Skazany na krzesło

Większą część dnia przesiadujesz na krzesłach, fotelach i kanapach? Nawet jeśli trenujesz w siłowni kilka godzin tygodniowo, może się okazać, że faktycznie prowadzisz siedzący tryb życia. A to prosta droga do otyłości, bólu pleców i innych problemów. Zobacz, jak im zapobiec.

Wiesław Jurewicz
fot. Wiesław Jurewicz
Wstań, żeby zadzwonić

REKLAMA

Przyjmij zasadę, że w pracy co najmniej raz na godzinę znajdujesz jakiś pretekst, żeby wstać z krzesła. Zamiast komunikować się ze współpracownikami drogą e-mailową, przejdź się do nich. W ten sposób rozprostujesz kości, ale też szybciej załatwisz sprawę, a rozmowa pozwoli wam znaleźć może nawet lepsze rozwiązanie.

Nabierz też zwyczaju rozmawiania przez telefon na stojąco. Wielu z nas robi to intuicyjnie. Nie dość że dasz odsapnąć kręgosłupowi, to jeszcze będziesz brzmieć pewniej siebie, bo w pozycji stojącej przepona pracuje lepiej i mniej się stresujesz.

Wróć rowerem

Zasada jest taka sama, jak przy dojeżdżaniu do pracy, z tą różnicą, że wracając, nie jesteś już ograniczony czasem, czyli możesz wybrać bardziej malowniczą, choć dłuższą trasą. Nie ograniczają Cię też kwestie higieniczne. Wracając do domu, możesz mocniej docisnąć pedały ze świadomością, że nawet jeśli zsiądziesz z roweru spocony, pod ręką masz prysznic. Intensywna jazda na rowerze to wydatek energetyczny rzędu 900 kcal na godzinę, a tym samym jest to jeden z najlepszych sposobów na spalenie nadmiaru tłuszczu.

Zrób zakupy pieszo

Zwyczaj robienia zakupów raz w tygodniu dotarł do nas z USA. I być może to tylko zbieg okoliczności, ale ojczyzna ludzi, którzy wymyślili hipermarket i wózki sklepowe, jest obecnie krajem o najwyższym odsetku ludzi cierpiących z powodu nadwagi i otyłości.

We Francji natomiast, gdzie statystyczny mieszkaniec wciąż zaopatruje się w produkty spożywcze u lokalnego piekarza, rzeźnika i sprzedawcy owoców, jej obywatele mają jedno z najniższych BMI w Europie. Przypadek? Niekoniecznie. Bierz przykład z Francuzów i rób podstawowe zakupy codziennie. W hipermarkecie zamiast wózka wybierz koszyk.

Posprzątaj w domu

Dziś coraz częściej zdajemy się na fachowców. A przecież mnóstwo prac możesz wykonać samodzielnie. Mycie samochodu, odśnieżenie podwórka, naprawa rynny czy skoszenie trawnika to zajęcia, które nie tylko sprawią, że zostaniesz "bohaterem we własnym domu", ale również spalisz nadmiar kalorii i zmniejszysz ryzyko przedwczesnej śmierci lub unieruchomienia na wózku. Sięgnięcie po zadania tradycyjnie przypisane kobietom, np. pranie, prasowanie i gotowanie, również Cię wzmocni, a przy okazji zapewni wdzięczność Twojej drugiej połówki.

Ile energii zużywasz na godzinę, gdy:

oglądasz telewizję z fotela

60 kcal

czytasz na siedząco

 100 kcal

przygotowujesz posiłek

 220 kcal

naprawiasz samochód

266 kcal

myjesz okna lub samochód

400 kcal

malujesz mieszkanie

400 kcal

bawisz się z dziećmi

440 kcal

przeprowadzasz się i nosisz kartony

622 kcal

 

Jak ciężką masz pracę?

Zobacz, ile kalorii spala się na godzinę w różnych zawodach:

Kelner. Chodząc między stolikami z tacą, albo nalewając drinki za barem, możesz stracić 222 kcal.

KIerowca. Za kierownicą ciężarówki spalasz około 180 kcal.

Nauczyciel, który wstaje czasem od biurka i podchodzi do tablicy, spala średnio 266 kcal.

Komputerowiec. Ryzyko, że zamienisz się w grubasa, jest wyjątkowo duże w tym zawodzie. W godzinę przy klawiaturze spalisz zaledwie 120 kcal.

• Strażak. Zawód, w którym w zasadzie nie powinno być grubasów. Podczas akcji strażak potrafi spalić nawet 1066 kcal.

MH 01/2012

1 2 3
STRONA 3 z 3
Zobacz również:
Lee Phillips na okładkach MH pojawił się aż 29 razy. Tym razem przygotowanie formy było trudniejsze niż zwykle, ale strażak z Londynu udowodnił, że trenować da się w każdych warunkach.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA