Nowy sposób przechowywania spermy

Banki spermy zamrażają męskie nasienie w ciekłym azocie w temperaturze -196 stopni Celsjusza, a potem przechowują je w specjalnych chłodniach w temperaturze -150 stopni. Jednak japońscy naukowcy opracowali dużo prostszą i tańszą metodę liofilizacji spermy.

1806981886 fot. shutterstock.com
Nad metodą liofilizacji męskiego nasienia naukowcy z Uniwersytetu Yamanashi pracowali od kilku lat. Wyniki ich pracy są na tyle obiecujące, że postanowili je opublikować w ostatnim numerze czasopisma „iScience”.

REKLAMA

Liofilizacja polega na pozbawieniu wody. Jest to metoda suszenia substancji, które źle znoszą podgrzewanie. Najpierw daną substancję się zamraża, potem umieszcza się ją w próżni po to, żeby doszło do sublimacji, czyli przejścia lodu w stan pary. Następnie tę parę się usuwa. (Jest to popularna metoda przechowywania żywności; zastosowali ją po raz pierwszy Amerykanie  w czasie II wojny światowej dla produkcji racji żywnościowych dla żołnierzy, które ważyłyby mniej i zajmowały mniej miejsca w plecaku. Z liofilizowanej żywności dzisiaj korzystają himalaiści i kosmonauci). W przypadku spermy próbki wystarczy zamrozić w zwykłej zamrażarce w temperaturze -30 stopni, usunąć parę, a potem można je przechowywać w szczelnym opakowaniu w temperaturze pokojowej. Jednak opakowanie ma znaczenie. Plemniki dobrze reagują na szkło i papier, źle na plastik, który okazał się dla nich toksyczny (kolejny dowód na to, że spadek płodności u mężczyzn może mieć związek z wszechobecnym plastikiem).

Japońscy naukowcy metodę liofilizacji spermy przetestowali w ekstremalnych warunkach, czyli w kosmosie, gdzie nie ma grawitacji, za to jest duże promieniowanie. Osuszyli nasienie samców myszy, włożyli je do szklanych opakowań i wysłali na orbitę okołoziemską, po której krążyły sobie przez sześć lat. Po sprowadzeniu liofilizowanych próbek na ziemię dodano do nich wody po to, żeby plemniki wyszły ze stanu hibernacji i zapłodniono myszy metodą in vitro. Urodziło się zupełnie zdrowe potomstwo. Potem naukowcy doszli do wniosku, że szkło jest nieodpowiednim opakowaniem przesyłki, bo zawsze może pęknąć, więc wypróbowali plastik i specjalny papier, który nie przepuszczał wilgoci. Plastik nie zdał egzaminu, papier uzyskał najwyższe noty. Okazuje się, że liofilizowaną spermę można przesyłać nawet w kopercie i nie traci ona swoich właściwości. Czy w związku z tym odkryciem wrócimy do zapomnianej tradycji wysyłania miłosnych listów, Panowie?

ZOBACZ TEŻ: Gwiazdy filmów dla dorosłych wyznają – 5 wpadek na planie

Zobacz również:
Nie bez powodu przysiad uznawany jest za najważniejsze ćwiczenie przy budowania masy i siły. Zobacz, co robić, żeby zacząć wykonywać go w iście królewski sposób.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA