[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.9

Jak udzielać pierwszej pomocy i zachować się w sytuacji wypadku?

Wierzysz, że wypadki zdarzają się wyłącznie innym? Nic bardziej błędnego. Dlatego posłuchaj zawczasu fachowych rad ratowników i lekarzy, by w krytycznej sytuacji nie tracić cennego czasu, tylko działać. Zobacz, co musisz wiedzieć, by Twoja pomoc była skuteczna.

fot. Todd Huffman
Człowiek strzela - pan Bóg kule nosi. Nie sposób wszystkiego przewidzieć ani wszystkiemu zapobiec. Nawet najbardziej przezorny i zapobiegliwy gość zacina się czasem scyzorykiem lub przewraca szklankę z wrzątkiem. Nie mówiąc już o poważniejszych wypadkach, których jesteś świadkiem bądź bohaterem - te zdarzają się nie tylko pechowcom i fajtłapom.

Średnia krajowa nieszczęść rozkłada się w miarę równo i można z powodzeniem założyć, że nawet akwizytorzy z towarzystw ubezpieczeniowych łamią czasem nogi. W sytuacji zagrożenia ludzie zazwyczaj rozwiązują problemy na trzy sposoby - stają jak wryci, wpadają w panikę albo reagują. To ostatnie jednak, jeżeli ma być szybkie i skuteczne, wymaga wiedzy.

Pomiędzy podstawowymi wiadomościami a książkami dla nawiedzonych survivalowców z cyklu "Jak przeżyć 800 dni bez wody i jedzenia" istnieje strefa prostych czynności i patentów, które mogą być bardzo przydatne podczas nagłego kryzysu. Dołącz do ekipy ratunkowej naszej karetki i zobacz, na co zwracać uwagę, aby Twoja pomoc była skuteczna i co robić, kiedy sam jej potrzebujesz.

Wyjście awaryjne, czyli naucz się drogi ewakuacyjnej

Wielkie biurowce, w których pracują tłumy ludzi, w razie wybuchu pożaru stają się prawdziwymi pułapkami, a mało kto zwraca uwagę na tabliczki z napisami "Wyjście ewakuacyjne" lub "Droga przeciwpożarowa - nie zastawiać". Zapamiętywanie dróg ucieczki nie jest wcale przejawem paranoi, lecz odruchem przezorności i rozsądku.

"Najgorzej jest w wiejskich domach i domkach letniskowych - mówi Przemysław Bajer z Ochotniczej Straży Pożarnej w gminie Wiśniowa koło Krakowa. - To istne rupieciarnie i składy materiałów łatwo palnych".

Przypatrz się schodom,wejściom i korytarzom; sprawdź, czy łatwo się do nich dostać i czy nie są pozastawiane. Nikogo nie zdążysz wynieść z zadymionego pokoju, ponieważ zanim tam dotrzesz, potkniesz się pięć razy i, w najlepszym przypadku, skręcisz nogę. Ponadto, podczas akcji ratowniczej każda minuta, którą poświęcisz na oczyszczanie drogi ewakuacyjnej, będzie minutą straconą dla ratowania poszkodowanych. Albo dla ratowania własnego życia.

Paszoł won, czyli pies najgorszym przyjacielem

Kiedy udzielasz pomocy, nie daj się przekonać, że pałętająca się pod nogami jamniczka Punia jest zupełnie nieszkodliwa i jeszcze nigdy nikogo nie ugryzła. Jest duże prawdopodobieństwo, że właśnie dzisiaj zrobi to po raz pierwszy. Z psiej perspektywy ratownicy to intruzi na terenie, którego broni, a udzielana pomoc jest odbierana jako atak na właściciela. Szczególnie w przypadku, gdy chorego trzeba zabrać i przenieść do samochodu lub ambulansu.

"Zdarzyło się, że pies z zemsty nasikał nam do torby z instrumentami lekarskimi" - opowiada Dariusz Styś, sanitariusz z pogotowia ratunkowego w Poznaniu. Czekając na pogotowie, zamknij psa w osobnym pokoju.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij