z metaanalizy wyników tych 71 solidnych metodologicznie badań wynika, że muzyka zmniejsza ból pooperacyjny, lęk i konieczność stosowania środków przeciwbólowych. W analizie nie wykazano wpływu muzyki na skrócenie czasu przebywania pacjenta w szpitalu, ale okazało się, że była ona skuteczna także u pacjentów, którzy znajdowali się w znieczuleniu ogólnym.

Smyczki lepsze

Zdaniem autorów analizy, choć istotne są indywidualne gusta muzyczne, to siła oddziaływania muzyki zależy od rytmu oraz wykorzystania konkretnych instrumentów (np. smyczkowych). 

„Najlepsze efekty daje słuchanie utworów o jednostajnym rytmie i łagodnej linii melodycznej, które pomagają rozluźnić mięśnie i zredukować odczuwanie bólu” – czytamy w opracowaniu.

Jak tłumaczą specjaliści mechanizm działania muzykoterapii opiera się na zjawisku tzw. neuroplastyczności mózgu, czyli jego zdolności do zmieniania się i rozwoju pod wpływem bodźców, jakie do niego docierają. 

- Muzyka ze względu na swoją złożoność stymuluje mózg wieloma bodźcami i w tym tkwi siła jej oddziaływania – wyjaśnia Barbara Kaczyńska, która kieruje Zespołem Muzykoterapii w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.

Zdaniem naukowców muzyka powinna być oferowana pacjentom na salach pooperacyjnych.

Źródło: zdrowie.pap.pl na podstawie The Lancet DOI: http://dx.doi.org/10.1016/S0140-6736(15)60169-6

REKLAMA