[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

O jeden ząbek za daleko...

...czyli 8 najgorszych rzeczy, które facet może zrobić swojemu penisowi. Jeśli nie chcesz, aby Twojemu najlepszemu kumplowi kiedykolwiek stała się krzywda, poznaj kilka rad, jak obchodzić się z nim z należytą troską i uniknąć bolesnych kłopotów.
Twój najlepszy przyjaciel często zgrywa twardziela, ale w głębi duszy to naprawdę wrażliwy gość... (fot. Lego)
Mogłoby się zdawać, że mężczyźni będą opiekować się swoimi klejnotami z delikatnością amsterdamskich jubilerów. Nic bardziej mylnego! Izby przyjęć ostrych dyżurów pełne są gości, którzy zabrali się do roboty z wrażliwością syberyjskich drwali i mało co nie zrobili kaleki ze swego najlepszego kumpla.

Jest też całkiem pokaźna grupa facetów, którzy za żadne skarby nie zdejmą gatek przed pielęgniarką i leczą swoje czasem całkiem poważne kontuzje domowymi sposobami. Stosują okłady, noszą luźne bokserki i przeklinają los, który skazał ich na tygodnie przymusowej abstynencji. Nie wiadomo nawet, co gorsze - ból, czy konieczność wyjaśnienia personelowi medycznemu, co właściwie zaszło.

Możesz jednak z łatwością uniknąć podobnych problemów, wyciągając wnioski z ośmiu podstawowych błędów, które zdarzają się nie tylko pechowcom.

Błąd nr 1, czyli nic na siłę

Budzisz się rano z erekcją jak wieża i chce ci się sikać. Stajesz więc nad muszlą i zaczynacie się mocować - Ty ciągniesz go w dół, on stawia opór, prężąc się w górę.

"To nie jest najlepszy sposób - ostrzega dr Robert Starzec, ordynator oddziału chirurgii. - Przyginanie sztywnego penisa w dół powoduje naciągnięcie więzadeł wieszadłowych, odpowiedzialnych za podnoszenie członka podczas erekcji. Są to dwa długie ścięgna łączące penis z kością łonową - jeżeli zaczną przypominać stare szelki, stracą zdolność podtrzymywania twego sprzętu na imponującej wysokości".

A z członkiem w poziomie, z tendencją do kiwania się w prawo i w lewo, będziesz wyglądał na wiecznie niezdecydowanego. Najlepszym sposobem na niechcianą erekcję jest cierpliwość - trzeba poczekać, aż sama ustąpi.

Błąd nr 2, czyli daj mu chwilę!

"Wbrew Twojemu mniemaniu o wiecznej gotowości do podejmowania seksualnych wyzwań zawsze i wszędzie, Twój członek może być innego zdania - dla niego pewne sprawy toczą się zbyt szybko. Za każdym razem, kiedy próbujesz dokonać penetracji zanim twój penis osiągnie pełny wzwód, narażasz się na bolesne urazy" - mówi dr Piotr Chłosta z Centrum Onkologii w Kielcach.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 (5)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij