REKLAMA

Przewlekłe zmęczenie z niewyspania

Kilkaset tysięcy Polaków co noc chrapaniem budzi całą okolicę, a rano są zmęczeni, jakby wrócili z nocnej szychty w kopalni. Powód? Podczas snu ciężko walczą o każdy oddech. I nawet jeśli sam nie cierpisz na bezdech, ta podstępna choroba może zabić też Ciebie.

Yuri Arcurs 2009/shutterstock.com
fot. Yuri Arcurs 2009/shutterstock.com

Zaśnięcie za kierownicą

Poważnym, a często lekceważonym problemem jest też wpływ bezdechu na sprawność kierowców. Według dr. Pływaczewskiego, ryzyko spowodowania wypadku przez osoby z nieleczonym bezdechem jest od 2 do 7 razy większe niż u osób zdrowych. 

Samochód jadący z prędkością 90 km/h w ciągu 10 sekund pokonuje 250 metrów. Spróbuj przebiec ten dystans. Wiesz, jaki to kawał drogi? Wiesz, ile znaków można przegapić na takim dystansie? Ile zakrętów i świateł?

Według danych Komendy Głównej Policji, w 2019 roku zanotowano w Polsce 30 288 wypadków drogowych, z czego 470 spowodowanych było zmęczeniem lub zaśnięciem kierowcy. W tych właśnie wypadkach zginęło 78 osób, a 714 zostało rannych. Oczywiście, nie wszystkie przypadki miały coś wspólnego z sennością wywołaną przez OBPS, jednak rezultaty badań polskich i zagranicznych zespołów badawczych są naprawdę alarmujące.

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ: 7 przyczyn męskiej bezsenności

W 1996 roku w Kanadzie przeprowadzono bardzo interesujące badania na trzech grupach kierowców - zdrowych i trzeźwych, chorych na bezdech senny oraz zdrowych, ale nietrzeźwych. Jazda była w prosty sposób symulowana na ekranie komputera. W momencie, kiedy na ekranie pojawiał się symbol przeszkody, kierowca miał nacisnąć spację. Kierowcy cierpiący na bezdech popełnili kilka razy więcej błędów niż kierowcy zdrowi - tego można się było spodziewać. Zaskakujące jest jednak to, że ich wyniki były gorsze nawet od wyników kierowców nietrzeźwych, a 14% chorych wręcz zasnęło podczas testu.

W Polsce w 1999 roku zespół pod kierownictwem dra Tadeusza Przybyłowskiego z Kliniki Pneumonologii Akademii Medycznej w Warszawie przeprowadził badania ankietowe na grupie 503 osób chorych na bezdech. Prawie połowa z nich powiedziała, że w czasie jazdy odczuwa nadmierną senność, a prawie 160 osób przyznało się, że przynajmniej raz zdarzyło im się zasnąć w czasie jazdy. 160 osób z grupy 500! Aż strach liczyć, ilu takich byłoby w skali całego kraju.

Opierając się na tego typu badaniach, amerykańscy lekarze próbują skłonić administrację, by wprowadziła zakaz wydawania licencji zawodowego kierowcy osobom cierpiącym na bezdech w czasie snu. Na razie bez skutku. Inaczej jest z amerykańskimi lotnikami - pilot cierpiący na OBPS nie może usiąść za sterami, zanim nie przyniesie zaświadczenia, że poddał się skutecznemu leczeniu.

A u nas? Badanie lekarskie kandydatów na kierowców sprawdza sprawność trzech zmysłów: wzroku, słuchu i równowagi. O senność nikt nie pyta. Zresztą nic w tym dziwnego, bo przecież prawo jazdy zdobywamy zazwyczaj około 20. roku życia, a kłopoty z bezdechem zaczynają się najczęściej 20 lat później, trzeba by więc zmienić cały system rejestracji i kontroli sprawności psychofizycznej kierowców. Na razie można jedynie liczyć na zdrowy rozsądek człowieka siedzącego za kierownicą nadjeżdżającego z przeciwka autobusu czy tira.

NIE MOŻESZ ZASNĄĆ? Spróbuj tej metody. Sprawdziliśmy i działa. 

Jak wygląda badanie snu?

Chorobę diagnozuje się w pracowniach polisomnografii. Pacjent przychodzi na badanie wieczorem, kładzie się do łóżka, gdzie jest podłączany do specjalnego aparatu, który rejestruje: aktywność mózgu (EEG), a więc głębokość snu; oddychanie - sprawdzany jest przepływ powietrza do i z płuc, ruchy klatki piersiowej i brzucha; wysycenie tlenem krwi tętniczej; pracę serca (EKG) i pozycję ciała śpiącego. Jeden z badanych określił to tak: "Człowiek podłączony do niezliczonych kabli wygląda jak kosmonauta-amator".

Swoją drogą, trzeba chyba naprawdę być niewyspanym, żeby zasnąć w takich warunkach. I rzeczywiście, lekarze zalecają, by na badanie zgłosić się po krótkiej i słabo przespanej nocy. Po seansie lekarz odczytuje wyniki z tzw. hipnogramu i ocenia, czy rzeczywiście u chorego występuje bezdech śródsenny i jakie jest jego natężenie. Jeśli tak, proponuje terapię.

Jak walczyć z bezdechem sennym?

Przede wszystkim - schudnij. Otyłość nasila objawy obps. Tkanka tłuszczowa odkładająca się w okolicach szyi zmniejsza drożność dróg oddechowych - im mniej jej będzie, tym łatwiej powietrze będzie przepływać do płuc. Pozbycie się 10 i więcej kilogramów tylko pozornie wydaje się takie trudne. Ale trzeba zabrać się do tego z głową.

Najpierw oblicz swój wskaźnik BMI (Body Mass Index) i sprawdź, czy masz nadwagę, czy jesteś otyły: podziel masę swojego ciała (wyrażoną w kilogramach) przez wzrost (wyrażony w metrach) podniesiony do kwadratu. Np. mężczyzna ważący 90 kg przy wzroście 190 cm ma BMI 24,93 [90: (1,9 x 1,9)]. Idealne BMI to 20-25. Jeżeli Twój wskaźnik waha się między 25 a 30 - masz nadwagę, powyżej 30 - jesteś otyły.

1 ... 2 3 4 ... 5
STRONA 3 z 5

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA