REKLAMA

Sen lekarstwem na Alzheimera?

Sen jest niczym balsam dla naszego mózgu. Nie jesteśmy robotami, a organizm każdego z nas potrzebuje regularnej (chociaż różnej) dawki odpoczynku.

Alzheimer Shutterstock.com
Uczeni odkryli, że układ limfatyczny mózgu jest 10 razy bardziej aktywny podczas snu, niż na jawie. Naukowcy sądzą, że jest to dowód na oczyszczającą funkcję snu, a konkretnie na zachodzenie procesu pozbywania się produktów przemiany materii, które są gromadzone w mózgu podczas dnia. Jedną z takich toksyn jest białko zwane w świecie nauki beta-amyloidem, które - w przypadku braku jego eliminacji, czytaj braku snu - osadza się pod postacią blaszek wokół komórek nerwowych. Z kolei blaszki te, jak podejrzewają naukowcy, odpowiedzialne są za rozwój choroby Alzheimera.

Badania, które ukazały się na początku tego roku w magazynie "Brain" potwierdzają, że stężenie beta-amyloidu w mózgu jest mniejsze podczas snu, a rośnie w ciągu dnia.

REKLAMA

Jak powszechnie wiadomo, osoby cierpiące na Alzheimera borykają się ze snem przerywanym znacznie częściej niż ludzie zdrowi. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mózg oczyszcza się podczas snu, to całkiem prawdopodobna staje się teza jakoby brak snu mógł być jednym z czynników prowadzących do choroby Alzheimera. Oczywiście na potwierdzenie tych słów będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, jednak gdyby okazała się ona prawdziwa, to doświadczylibyśmy prawdziwej rewolucji na polu walki z Alzheimerem.

Czytaj także: Długość snu a geny

 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA