REKLAMA

Rzucenie palenia - jak rzucić papierosy i dlaczego warto?

Co zyskam, a co stracę, rzucając palenie? Jak zmieni się moje życie po rozstaniu z fajkami? I czy ja w ogóle chcę to zrobić? Redaktor MH długo szukał odpowiedzi na te pytania, zanim w końcu zerwał z nałogiem. Zobacz, co go przekonało i jak on wróć do niepalenia.

xjbxjhxm123 2010/shutterstock.com
fot. xjbxjhxm123 2010/shutterstock.com
Ryzyko zapadnięcia na choroby płuc rośnie dziesięciokrotnie. Grając w kosza z kolegami z pracy, musisz robić częste przerwy, żeby się spokojnie wykaszleć. Przerzucasz się na "lighty". Czujesz się trochę lepiej. Wracasz do mocnych. Postanawiasz, że nie będziesz już grał w kosza.

Wiek 45 lat: 25 lat palenia: Masz już wyraźne zmarszczki na twarzy. Dzieci błagają Cię, żebyś rzucił - masz silne poczucie winy. Wzrasta ryzyko zachorowania na raka, zwłaszcza na raka płuc. Wejście na schody sprawia, że czujesz się stary. Znajdujesz paczkę fajek w pokoju syna. Nie Twoja marka, ale i tak zapamiętujesz, gdzie leżały, na wypadek gdyby zabrakło Ci w nocy. Twój głos przypomina odgłos wydawany przez betoniarkę mieszającą żużel. Masz już chroniczny kaszel palacza - unikasz teatru i kina. Pozostaje Ci kino domowe - zawsze można zatrzymać akcję i pokaszleć do woli.

Wiek 55 lat: 35 lat palenia: Mocno podwyższone ryzyko zawału serca i wylewu. Auć! Czyżby to tętniak? Na drugie piętro wjeżdżasz już tylko windą. Jeśli jej nie ma, rezygnujesz z odwiedzin. Ryzyko raka płuc i krtani jest u Ciebie 10 razy większe niż u niepalących rówieśników. Ryzyko raka wargi, przełyku, trzustki, nerek i pęcherza wzrasta o 300-500%.

REKLAMA

Coraz więcej kolegów ze szkolnej ławy odchodzi do krainy wiecznych łowów. Kiedy myślisz o tych wszystkich zagrożeniach, czujesz się, jakbyś chodził po krawędzi przepaści bez żadnego zabezpieczenia. Ale kto by to liczył? Zbyt zajęty jesteś paleniem. Zaczynają się problemy z erekcją. Już któryś raz z rzędu musisz się tłumaczyć. ("Wybacz, kochanie, po prostu jestem zmęczony").

Wiek 65 lat: 45 lat palenia: Gratulacje! Zaciągnąłeś się już prawie pięć milionów razy! I dożyłeś wieku emerytalnego! Twoje serce i płuca są już w tak fatalnym stanie, że wyraźnie przeszkadza Ci to na co dzień. O seksie już zdążyłeś zapomnieć. Możesz mieć już raka. Prawdopodobnie wyglądasz na starszego niż jesteś. Ale właśnie sąd w Strasburgu zasądził Ci wysokie odszkodowanie od koncernu tytoniowego. Od teraz stać Cię na najlepsze fajki na świecie!

Apteka palącego człowieka

Jeżeli masz już dosyć śmierdzących ubrań i żółtych palców, i zdecydowałeś się podjąć tytaniczny trud rzucenia nałogu, zobacz, jak możesz sobie pomóc. Oto krótki przegląd najpopularniejszych "wspomagaczy".

Coś do żucia:
Guma dla rzucających palenie zawiera nikotynę, więc pomaga zredukować objawy odstawienia. Dodatkowo, żucie gumy - wyjmowanie jej z opakowania i wkładanie do ust - stanowi w pewnym sensie substytut rytuału związanego z zapalaniem papierosa, co dodatkowo ułatwia odzwyczajenie się od papierosów. Gumy występują w kilku odmianach - są mocniejsze i słabsze. Pamiętaj tylko, żeby nie przesadzić. Wpakowanie do ust czterech mocniejszych pastylek naraz może wywołać odruch wymiotny. Gumy z nikotyną nie są zalecane osobom z nadciśnieniem tętniczym.

Coś do ssania:
Jeżeli nie przepadasz za żuciem gumy, bo np. już po kwadransie żucia zaczynają boleć Cię szczęki, spróbuj pastylek do ssania. Na rynku są dostępne dwa ich rodzaje - jedne zawierają nikotynę, drugie inny alkaloid, który działa podobnie jak nikotyna, choć nią nie jest. W obu przypadkach stopniowo redukuje się zapotrzebowanie na nikotynę. Kuracja trwa zazwyczaj około 3 miesięcy.

Coś do wdychania:
Jeżeli po rzuceniu palenia nie tylko brakuje Ci nikotyny, ale i charakterystycznego zaciągania się, spróbuj atrap papierosów lub inhalatorów nikotynowo-miętowych.

Coś do przyklejania:
Nie chcesz się obnosić ze swoją walką z nałogiem? Wypróbuj plastry z nikotyną. To bardzo wygodny i dyskretny sposób dostarczenia organizmowi dawki nikotyny. Raz naklejony w niewidocznym miejscu plaster wystarcza - w zależności od producenta - na 12 do 24 godzin. Pamiętaj tylko, żeby za każdym razem przyklejać plaster w innym miejscu. W przeciwnym wypadku możesz podrażnić skórę.

MH 10/2004

1 ... 3 4 5
STRONA 5 z 5

Komentarze

 (9)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA