Rowerem w wirusa [Shorty MH]

Nie ma lepszego środka transportu niż rower. Przynajmniej jeśli chodzi o walkę z koronawirusem. 

rower, wirus, koronawirus shutterstock.com
Kiedy zaczęła się pandemia, mnóstwo osób, które z dbałości o środowisko zaczęły w ostatnich latach dojeżdżać do pracy komunikacją miejską, przesiadło się z powrotem do swoich samochodów. Biorąc to pod uwagę oraz ilość plastiku w postaci np. jednorazowych sztućców czy rękawiczek, jakie ostatnio zużyliśmy, to planeta z pewnością nam nie podziękuje.

REKLAMA

ZOBACZ: Kupowanie roweru - na co zwrócić uwagę?

Dlatego, nie zważając na zimę (i tak mamy globalne ocieplenie, więc żadnych wykrętów), przesiadamy się na rower. Oprócz tego, że jest sprawdzonym sposobem na zrzucenie wagi, bo rozbija tkankę tłuszczową w okolicach brzucha, jazda na rowerze przynosi mnóstwo innych korzyści: od poprawy trawienia po podniesienie sprawności intelektualnej.

Nie wierzysz? Badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Illinois wykazało, że zwiększenie wydolności krążeniowo-oddechowej skutkuje poprawą wyników testów sprawności umysłowej o 15%! U osób dojeżdżających do pracy rowerem występuje znacznie mniejsze ryzyko chorób serca i przedwczesnej śmierci niż u zmotoryzowanych, a nawet niż u pieszych.

Co prawda niektórzy twierdzą, że smog, który wdychamy, niweluje korzyści płynące z jazdy na rowerze, ale przeczą temu badania przeprowadzone na uniwersytecie w Leeds. Kryzys spowodowany pandemią Covid-19 jest daleki od zakończenia, więc nie zwlekaj, tylko przygotuj rower do jazdy – nie ma lepszego sposobu na uniknięcie ryzyka zarażenia się i rozprzestrzeniania koronawirusa.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA