Odporność psychiczna – poznaj patenty żołnierzy sił specjalnych

Nie da się zaprzeczyć, że komandosi z elitarnych jednostek sił specjalnych to ludzie, którzy muszą zachować zimną krew i umiejętność radzenia sobie w skrajnie niesprzyjających warunkach. Jednak ich zdolności mogą przydać się także poza polem walki. Poznaj patenty byłych specjalsów, dzięki którym zadbasz o swoją formę fizyczną i psychiczną w czasie pandemii.

Aldo Kane, psychika, zdrowie psychiczne shutterstock.com
Jak wynika z badań opublikowanych w „The International Journal of Health Planning and Management”, epidemia COVID-19 wpływa negatywnie na zdrowie psychiczne całego przekroju społeczeństwa – od dzieci i młodzieży, poprzez pracowników służb medycznych, po seniorów.

REKLAMA

Co więcej, jak donoszą badacze z University of Oklahoma, oprócz depresji i nerwic lękowych coraz częściej diagnozuje się również zespół stresu pourazowego, który do tej pory łączony był raczej z działaniami na placu boju niż przebywaniem w domu.

W dodatku zgodnie z najnowszymi doniesieniami naukowego czasopisma medycznego „British Medical Journal”, problemy psychiczne związane z COVID-19 mogą dawać się we znaki dłużej niż symptomy fizyczne.

Wieści nie są pocieszające, ale trudno się temu dziwić. W końcu nagle, w połowie marca zeszłego roku, wszyscy zostaliśmy skonfrontowani z sytuacją, z którą nigdy wcześniej nie musieliśmy się mierzyć.

Jesienią, wraz z szarugą za oknem i pierwszymi powiewami chłodnego powietrza, niedogodności wróciły. Znów swoboda przemieszczenia została ograniczona, a rutyna sprawiła, że kolejne dni stały się niemal identyczne. Czy to nie przypomina odrobinę życia w wojskowych koszarach? I czy w takim razie od zawodowych żołnierzy nie moglibyśmy się nauczyć czegoś, co przydałoby się także zwykłym śmiertelnikom?

Naszym zdaniem tak, dlatego polecamy posłuchać wywiadu, który przeprowadził Robert Hicks z brytyjskiej edycji Men’s Health. Jego rozmówcami są Aldo Kane, były snajpier Royal Marines, oraz Jason Fox, były członek Special Air Service (SAS). Panowie szczerze i bez kompleksów mówią o tym, jak zadbać zarówno o dyspozycję fizyczną, jak i formę psychiczną w tych trudnych czasach. Jeśli jednak od angielskiego wolisz naszą piękną, ojczystą mowę, przygotowaliśmy dla Ciebie streszczenie najważniejszych fragmentów dyskusji.

 

 

Normalnie dużo podróżuję, nie spędzam czasu w domu – mówi Aldo Kane, były snajper Royal Marines i nasz zeszłoroczny okładkowicz. – Ale w ogólnym rozrachunku pandemia była dla mnie łaskawa. Nie zachorowałem, nie straciłem nikogo bliskiego. Powinienem być za to wdzięczny – dodaje.

ZOBACZ: Aldo Kane - człowiek czynu

Trochę inaczej sprawy miały się w przypadku Jasona Foxa, byłego członka Special Air Service (SAS), który w momencie wybuchu pandemii znajdował się w Nowej Zelandii. Nagle jego plany zostały skasowane. Musiał wrócić do Europy. – Postanowiłem przyjąć to, co mnie spotkało. Zająć czymś umysł, ćwiczyć – tłumaczy. Latem złapał koronawirusa. Stracił węch i smak, bolała go głowa, był ospały. – Ale na szczęście w moim przypadku nie skończyło się źle. Niektórzy chorują znacznie ciężej – mówi.

Walka z niewidzialnym wrogiem

W czasie służby wszystko jest dokładnie zaplanowane. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, rok po roku – wspomina Kane. – Dlatego, gdy zamknięto nas w domach, postanowiłem zrobić sobie plan godzinowy. Najtrudniej było mi poradzić sobie z chwilami, gdy po prostu miałem usiąść i spokojnie czytać.

Podobne kłopoty miał Fox, który w pewnym momencie pogodził się z byciem znudzonym. – To też umiejętność – przyznaje. – Ludzie się tego boją, próbują uciekać, ale ostatecznie to nie jest najgorsze uczucie na świecie.

Te słowa robią wrażenie, bo obaj nie należą do gości, którzy spędzają sobotnie popołudnia grając w szachy. Aldo Kane wspina się, skacze ze spadochronem i nurkuje. Podczas licznych wypraw zjechał na linie do aktywnego wulkanu, uciekał przed rozsierdzonym nosorożcem czy płynął przez Atlantyk kajakiem.

Jason Fox rozpoczął służbę w wieku 16 lat. Jako członek sił specjalnych odbijał zakładników oraz walczył z przemytem narkotyków. Po opuszczeniu armii, oprócz pomagania ekipom filmowych i telewizyjnym przetrwać w najtrudniejszych warunkach, razem z grupą nurków wyłowił u wybrzeży Madagaskaru skarb kapitana Kidda.

Swego czasu przez 10 dni byłem zamknięty pod ziemią w schronie przeciwatomowym. Wtedy zdałem sobie sprawę, że aby dobrze funkcjonować, potrzeba trzech rzeczy. Światła dziennego, możliwości wychodzenia na zewnątrz i interakcji społecznych – wspomina Aldo. – I nagle właśnie te rzeczy, ze względu na większe dobro, zostały nam zabrane.

W trudnych warunkach

Lata spędzone w wojsku sprawiły, że obaj panowie nauczyli się improwizować. W końcu podczas misji specjalnych często działa się według planu, aż do momentu, gdy ten bierze w łeb. Wtedy trzeba samodzielnie, pomimo stresu, podejmować decyzje i na bieżąco dostosowywać sposób działania do zmieniających się warunków.

Często lądowaliśmy w nowych miejscach, w których nie było siłowni – wspomina Aldo Kane. – Dlatego sami musieliśmy tworzyć odpowiednie warunki do ćwiczeń. Tak jak w Kolumbii kilka lat temu. Trenowaliśmy z ciężarem własnego ciała przez 4 tygodnie. Wróciłem do domu w wyśmienitej formie. Naprawdę nie potrzebujesz do tego sprzętu do crossfitu. 

PRZECZYTAJ: Kalistenika - forma bez wychodzenia z domu

W Kolumbii było dobrze, bo wszędzie czekały na nas nieużywane place zabaw dla dzieci, na których mogliśmy się podciągać – dodaje Fox. – Ale dla mnie jesteś w stanie zrobić przyzwoity trening nie wychodząc z domu. Ludzie nie doceniają taśm oporowych – przyznaje.

Pewnie przed wybuchem pandemii również nie zdawałeś sobie sprawy, ile różnych ćwiczeń można wykonać między kanapą a biurkiem. Poza tym przestałeś tracić czas na dojazdy na trening. Obaj byli żołnierze niesamowicie to docenili. Ale z drugiej strony zdali sobie sprawę z czegoś, czego nie wiedzieli.

Wiem, że rozmowy w siłowni bywają o niczym – przyznaje Fox. – Ale były jedną z rzeczy, za którą najbardziej tęskniłem podczas pierwszego lockdown’u. Czasami po prostu warto spędzić trochę czasu z ludźmi, którzy myślą podobnie.

Na nowej drodze

Przez 7 miesięcy zeszłego roku nie miałem żadnych wyjazdów, więc nie zarabiałem pieniędzy. To wszystko ma ogromne znaczenie – przyznaje były snajper Royal Marines. – Mógłbym się zastanawiać, czy to dobrze, czy źle. Ale ostatecznie wolałem myśleć o tym, co jestem w stanie zrobić, żeby lepiej funkcjonować, lepiej się czuć się i po prostu być lepszym gościem.

Sposobem Kane’a był ćwiczenia i to przez 2-3 godziny dzienne. Jako mała namiastka tego, co robiłby, gdyby nie musiał tkwić w zamknięciu. Poza tym w treningu zwrócił uwagę na mobilność. – Gdyby to nie byłby COVID, to wydarzyłoby się coś innego. Tak już po prostu jest – dodaje Kane.

Przestań, bo zaraz zaczniesz brzmieć jak prorok końca świata – śmieje się z niego Fox. Po czym dodaje, że dzięki doświadczeniu w armii mieli nieco łatwiej, bo byli przyzwyczajeni do tego, że w ciągu roku przez dziewięć miesięcy przebywają gdzieś, gdzie nie zawsze chcą być i nie mogą liczyć na to, że wieczorem wyskoczą z kumplem na miasto.

To nie znaczy, że pandemia była dla nas łaskawa – tłumaczy Fox. – Nie wiesz, co się wydarzy, kiedy pojawią się szczepionki, jak będzie wyglądała nowa normalność. Zastanawiasz się, czy będziesz mógł wrócić do robienia rzeczy, które robiłeś do tej pory. Te myśli nieustannie się pojawiają. Ale skupiasz się na byciu tu i teraz. Tkwisz w domu, jasne, ale ważne jest, co możesz z tym zrobić.

Dla obu jest to tym łatwiejsze, że nie boją się rozmawiać. Także na tematy związane ze zdrowiem psychicznym. Jason Fox został zwolniony ze służby w 2012 roku w wyniku stresu pourazowego. W swojej książce „Battle Scars“ przyznał później, że miał wrażenie, że zawiódł jako żołnierz, ojciec, syn i przyjaciel.

Próbował się odnaleźć w nowej rzeczywistości, na początku bez rezultatu. Aż w końcu znalazł się na skraju samobójstwa. Dopiero, gdy trafił na terapię, zrozumiał, jak ważne jest przyznać się przed samym sobą i przed otoczeniem, że coś jest nie tak i prosić o pomoc.

Z podobnego założenia wychodzi Aldo Kane. – Nigdy nie miałem problemu, żeby o tym mówić – przyznaje. – Ale gdy bierzesz udział w wyprawach na koniec świata, nie musisz krzyczeć, jaki twardy jesteś – dodaje.

Zdrowa głowa

Oczywiście, to nie jest tak, że trzymamy się za ręce i patrzymy sobie w oczy. Raczej pijemy piwo – dodaje Fox. Wspomina przy okazji wyjazd do Meksyku, gdzie razem z Kane’a towarzyszyli tamtejszym oddziałom do walki z przestępczością narkotykową. – Po wszystkim, pod koniec dnia siadaliśmy na balkonie i rozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło i jak się czujemy. Meksyk potrafi być naprawdę przerażającym miejscem – dodaje.

Jego zdaniem umiejętność nazwania przez mężczyznę tego, co się dzieje w jego głowie oraz ciele po prostu przedłuża mu życie. I w żaden sposób nie odbiera męskości. Bo nawet najtwardsi goście z całego świata, a z takimi przez lata pracował Fox, są w stanie usiąść i otwarcie przyznać, co im leży na wątrobie. – Oldschoolowe podejście w stylu zaciśnij wargi i nic nie mów po prostu nie działa – dodaje Fox. – Bo faceci potem idą do lasu i odbierają sobie życie.

Sam mam w swojej książce telefonicznie z 15 numerów osób, od których powinienem odebrać połączenie w odpowiednim momencie. Ale tego nie zrobiłem – przyznaje Kane. – Dlatego dobrze, że zaczyna się o tym mówić – dorzuca.

Jednak obaj zdają sobie sprawę, że od samych dyskusji w przestrzeni publicznej niewiele się zmieni. Bo ostatecznie nie chodzi o wielkie ustalenia, tylko o czas spędzony z kumplami. Atmosferę, w której rozmowa o czymś więcej niż piłka nożna i polityka jest jak najbardziej na miejscu.

Poszedłem ostatnio na parę godzin do lasu – wspomina Fox. – Wykonałem kilka rozmów w sprawie pracy, ale też zadzwoniłem do gości, z którymi nie miałem kontaktu od dłuższego czasu. Tak po prostu, żeby spytać, co u nich. I teraz wiem, że gdy następnym razem się zobaczymy, będziemy mogli od tego zacząć rozmowę. To sprawia, że ludzie nie czują się sami – wyjaśnia.

Weź z niego przykład, bo nadeszły czasy, w których każdy z nas się z czymś zmaga. Dlatego warto mieć przy sobie grupę oddanych przyjaciół.

Zobacz również:
Nie wszystkie wysiłki mitycznego Syzyfa były bezowocne. Sprawdź, czego możesz się od niego nauczyć, gdy zechcesz mieć uda jak skały.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA