Jak palenie papierosów wpływa na sprawność seksualną mężczyzn?

Kiedy myślimy o negatywnych skutkach palenia, pierwsze, co nam zwykle przychodzi do głowy, to oczywiście rak płuc. Ale palenie fajek potrafi Ci zaszkodzić nie tylko w dość odległej przyszłości, ono szkodzi tu i teraz. Między innymi zwiększając ryzyko zaburzeń erekcji. Wiedziałeś o tym?

Zaburzenia erekcji Shutterstock.com

Okazuje się, że wizerunek macho, z papieroskiem w ustach i z piękną zadowoloną kobietą przy boku ma w sobie poważną rysę logiczną. Bo jeśli ten macho pali jednego za drugim, jego penis w erekcji może przypominać raczej spalonego kiepa pozostawionego bez nadzoru w popielniczce niż sztywnego, cylindrycznego papierosa prosto wyjętego z paczki.

REKLAMA

O związki między paleniem a sprawnością seksualną zapytaliśmy eksperta, dr n. med. Piotra Pawła Świniarskiego (piotrswiniarski.com), który jest jednocześnie specjalistą urologiem (FEBU), specjalistą andrologiem (EAA) i lekarzem medycyny seksualnej (FECSM), czyli o problemach z penisem wie praktycznie wszystko.

MH: Jaki wpływ na sprawność seksualną ma długotrwałe palenie papierosów?

Dr Świniarski: Bez wątpienia palenie papierosów ma negatywny wpływ na sprawność seksualną mężczyzn. Metaanaliza wyników 19 badań wykazała, że zaburzenia erekcji (ang. Erectile Dysfunction = ED) występują średnio u 4 na 10 mężczyzn. W ogólnej populacji. Tymczasem istnieje wiele badań potwierdzających, że zaburzenia erekcji u palących występują częściej niż u niepalących. Na przykład badanie Massachusetts Male Aging Study na podstawie dziesięcioletniej obserwacji wykazało, że ryzyko ED u palaczy jest dwukrotnie wyższe niż u niepalących.
W kilku innych badaniach, w których przebadano łącznie 520 tysięcy mężczyzn, również potwierdzono związek palenia i występowania zaburzeń erekcji. Co istotne, wyniki wskazują, że ryzyko zaburzeń jest wprost zależne od dawki i czasu trwania nałogu. Oznacza to, że im więcej i im dłużej palisz, tym większe ryzyko wystąpienia zaburzeń wzwodu. A to jeszcze nie koniec, bo podobnie jest z przedwczesnym wytryskiem – jeśli palisz, zwiększasz o 12% ryzyko jego wystąpienia.

Palenie tytoniu powoduje też obniżenie produkcji testosteronu, a jak wiemy testosteron jest głównym regulatorem męskiej sprawności seksualnej działającym ośrodkowo, czyli na pożądanie seksualne oraz obwodowo, czyli mechanikę podniecenia i erekcji.

Ostatnią rzeczą, o której warto wspomnieć, jest bardzo negatywny wpływ palenia na męską płodność, czyli na jakość i ilość plemników, a przez to spadek szans na zajście partnerki w ciążę. Dlatego, często nie podejmuję się dalszego leczenia pary z powodu niepłodności, jeśli mężczyzna kategorycznie odmawia rzucenia palenia.

ZOBACZ TEŻ: Wyznanie nikotynika

MH: Czy wypalenie paczki papierosów w klubie ma wpływ na seksualną wydolność w nocy?

Dr Świniarski: Nikotyna i około 7000 innych substancji, w tym około 100 toksycznych, rozpoznanych dotychczas w dymie tytoniowym wpływa na układ sercowo-naczyniowy w okresie „bezpośrednio po wypaleniu” i w okresie wieloletnim. Oznacza to, że po wypaleniu paczki papierosów na imprezie efekt obkurczenia się tętnic jamistych w prąciu może być wyraźnie zauważalny, szczególnie jeśli dołożymy do tego jeszcze alkohol i jego działanie na naczynia krwionośne i nerwy.

Badanie, w którym wzięło udział 2200 mężczyzn wykazało, że po zapaleniu papierosa ryzyko spadku przepływu krwi przez prącie poniżej wartości krytycznych w momencie uzyskiwania wzwodu rośnie o 50%. Czyli ostra impreza z dużą ilością papierosów może spowodować słabszy napływ krwi do prącia, a tym samym zmniejsza szanse na uzyskanie erekcji, dobrą sztywność prącia i odbycie kolejnego stosunku.

MH: Co w papierosach jest najbardziej niebezpieczne z punktu widzenia zdrowia seksualnego? Nikotyna? Substancje smoliste? Tlenek węgla?

Dr Świniarski: Nikotyna to substancja najlepiej przebadana, odpowiedzialna za rozwój uzależnienia, ale to nie ona jest najgrozniejsza.Poza nią występują właśnie tlenek węgla, rakotwórcze substancje smoliste, policykliczne aromatyczne wodorowęglany, metale ciężkie jak arsen, kadm, ołów i ponad 7000 innych substancji. Niemożliwe jest dokładne przebadanie wpływu każdej z nich, ale z tych kilkudziesięciu zbadanych zdecydowana większość ma silnie negatywny wpływ na ludzkie zdrowie. Najczęściej są to substancje:

  • kancerogenne, czyli powodujące raka,
  • teratogenne, czyli powodujące wady lub obumarcie płodu,
  • akumulujące się w organizmie (jak metale ciężkie),
  • powodujące uszkodzenie śródbłonka naczyniowego i miażdżycę, a przez to wpływ na wszystkie narządy zależne od prawidłowego ukrwienia… czyli na całe ciało.

Jest takie powiedzenie, że palacze palą dla nikotyny, ale tracą płodność, funkcje seksualne i umierają z powodu substancji smolistych.

MH: Czy po rzuceniu palenia sprawność seksualna się poprawia? Jak długo trzeba czekać na efekty?

Dr Świniarski: Zaburzenia erekcji to wielowymiarowy problem dotykający dziś ponad 100 milionów mężczyzn na całym świecie, a szacuje się, że w 2025 będzie to już ponad 300 milionów. Zaburzenia erekcji i choroby układu krążenia mają te same czynniki ryzyka – oznacza to, że to samo, co powoduje zawał serca czy udar mózgu powoduje także zaburzenia wzwodu.

Badania wykazują, że zaburzenia erekcji średnio o około 3 do 5 lat wyprzedzają zawał serca, udar mózgu lub inny incydent sercowo-naczyniowy. Jeśli więc dziś masz problemy z erekcją, to zgłoś się po pierwsze do androloga – on pomoże Ci rozwiązać aktualny problem, a po drugie do kardiologa, bo za parę lat możesz mieć większy problem niż tylko zaburzenia erekcji. Mówi się, że zaburzenia erekcji i choroby sercowo-naczyniowe to dwie strony tego samego medalu, tak silną mają korelację. Już jeden papieros dziennie powoduje wzrost o 48% ryzyka choroby wieńcowej i o 25% ryzyka udaru, a przy paczce dziennie (20 papierosów), to ryzyko wzrasta już odpowiednio o 124 i 80%.

O ile rzucenie palenia skutkuje z czasem spadkiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i zagrożenia niektórymi nowotworami, o tyle samo rzucenie palenie nie wycofuje istniejących zaburzeń erekcji, a jedynie hamuje dalsze ich pogłębianie się aż do całkowitej impotencji.

Pamiętajmy, że palenie to tylko jeden z negatywnych czynników mających wpływ na erekcję. Z wiekem nasilają się zaburzenia hormonalne, obniża się poziom testosteronu, częściej występują zaburzenia depresyjne, choroby naczyniowe, neurologiczne i metaboliczne, takie jak np. miażdżyca czy cukrzyca.

ZOBACZ TEŻ: Cukrzyca i papierosy - bardzo złe połączenie

Jeśli zatem oprócz rzucenia palenia wdrożymy leczenie istniejących chorób, profilaktykę przyszłych schorzeń i usuniemy inne, możliwe do zmiany negatywne czynniki, to jak najbardziej jest duża szansa (ale nie 100% pewność!) na poprawę erekcji. Zauważalna poprawa następuje już w ciągu kilku tygodni lub miesięcy, zależnie od zakresu pracy do wykonania przez pacjenta.

MH: Według danych European Lung Foundation tylko 10-15% ludzi udaje się rzucić palenie za pierwszym razem. Czy w przypadku pozostałych 85% zastąpienie papierosów, które się pali preparatami z nikotyną może przynajmniej zmniejszyć skalę problemów wywołanych przez papierosy?

Dr Świniarski: Regularne palenie papierosów dotyczy jednej czwartej polskiego społeczeństwa (około 26 proc.) czyli około 9 mln osób. Co trzeci dorosły mężczyzna i co piąta kobieta regularnie sięgają po tę używkę. Jest poprawa, bo jeszcze 20-30 lat temu problem dotyczył aż 40 proc. Polaków. Chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że najlepsze dla zdrowia jest całkowite i natychmiastowe rzucenie palenia. Ale jeśli jesteś ekspertem w rzucaniu palenia, robiłeś to wielokrotnie i zawsze z tym samym efektem, czyli powrotem do palenia, to rzeczywiście warto skorzystać z form pośrednich pomiędzy paleniem a niepaleniem.

Nikotynowa terapia zastępcza (ang. Nicotine Replacement Therapy = NRT) zwiększa szanse na całkowite rzucenie palenia oraz daje szanse na tzw. redukcję szkód. Co to oznacza? W skrócie wygląda to tak, że wprawdzie wciąż dostarczamy organizmowi szkodliwą i uzależniającą nikotynę, ale redukujemy ilość i stężenie pozostałych toksycznych substancji występujących w papierosach. W aptekach dostępne są plastry, gumy i tabletki do ssania z oczyszczoną nikotyną – zarejestrowane jako leki wspomagające rzucanie palenia. Oprócz nich w sprzedaży aptecznej dostępna jest cytyzyna i leki wydawane wyłącznie na receptę, które również do pewnego stopnia zmniejszają głód nikotynowy.

Dla palaczy, u których żadne leki nie zadziałały pozostają jeszcze bezdymne produkty alternatywne, w których istotnie zredukowano liczbę i poziomy substancji szkodliwych. Chociaż nadal są one obecne we wdychanym aerozolu z e-papierosów czy urządzeń podgrzewających tytoń. Decyzję o zastosowaniu konkretnego leku czy urządzenia z nikotyną najlepiej skonsultować z lekarzem.

W oparach wdychanych z tzw. e-papierosów występują też dodatkowe substancje chemiczne jak np. glikol propylenowy, gliceryna czy chemiczne dodatki smakowe / zapachowe i produkty ich termicznego rozkładu. Jednak brak standaryzacji tych urządzeń oraz tysiące różnych e-liquidów dostępnych na rynku powodują, że emisja substancji szkodliwych z e-papierosów jest zróżnicowana i uzależniona od woltażu urządzenia i rodzaju e-liquidu. Dlatego aktualnie nie mówi się, że którakolwiek z tych chemicznych substancji jest „bezpieczna” dla organizmu, a jedynie mówimy o mniejszym narażeniu na substancje szkodliwe w porównaniu do kontynuacji palenia papierosów. Przy czym to mniejsze narażenie występuje wyłącznie pod warunkiem, że palacz nie „dopala” sobie co jakiś czas tradycyjnych papierosów.

Z kolei redukcja substancji szkodliwych w urządzeniach podgrzewających spreparowany tytoń wynika głównie ze spadku temperatury całego procesu, bo wcześniej tytoń był spalany, a teraz jest tylko podgrzewany i odparowywany. Urządzenia te zostały w ostatnich latach szczegółowo przebadane i jedno z nich zostało uznane przez  Agencję ds. Żywności i Leków w USA jako pomocne w redukcji szkód zdrowotnych związanych z paleniem u nałogowych palaczy.
W badaniach naukowych wykazano, że w porównaniu do tradycyjnego palenia papierosów produkują zmniejszone aż o ponad 90-95% ilości formaldehydu, acetylaldehydu, akroleiny, aldehydu propionowego i krotonowego, zaś reaktywnych form tlenu o 85% i związków karbonylowych o 76%. Ilość nikotyny w ich aerozolu jest niższa niż w zwykłych papierosach, wyższa niż w e-papierosach przy krótkim czasie zaciągania, ale niższa niż w e-papierosach przy dłuższym czasie zaciągania. W obu tych formach zastępujących tradycyjne palenie zauważalny jest także drastyczny spadek ilości wdychanego, trującego tlenku węgla.

Podsumowując: jeśli nie jesteś w stanie rzucić palenia skorzystaj z form pośrednich i nadal próbuj osiągnąć całkowitą abstynencję nikotynową. Jeśli nie palisz – nigdy nie zaczynaj korzystać z e-papierosów lub podgrzewaczy tytoniu, bo one nie są ani bezpieczne, ani obojętne dla zdrowia.

MH: Czy medycyna seksualna dysponuje danymi na temat tego, jak duży odsetek kobiet rezygnuje z seksu lub zgadza się na niego niechętnie głównie ze względu na bijący od palaczy nieprzyjemny zapach?

Dr Świniarski: Nie znam osobiście takich badań, ale z pewnością przydałyby się one dla rozwoju nauki i dla osób zastanawiających się nad rzuceniem palenia, dla których argumenty o słabszej potencji, płodności i niższym testosteronie nie są rozstrzygające. Uważam, że zapach, a raczej smród papierosów z ust kochanka nigdy nie jest czynnikiem zachęcającym, raczej zniechęca lub w najlepszym wypadku może być obojętny, jeśli partnerka także pali.

SPRAWDŹ RÓWNIE: Zdrowe nawyki - jak je wprowadzić na stałe?

REKLAMA