[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.1

Spacer po lesie - cudowny lek na problemy psychiczne?

W dobie wymyślnych technik antystresowych często zapominamy, że zwykły spacer po parku lub lesie może zdziałać prawdziwe cuda. I to nie są żadne ludowe porzekadła, to czysta nauka.

Mimo że lasy zajmują około 30% powierzchni naszego kraju, to okazuje się, że przeciętny mieszczuch częściej ogląda na monitorze puszczę amazońską, przez którą przedziera się jakiś Bear Gryllis, niż las w pobliżu miejsca swojego zamieszkania. I to, wyobraźcie sobie, nawet w sezonie grzybobrania.

Dlatego powinniśmy robić wszystko, aby zadbać o zieleń, a zwłaszcza o drzewa w przestrzeni miejskiej (naprawdę jest sporo miejsca na oddolne inicjatywy w miastach, np. przez budżety obywatelskie). Pojedyncze drzewo miejskie może pochłonąć ponad 5 kg toksycznych oparów w 12 miesięcy, co czyni je kluczowym sprzymierzeńcem dla zdrowia, w czasie gdy szkodliwe gazy i mikrocząsteczki powodują w samej Europie podobno około 400 tysięcy przedwczesnych zgonów każdego roku.

REKLAMA

ZOBACZ: Tereny zielone - jak wpływają na zdrowie?

No, dobra, przyroda jest pożyteczna, produkuje tlen i w ogóle, ale jej zalety nie kończą się na tym. Badania sugerują, że nawet sam widok drzew może o ponad połowę zmniejszyć poziom stresu. Inne badania niezbicie wskazują na terapeutyczny wpływ bliskości przyrody na ogólny poziom zdrowia psychicznego. Ale drzewa również pomagają Ci w sposób fizyczny – zamieniają Cię w bezlitosną maszynę do zabijania mikrobów.

Naukowcy z Japonii stwierdzili, że spacery w lesie znacznie zwiększają produkcję limfocytów, czyli komórek „komandosów” układu odpornościowego, które walczą z infekcjami i wczesnymi objawami raka. Naukowcy wiążą to, naturalnie, z antystresowym wpływem lasu (obniżeniem ciśnienia krwi i poziomu hormonów stresu), ale także z wpływem fitoncydów – olejków eterycznych uwalnianych przez drzewa w celu zwalczania szkodników, które są naturalnym antybiotykiem. Dlatego nie marudź, że zima, bo iglaste drzewa też się liczą, tylko wybierz się na małą wycieczkę do pobliskiego lasu czy nawet parku. Efekty już po 20 minutach.

ZOBACZ TEŻ: Zapas energii na drogę. Batony energetyczne własnej roboty!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij