[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Skuteczny sposób na stres? Redaktor MH przetestował floating

Widzę ciemność. I nie, nie chodzi o przyszłość. Dałem się zamknąć w kapsule, do której nie dochodzą światło ani dźwięk, a ciało unosi się w wodzie. Wszystko po to, aby pokonać stres. Zobacz, czy mi się udało.

facet leżący na wodzie fot. Shutterstock
Jakiś czas temu przechodziłem badanie u neurologa. Zaczęło się od z pozoru niewinnego pytania: "Czy uważa się Pan za osobę nerwową?". Odparłem bez większego wahania, że nie, że jestem krynicą spokoju i ruczajem opanowania. Przecież na co dzień niczym specjalnym się nie stresuję.

Nie choruję ani ja, ani moi bliscy, nie mam długów, nałogów, żona nie suszy mi zbyt często głowy i wręcz namawia, bym częściej wychodził z kolegami, dzieci nie weszły jeszcze w wiek nastoletni, a redakcja przypomina raczej rodzinną firmę niż obóz pracy.

Neurolog pokiwała głową i przystąpiła do badania. Na koniec uśmiechnęła się słodko i wypaliła: "Twierdzi pan, że nie jest nerwowy, ale gdy stuknęłam młoteczkiem pod kolanem, wierzgnął pan tak, że ledwo zdążyłam uskoczyć. Nie jest to raczej oznaka totalnego wyluzowania". Spuściłem pokornie oczy. Z faktami trudno polemizować.

Skoro niespodziewanie dla samego siebie okazałem się typowym przykładem zestresowanego, współczesnego człowieka, postanowiłem coś z tym zrobić. Szukając sposobów na pokonanie podstępnego wroga, trafiłem w samo jądro ciemności.

REKLAMA

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij