Optymalna długość snu – czy 9-10 godzin to za długo?

Według wytycznych ekspertów ds. snu z American Academy of Sleep Medicine and Sleep Research Statement nie powinniśmy spać mniej niż 7-9 godzin. Aby o poranku obudzić się wypoczętym, należy zadbać nie tylko o ilość, ale i jakość nocnego snu.

sen, jakość snu shutterstock.com

Głównym kryterium oceny adekwatnej długości snu jest stan, w jakim budzimy się rano. Jeśli czujemy się wyspani, to znaczy, że sen miał prawidłową długość i jakość. Jednym wystarczy 7 godzin, drudzy potrzebują więcej czasu na regenerację. Wszystko zależy od potrzeb naszego mózgu, który podczas snu się oczyszcza i regeneruje. Dlatego też 9-10 godzin snu w okresie zimowym nie powinno być powodem do niepokoju, zwłaszcza jeśli ten czas zapewnia nam prawidłowy wypoczynek.

REKLAMA

ZOBACZ: Jak się wysypiać? 12 porad naukowców

„Zimą zapotrzebowanie na sen może się zwiększać, a to przede wszystkim z powodu krótszego dnia i mniejszej ilości światła słonecznego. Powinniśmy pozwolić organizmowi na dłuższą regenerację i nie skracać długości snu, bo będzie to dla nas niekorzystne – w ciągu dnia będziemy bardziej zmęczeni i mniej wydajni. Mogą pogorszyć się koncentracja i pamięć. Staniemy się bardziej napięci i zestresowani. Będziemy się również szybciej męczyć” – wyjaśnia specjalista psychiatra, lek. med. Paweł Brudkiewicz z Centrum Dobrej Terapii w Krakowie.

Jego zainteresowania kliniczne obejmują także zaburzenia snu. Dodaje, że nadmierne zapotrzebowanie na sen może się też wiązać z deficytem witaminy D3, który w okresie jesienno-zimowym jest w naszej populacji częstym zjawiskiem. Brak odpowiedniej suplementacji „witaminy słońca” może nawet doprowadzić do zaburzeń afektywnych, w przebiegu których, oprócz objawów depresyjnych, występuje właśnie nadmierne zapotrzebowanie na sen. Ten stan wymaga już leczenia, które najczęściej polega na wdrożeniu fototerapii.

PRZECZYTAJ: Najlepsze suplementy na sen

Jeśli „zimowy sen”, trwający 9-10 godzin, nie zapewnia odpowiedniego odpoczynku (budzimy się zmęczeni i niewyspani), to sytuacja ta może być powodem do niepokoju i warto poszukać przyczyn takiego stanu. Zacznij od analizy nawyków, które wpływają na pogorszenie jakości snu. Zrezygnuj m.in. z używania elektroniki tuż przed snem.

Niebieskie światło (HEV – High Energy Visible Light), emitowane przez ekrany urządzeń elektronicznych, zakłóca wydzielanie hormonu snu – melatoniny, co negatywnie wpływa na jakość snu. Wpatrywanie się w ekran smartfona w ciągu godziny przed snem opóźnia rozpoczęcie wydzielania melatoniny o 90 minut i zmniejsza jej ilość o połowę.

„Jakość snu zaburzają spożywanie alkoholu wieczorem, a także brak aktywności ruchowej w ciągu dnia. Czynniki te powodują, że sen jest zbyt płytki i tym samym mniej regenerujący” – podkreśla Paweł Brudkiewicz.

Porządny sen zapewnia energię na następny dzień. Jednak sen to nie tylko wypoczynek. Okazuje się, że jest też lekarstwem. Jak donosi pismo „Circulation”, ludzie, którzy solidnie się wysypiają, mają o 42% niższe ryzyko chorób serca niż ci, którzy spać nie potrafią.

REKLAMA