REKLAMA

Przewlekłe zmęczenie z niewyspania

Kilkaset tysięcy Polaków co noc chrapaniem budzi całą okolicę, a rano są zmęczeni, jakby wrócili z nocnej szychty w kopalni. Powód? Podczas snu ciężko walczą o każdy oddech. I nawet jeśli sam nie cierpisz na bezdech, ta podstępna choroba może zabić też Ciebie.

Yuri Arcurs 2009/shutterstock.com
fot. Yuri Arcurs 2009/shutterstock.com
Takie wielokrotne wybudzenia zaburzają także naturalny rytm snu - skraca się czas trwania snu głębokiego oraz fazy REM (Rapid Eye Movements), tj. tej fazy, w której pojawiają się marzenia senne. Zespół OBPS ma więc jeszcze jeden uboczny skutek - nawet jeśli oglądałeś przed zaśnięciem piękną Emmanuelle, po czym szybko zasnąłeś, żeby - powiedzmy - przyjrzeć się jej dokładniej, nic z tego, nie pośnisz sobie do końca.

REKLAMA

Ale żarty na bok. Kiedy rozmawiając z dr Anną Brzecką z Katedry i Kliniki Chorób Płuc AM we Wrocławiu, poprosiłem o przytoczenie jakiegoś szczególnie ciekawego, niezwykłego przypadku zaśnięcia, zmierzyła mnie surowym spojrzeniem i wyjaśniła, że problem jest zbyt poważny, żeby sobie stroić żarty. "Ci ludzie naprawdę cierpią"- powiedziała. Po kilku rozmowach z ludźmi, no właśnie, cierpiącymi na tę chorobę musiałem przyznać jej rację.

Co mnie dusi w nocy?

Duszący w nocy bezdech jest wynikiem wiotczenia i zapadania się miękkich tkanek górnych dróg oddechowych. Gdy tylko rozluźnią się wystarczająco, z gardła rozlega się chrapanie. Czasami bardzo głośne, niekiedy natężenie dźwięku sięga 70 decybeli, czyli jest głośniejsze od warkotu starego odkurzacza. Wyobrażasz sobie spanie z włączonym odkurzaczem?

Ale chrapanie to nie tylko problem akustyczny. "W wieku 20 lat chrapiemy tylko w pozycji na wznak, po trzydziestce w każdej pozycji, a po ukończeniu 40 lat pojawiają się niebezpieczne bezdechy" - wyjaśnia w Informatorze Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ lek. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska. Znakomita większość osób cierpiących na obturacyjny bezdech podczas snu to właśnie chrapacze. 

Aby odróżnić chrapacza chorego na bezdech od zwykłego, wystarczy posłuchać rytmu jego chrapania. Człowiek chory najpierw chrapie regularnie, po czym nagle zapada cisza. Drogi oddechowe zostały zablokowane i powietrze nie może się już przez nie przecisnąć. Klatka piersiowa nadal unosi się i opada, ale to tylko pozory, w rzeczywistości chory nie oddycha. Dopiero po chwili wybudza się na chwilę, by gwałtownie i bardzo głośno wciągnąć powietrze. Oczywiście, rano nic nie pamięta, gdyż wybudzenia są zbyt krótkotrwałe, by zarejestrowała je świadomość.

Ile osób cierpi na bezdech?

Ocenia się, że objawy OBPS występują u 2% kobiet i 4% mężczyzn w wieku 30-60 lat, co w przypadku Polski daje zatrważającą liczbę około 450 tysięcy ludzi. Przy tym prawdopodobnie większość z nich nie ma pojęcia o istnieniu takiej choroby. Szczególnie narażeni na bezdech są mężczyźni po czterdziestce, otyli i nałogowi palacze. Ci ostatni ze względu na przewlekły obrzęk gardła. Jeżeli należysz do którejś z tych grup lub do wszystkich naraz, powinieneś poprosić bliskich, by posłuchali, jak śpisz. Albo zainstalować koło łóżka magnetofon. Dodatkowo sprawdź, czy cierpisz na bezdech, robiąc sobie test, który zamieszczamy na końcu tego artykułu - to tzw. skala senności Epworth, służąca ocenie senności dziennej, która jest jednym z głównych objawów OBPS.

ZOBACZ TEŻ: Nowe sposoby na walkę z chrapaniem

Czym grozi obturacyjny bezdech senny?

Powtarzające się bezdechy hamują dopływ tlenu do mózgu, w wyniku czego następuje osłabienie sprawności intelektualnej, pamięci i koncentracji. Praca staje się coraz trudniejsza, a rozwiązanie bardziej skomplikowanego problemu często przekracza twoje siły.

"U pacjentów cierpiących na OBPS zwiększa się ryzyko choroby niedokrwiennej serca, nadciśnienia tętniczego, zaburzeń rytmu serca, niewydolności serca, udaru mózgu - rozwój tych powikłań powoduje zwiększoną umieralność mężczyzn przed 50. rokiem życia. Do powikłań choroby należą też zaburzenia potencji -wynika to z niedoboru snu głębokiego stadium 3. i 4. fazy non REM, w której wydzielany jest testosteron" - wyjaśnia dr Robert Pływaczewski, kierownik Pracowni Snu Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. Wielu cierpi też na nykturię, czyli konieczność częstego oddawania moczu, co dodatkowo skraca im czas snu.

Pani doktor Brzecka miała rację - wbrew pozorom, chrapanie i bezdech to naprawdę poważny problem. Na szczęście, bezdech nie zagraża życiu bezpośrednio. W zasadzie. Może być bowiem bardzo niebezpieczny, jeśli zażyje się zbyt dużą dawkę leków nasennych albo wypije alkohol - obie te substancje zmniejszają aktywność układu oddechowego i któregoś dnia możesz się po prostu nie obudzić.

1 2 3 ... 5
STRONA 2 z 5

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA