[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.1

Postęp technologiczny przyczyną lenistwa?

Człowiek coraz bardziej ułatwia sobie życie. Rozwój techniki sprawia, że wciąż rzadziej masz okazję porządnie się poruszać. Czy i Ty jesteś uzależniony od technologii? Odklej się od monitora, idź na trening i użyj mięśni nie tylko do otwierania lodówki i wciskania guzików na pilocie.

Lenistwo, uzależnienie od technologii fot. Joe Belanger 2014/shutterstock.com
15 000 kroków dziennie

Tyle kroków robią amisze - członkowie pewnej konserwatywnej wspólnoty protestanckiej, którzy z powodów religijnych obywają się bez nowoczesnych technologii. Przeciętny człowiek z Zachodu robi dziś zaledwie 6-7 tysięcy kroków. Według zaleceń lekarzy, aby utrzymać sprawny układ sercowo- naczyniowy, człowiek powinien robić minimum około 10 000 kroków. Zainstaluj sobie w telefonie krokomierz (użyj jednej z aplikacji, które opisywaliśmy w tym artykule) i sprawdź, ile robisz Ty. 

REKLAMA

17% otyłych nastolatków

Kiedyś chłopcy na podwórku bawili się w strzelanego, biegali, wspinali się na drzewa, grali w piłkę i w noża. Dziś ćwiczą głównie palec wskazujący i przedramię. Skutek? Według raportu UNICEF z 2010 roku odsetek nastolatków z nadwagą i otyłością zwiększył się w Polsce od początku wieku z około 8 do 17%. 

3-5 godzin dziennie w sieci

Z badania TNS Polska wynika, że większość polskich internautów spędza w necie tyle godzin. Łatwość komunikacji sprawia, że nie musisz nigdzie chodzić. Kiedyś trzeba było pójść, żeby pożyczyć zeszyt, dziś wysyła się skany. Zamiast robić zakupy w sklepie, robisz je online, nawet w kolejce do kasy PKP nie musisz już stać, tylko kupujesz e-bilet. I to wszystko na siedząco.

Jak się ratować? Lekarze z Mayo Clinic radzą, by gdzie tylko się da, wstawać i chodzić. Zamiast pisać e-maila do kolegi z pokoju obok, idź do niego. Zamiast przed biurkiem, omów strategię sprzedaży, spacerując w kółko po skwerze. Rób wszystko, co tylko oderwie Cię od krzesła. 

Smartfon, czyli wszystko w jednym

Według badań rozmowa telefoniczna zajmuje dopiero 5. miejsce, jeśli chodzi o wykorzystanie smartfonów (w przeliczeniu na minuty). Smartfon zastępuje mnóstwo urządzeń, m.in. mapę, komputer, książkę, latarkę, kompas, pocztę, magnetofon, telewizor, aparat fotograficzny etc. Zamiast pamiętać o zabraniu tych wszystkich sprzętów, musisz pamiętać tylko o jednym urządzeniu. I tylko jedno dźwigać. 

160 kcal spaliłbyś przy myciu naczyń

Urządzenia AGD odciążyły nas z konieczności: prania ręcznego, mycia naczyń, ubijania piany, szatkowania kapusty etc. Nawet chleba już nie musimy kroić ręcznie. Każda z tych maszyn wyręcza Cię i zwalnia z obowiązku spalenia od 50 do 250 kcal. Ty zaś płacisz za maszyny, za prąd i za karnet na siłownię. 

1 000 000 000 pytań do Google'a dziennie

Z badań opublikowanych w "Science" wynika, że łatwość dostępu do informacji zmienia sposób, w jaki używamy pamięci. Bardziej niż same fakty zapamiętujemy ścieżkę dostępu do nich, czyli informację, gdzie je można znaleźć. Niestety, gdy jesteś offline, ta wiedza staje się bezużyteczna, a innej możesz już nie mieć. 

2 godziny dzienie przed telewizorem

Aż 86% facetów przyznaje się, że spędza przed telewizorem ponad dwie godziny dziennie, a co dziesiąty facet ponad 6 godzin. Wniosek? Większość z nas po pracy (polegającej najczęściej na siedzeniu) przez kolejne kilka godzin dziennie siedzi. Badania zaś wykazały, że Ci, którzy spędzają przed TV 4 godziny dziennie, są aż o 50% bardziej narażeni na przedwczesną śmierć, a ryzyko chorób serca rośnie u nich aż o 125% w porównaniu do tych, którzy oglądają TV 2 godziny. 

25 000 nazw ulic w Londynie

Badania londyńskich taksówkarzy przeprowadzone w 2006 roku wykazały, że w porównaniu z kierowcami autobusów mają oni fizycznie powiększone obszary mózgu odpowiedzialne za zapamiętywanie. Innymi słowy, konieczność zapamiętania dużych porcji informacji topograficznych (około 25 tysięcy nazw ulic) poprawiała objętość pamięci. Od upowszechnienia GPS-ów mózgi londyńskich cabbies już się nie powiększają.  

MH 09/2013

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij