[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Problemy z płodnością - czy spada nam siła ognia? Raport MH

Teoretycznie do zapłodnienia wystarczy jeden plemnik. Jednak tylko teoretycznie. Żeby lider dotarł do celu i wdarł się do jajeczka, potrzebnych jest co najmniej kilkadziesiąt milionów innych plemników.

płodność Shutterstock.com
Żeby mieć dziecko, kochaj się bez zabezpieczenia 3-4 razy w tygodniu. Dopiero jeśli po roku takich – przyznajmy – całkiem przyjemnych starań Twoja partnerka wciąż nie zachodzi w ciążę, możesz zacząć się martwić. Przez stulecia w takich razach faceci automatycznie obwiniali żony i – jeśli tylko byli wystarczająco bogaci – szukali sobie nowej, bo w ogóle nie brali pod uwagę, że przyczyną problemu może być mężczyzna. A może. I to częściej niż się wydawało.

Rodzi się coraz mniej Polaków

W 2017 roku w Polsce urodziło się 402 000 dzieci. To o prawie 150 tysięcy mniej niż w roku 1990 i prawie dwukrotnie mniej niż w roku 1955. W dużej mierze to oczywiście zasługa powszechnej dostępności antykoncepcji i... naszej wygody. Decyzję "zróbmy sobie dzidziusia" odkładamy na coraz później. W 1980 roku mediana wieku matki w momencie urodzenia pierwszego dziecka wynosiła niespełna 23 lata. Dziś przesunęła się ona o 5 lat. Najpierw chcemy coś osiągnąć, wybudować dom lub przynajmniej kupić mieszkanie, posadzić to drzewo, przynajmniej symbolicznie, potem trochę pożyć, może kupić samochód i gdy w końcu decydujemy się na potomka, napotykamy problemy.

Niepłodność co piątej pary

Jak donosi "Przegląd Urologiczny", w Polsce problem niepłodności jest stwierdzany u około 19% par, z czego 4% stanowią osoby niepłodne, a 15% osoby z ograniczoną płodnością, tzw. subfertylne (15%). Przyroda była sprawiedliwa, dzieląc odpowiedzialność po równo. Wygląda to mniej więcej tak, że w 40% przypadków przyczyna leży po stronie kobiety, w 40% po stronie mężczyzny, a w 20% oboje niedoszłych rodziców ma problemy z płodnością. I nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miała się poprawić. "Wygląda na to, że nasze społeczeństwo stanowi zagrożenie dla męskiej płodności i zdrowia reprodukcyjnego" – mówi prof. Sheena Lewis z Centrum Zdrowia Publicznego na Queen’s University w Belfaście.

Od 1980 roku przeciętna liczba plemników w ejakulacie spadła o połowę.

Mniej więcej 20 lat temu pojawiła się pierwsza duża metaanaliza badań, która mówiła o drastycznym zmniejszeniu przeciętnej liczby plemników w nasieniu na przestrzeni poprzednich 50 lat. Wszyscy wtedy powątpiewali w wiarygodność tych statystyk. Ale w 2017 roku ukazało się poważne badanie, które potwierdziło wcześniejsze doniesienia. Od lat 80. średnia liczba plemników w ejakulacie zmniejszyła się u nas mniej więcej o połowę. Mimo dowodów, że jakość męskiego nasienia, a więc i zdolność mężczyzn do zapładniania, spada, wciąż problem bezpłodności czy też, żeby być precyzyjnym – niepłodności – kojarzy się głównie z kobietami.

Sprawdź: Dieta na płodność - co jeść, aby zwiększyć szanse

REKLAMA

REKLAMA

Przez stulecia medycy szukali przyczyn problemów z reprodukcją właśnie w ciałach kobiet. Nic więc dziwnego, że wciąż tak niewiele wiemy o przyczynach męskich problemów z płodnością.

"Często porównuję produkcję plemników do linii produkcyjnej w fabryce samochodów – mówi dr Tim Child, dyrektor medyczny Oxford Fertility, jednej z największych brytyjskich klinik leczenia niepłodności. – Wystarczy jedna źle dokręcona śrubka, żeby produkt końcowy nie był już tak dobry, jak powinien. Z nasieniem jest podobnie. Gdy zabraknie jakiegoś enzymu, pojawi się jedno niewłaściwe białko, plemniki nie będą już tak sprawne".

Geograficzne różnice w wynikach wskazują, że obserwowany spadek ilości, a również i jakości nasienia ma coś wspólnego z naszym stylem życia i środowiskiem. "W takich krajach, jak Indie – mówi prof. Lewis – bogatsi mieszkańcy, którzy przejmują zachodni styl życia, też zaczynają mieć częściej problemy z płodnością".

Podejrzenia padają na to, co zwykle: nadwaga i otyłość, siedzący tryb życia, prawdopodobnie nie bez znaczenia jest zanieczyszczenie środowiska... Coraz częściej też, o czym była już mowa, zaczynamy starania o dziecko relatywnie późno – dziś czterdziestoparoletni ojciec odprowadzający malucha do przedszkola nie budzi już zdziwienia, a przecież jakość nasienia spada z wiekiem. Jednak to wszystko są tylko hipotezy i spekulacje – na pewno nie wiemy prawie nic.

Jak sprawdzić, czy nie jesteś bezpłodny

Powiedzmy, że staracie się o dziecko już od roku i nic. Co teraz? Najlepiej udać się do kliniki leczenia niepłodności. Są we wszystkich większych miastach w Polsce. Idźcie razem, zabierając ze sobą tyle dokumentacji medycznej, ile tylko zdołacie zgromadzić. Przebyte choroby i operacje, urazy, infekcje intymne... Wszystko może mieć wpływ. W ramach wstępnej diagnostyki lekarz prawdopodobnie zaleci Ci zbadanie nasienia.

Nie martw się, to nic strasznego. Jako że badanie jest tym dokładniejsze, im mniej czasu upłynie od ejakulacji, w klinikach są specjalne intymne pokoiki, w których pary mogą "wyprodukować" nasienie, zebrać je do sterylnego pojemnika (albo do specjalnej, pozbawionej środków plemnikobójczych prezerwatywy) i oddać do analizy.

Oczywiście nie musisz iść do magicznego pokoju z partnerką. Możesz załatwić tę sprawę samodzielnie – w pokoikach są dostępne materiały pomocnicze, masz też przecież stały dostęp do milionów pomocniczych fimików online. W wyjątkowych przypadkach możesz ejakulat pozyskać w domu – pod warunkiem że zdążysz dotrzeć z materiałem do laboratorium w ciągu góra 60 minut, na dodatek zapewniając próbce w miarę stałą temperaturę około 37 st. C. To już chyba lepiej skorzystać z tego pokoiku.

REKLAMA

Leczenie niepłodności jest trudne

Według Europejskiego Towarzystwa Urologicznego przyczynę męskiej niepłodności jesteśmy w stanie określić jedynie w nieco ponad połowie przypadków. Reszta pozostaje określona słowem wytrychem – niepłodność idiopatyczna, które w praktyce oznacza: "Nie wiemy, dlaczego". Wśród przyczyn, które znamy, najczęstsza to żylaki powrózka nasiennego – odpowiadają one za ok. 15% problemów. Żylaki podnoszą temperaturę jąder, a to ma niekorzystny wpływ na produkcję plemników.

Niestety, nawet usunięcie żylaków nie daje gwarancji sukcesu reprodukcyjnego. Co gorsza, leczenie przyczyn męskiej niepłodności jest jeszcze w takich powijakach, że w praktyce najprostszym rozwiązaniem jest metoda zapłodnienia pozanieustrojowego, tzw. IVF. Twoje plemniki, zamiast wybierać się w długą, kilkugodzinną podróż przez pochwę i szyjkę macicy przyszłej mamy, trafiają pod mikroskop, gdzie za pomocą mikroskopijnej igły są wstrzykiwane do kobiecego jajeczka.

Profilaktyka, czyli bądź mądry przed szkodą

Tymczasem, żeby w przyszłości nie musieć poddawać się tej kosztownej procedurze, zadbaj o jakość swojej spermy. Czego nie robić? Nie przegrzewać jąder, nie palić i nie dopuszczać do otyłości. A co robić? Ruszać się. "Ruch podnosi poziom testosteronu oraz zwiększa wrażliwość na insulinę, zaś oba te hormony pozytywnie wpływają na jakość nasienia i liczbę plemników. Wyjątkiem jest tu kolarstwo i maratony – panowie uprawiający te dyscypliny mają słabszą jakość plemników" – wyjaśnia dr Wojciech Sierka, embriolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

No i nasza ulubiona porada: kochaj się jak najczęściej. Kochając się co 2-3 dni, wypuszczasz w świat najlepsze, najzdrowsze plemniki. A przy okazji zapobiegniesz rakowi prostaty. Badania wykazały, że mężczyźni, którzy ejakulowali najczęściej, chorowali na nowotwory prostaty o 20% rzadziej niż ci, którzy mieli wytrysk średnio 5 razy w miesiącu. To się dopiero nazywa połączenie przyjemnego z pożytecznym!

Ciekawostka: Czy wiedzieliście, że właścicielem najbardziej zapracowanego penisa świata był zapewne panujący w Tongo król Fatefehi, który w latach 1770-1784 pozbawił dziewictwa 37 800 kobiet? A to tylko jeden z 10 faktów o penisie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij