Skuteczne sposoby na bezdech senny

Obturacyjny bezdech senny to coś znacznie poważniejszego niż zwykłe chrapanie. Gdy prześladuje Cię latami, zwiększa ryzyko wielu chorób - w tym cukrzycy, chorób serca, a nawet nowotworów. Ale nie jesteś bezradny. Żeby zmniejszyć ryzyko bezdechu, wystarczy więcej ćwiczyć i krócej oglądać TV. 

Obturacyjny bezdech senny Shutterstock.com
Obturacyjny bezdech senny (OBS) dotyka w formie co najmniej łagodnej nawet 20% dorosłych. Bardziej zaawansowana choroba może zaś uprzykrzać życie około 5% populacji. W samej Polsce to grubo ponad milion ludzi. Na bezdech senny cierpią głównie mężczyźni. Do 65 roku życia choroba ta totyka nawet trzy razy więcej facetów niż kobiet. Dopiero później liczby się wyrównują, częściowo być może dlatego, że wielu ludzi z bezdechem po prostu umiera szybciej. 

REKLAMA

Bezdech senny - na czym polega

Ponad milion Polaków co noc kilkadziesiąt lub więcej razy wstrzymuje oddech na co najmniej 10 sekund. Informacja o przerwie w dostawach świeżego tlenu dociera do mózgu śpiącego, który uznaje to za zagrożenie i wybudza całe ciało, by odblokować drogi oddechowe. Gwałtownemu wciągnięciu powietrza do płuc towarzyszy zwykle bardzo głośne chrapnięcie. W rezultacie chory jest stale niedotleniony, śpi krócej, sen jest płytszy i nie pozwala organizmowi na pełną regenerację. 

Czym grozi obturacyjny bezdech senny

Wspomnieliśmy już, że bezdech senny zwiększa ryzyko wielu poważnych dolegliwości, w tym chorób serca, cukrzycy typu 2 i nowotworów. Ale to nie wszystko - to są odległe konsekwencje wieloletniego niedotlenienia. Na krótką metę OBS też jest trudny do zniesienia. Cierpiący nań ludzie są stale niewyspani, senni, mają problemy z koncentracją, wahania nastroju, podwyższone ciśnienie i wiele innych dolegliwości, które tylko z pozoru wyglądają niewinnie. Gdy jesteś niewyspany od wielu nocy, łatwiej możesz zasnąć za kółkiem i spowodować groźny wypadek. Wahania nastroju obejmują też napady agresji, a problemy z koncentracją mogą Cię kosztować nawet utratę pracy. Naprawdę jest się czego bać. CO zatem zrobić, żeby nie zachorować?

ZOBACZ TEŻ: Przewlekłe zmęczenie z niewyspania

Jak zmniejszyć ryzyko bezdechu sennego?

Wieloośrodkowe badania (uczestniczyły w nich m.in. takie instytucje jak Brigham and Women’s Hospital,  Harvard Medical School, Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health w Baltimore), których wyniki opublikowano niedawno w European Respiratory Journal wykazały, że ludzie, którzy codziennie przed telewizorem spędzają ponad 4 godziny, są aż o 78% bardziej narażeni na wystąpienie OBS niż Ci, którzy prowadzą bardziej aktywny tryb życia. 

Przed bezdechem może cię też uchronić... praca. Z tego samego badania wynika, że ryzyko zachorowana na bezdech senny jest o 48% większe u ludzi mający pracę biurową, niż u tych, którzy w pracy muszą się ruszać.   

Trudno oczekiwać, że w trosce o solidnie przespane i solidnie "przeoddychane" noce zmienisz nagle zawód. Ale skoro już siedzisz godzinami przy biurku, to przynajmniej wieczorami nie przesiaduj przed telewizorem. Telewizor możesz śmiało potraktować jako pewien symbol. Siedzenie przed monitorem laptopa czy przed ekranem konsoli jest równie szkodliwe. A jeśli już nie potrafisz się oprzeć pokusie fotela czy kanapy, to przynajmniej wstań z niego częściej i idź na trening. Albo chociaż posprzątaj czy zrób zakupy bez samochodu. Każdy rodzaj ruch zmniejsza ryzyko, że któregoś dnia Twoja dziewczyna zażąda, żebyś spał osobno, bo już nie może wytrzymać Twojego chrapania. 

PS. Bezdech senny zwiększa też ryzyko obniżenia libido i zaburzeń erekcji.

 

ZOBACZ TEŻ: Jak się leczy bezdech senny?

Zobacz również:
Post przerywany to w ostatnich latach jedna z modniejszych diet, której przypisuje się niemal magiczne właściwości. Ma bowiem nie tylko odchudzać, ale i odmładzać. A co na to naukowcy? Sprawdźmy - właśnie ukazało się nowe badanie.  
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA