Najczęstszy nowotwór u mężczyzn?

Rak prostaty. Ten nowotwór jest dziś najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym u mężczyzn. I niestety śmiertelność z jego powodu stale rośnie. Dlaczego tak się dzieje skoro wykrycie choroby na wczesnym etapie daje nawet 90% skuteczności wyleczenia? Powodem jest niska świadomość społeczna i niechęć mężczyzn do wykonywania profilaktycznych badań prostaty. 

rak prostaty Shutterstock.com
Eksperci alarmują, że zachorowalność na raka prostaty stale wzrasta. W Polsce nowotwór ten stanowi już ok. 20 proc. wszystkich rozpoznanych nowotworów złośliwych. Oznacza to, że co piąty mężczyzna zmagający się z chorobą onkologiczną, choruje na raka prostaty. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce rejestruje się rocznie ponad 16 tysięcy nowych zachorowań i ponad 5 tysięcy zgonów. Tym samym rak prostaty zajmuje drugie miejsce wśród zgonów z powodu nowotworów złośliwych u mężczyzn.

REKLAMA

- Rak prostaty tylko wcześnie wykryty, w fazie ograniczonej do narządu, jest potencjalnie wyleczalny. Gdy objawy już występują, oznacza to najczęściej, że rak jest zaawansowany i nieuleczalny. Po leczeniu radykalnym, które polega na usunięciu całego narządu lub zniszczeniu go przy pomocy promieniowania, ponad 90 proc. pacjentów przeżywa co najmniej 10 lat. W fazie zaawansowanej średnie przeżycie to ok. 5 lat. Dlatego głównym sposobem zapobiegania śmierci z powodu zaawansowanego raka prostaty jest wykrywanie i leczenie jego najwcześniejszych postaci. Umożliwiają to okresowo wykonywane badania: palcem przez odbytnicę oraz oznaczanie poziomu PSA. Badania te wykonuje doświadczony lekarz urolog. Pierwsze badanie należy przeprowadzić ok. 40 roku życia, a następne należy wykonywać je regularnie, w zależności od wyników pierwszego badania. Jak często? O tym decyduje już lekarz prowadzący – mówi urolog, dr n. med. Robert Klijer, lekarz kierujący Oddziałem Urologicznym Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej im. św. Jana z Dukli.

Czym jest rak prostaty i kto jest na niego narażony?

Rak prostaty to złośliwy nowotwór, który wywodzi się  z prostaty, nazywanej inaczej gruczołem krokowym lub sterczem. Prostata stanowi element męskiego układu rozrodczego, w którym pełni bardzo ważną funkcję w produkcji nasienia (spermy). W obrębie prostaty może jednak dochodzić do szeregu procesów chorobowych, zarówno niewielkiego rozrostu, jak i zmian nowotworowych, które mogą być łagodne bądź złośliwe. W odróżnieniu od nowotworów łagodnych, nowotwory złośliwe zazwyczaj charakteryzują się szybkim i nieprzerwanym wzrostem, destrukcyjnym naciekaniem sąsiadujących tkanek i narządów, umiejętnością rozsiewu do układu chłonnego oraz do innych narządów, a także ryzykiem nawrotu po leczeniu.

- Nie znamy do końca czynników odpowiedzialnych za powstawanie i rozwój raka stercza. Najlepiej udokumentowane są trzy z nich: podeszły wiek, rasa oraz czynniki genetyczne. Na pewno negatywny wpływ mają takie czynniki środowiskowe jak: dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, uboga w warzywa i owoce czy spożycie alkoholu. Natomiast pozytywne oddziaływanie może mieć aktywność fizyczna czy spożycie zielonej herbaty. Wiemy to na podstawie obserwacji – np. gdy Japończyk przeniesie się na Hawaje i dalej do Stanów Zjednoczonych to choruje na raka prostaty tak jak społeczeństwo w którym żyje, czyli prawie wcale w Japonii, średnio na Hawajach i często w USA – podkreśla dr Robert Klijer.

Prawdopodobieństwo zachorowania rośnie wraz z wiekiem, a szczyt zachorowań przypada pomiędzy 60. a 70. rokiem życia, choć chorują też znacznie młodsi mężczyźni. Do rozwoju nowotworu może przyczynić się dieta bogatobiałkowa, otyłość, picie alkoholu, brak aktywności fizycznej, a także obciążenia genetyczne.

- Czynniki genetyczne są dobrze udokumentowane, jeżeli na raka prostaty zachorował krewny pierwszego stopnia to ryzyko jego wystąpienia jest dwukrotnie wyższe, gdy dwóch to 10-krotnie. Rak prostaty o podłożu genetycznym  występuje z reguły u młodszych pacjentów poniżej 55 roku życia. O raku prostaty uwarunkowanym genetycznie mówimy, gdy wystąpił u trzech krewnych lub u dwóch przed 55 rokiem życia. Dlatego w tej grupie pacjentów regularne coroczne badania, czyli oznaczenie poziomu PSA oraz badanie przez odbytnicę należy zacząć wykonywać już w wieku 40 lat i traktować je niezwykle poważnie – apeluje dr Robert Klijer.

Jakie badania wykonać i kiedy?

Wcześnie wykryta choroba pozwala albo na jej całkowite wyleczenie, albo na skorzystanie z szeregu opcji terapeutycznych, które nie są dostępne dla pacjentów z zaawansowanym nowotworem. Tymczasem z raportu „Narodowego Testu Zdrowia Polaków” wynika, że badaniu PSA (badanie wykonywane w diagnostyce raka prostaty) poddało się zaledwie 37 proc.  Polaków w wieku od 55. do 64. lat. Eksperci alarmują, że to stanowczo za mało.

- PSA (swoisty antygen sterczowy) jest białkiem wytwarzanym niemal wyłącznie w komórkach prostaty. Większość PSA jest zawarta w męskim nasieniu. Odgrywa ważną rolę w zapłodnieniu, ponieważ ma zdolność jego enzymatycznego upłynniania, a tym samym ułatwia ruch plemników. Poziom PSA rośnie z wiekiem, po jeździe na rowerze, cewnikowaniu, badaniu przezodbytniczym, po masażu prostaty i wytrysku nasienia. Po zabiegach chirurgicznych na prostacie oraz jej biopsji poziom PSA również  rośnie, stąd zaleca się odczekanie co najmniej 6 tygodni przed wykonaniem kolejnego pomiaru.

Pierwsze oznaczenie poziomu PSA należy wykonać około 40 roku życia, dalsze w zależności od uzyskanego wyniku. Badanie to umożliwia wykrycie wczesnych postaci raka prostaty. Ponieważ u około 20 proc. pacjentów rak prostaty może występować przy prawidłowym poziomie PSA dlatego też konieczne jest jego uzupełnienie przez badanie per rectum. Samo badanie dla wielu mężczyzn jest bardzo krępujące, dlatego niepotrzebnie unikają wizyty u urologa wykonując wyłącznie badanie PSA. Nie jest to jednak wystarczające – podkreśla dr Robert Klijer. - Badanie per rectum, czyli badanie przez odbyt jest niezastąpionym, rutynowym badaniem mogącym  wykryć wczesną postać raka prostaty. Niestety, mężczyźni niechętnie zgadzają się na tą procedurę ze względu na dyskomfort odczuwany w trakcie badania. Pacjent podczas wizyty lekarskiej kładzie się na kozetce z nogami zgiętymi w stawach biodrowych i kolanowych na jednym z boków lub pochyla się w pozycji stojącej (zależy to od preferencji badającego). Lekarz używając jednorazowych rękawiczek oraz maści o właściwościach znieczulających i poślizgowych wprowadza palec przez odbyt pacjenta. Całe badanie trwa zaledwie chwilę.– dodaje.

Rak prostaty długo nie daje żadnych objawów

Według specjalistów regularne wykonywanie tego typu badań jest istotne z tego powodu iż w większości przypadków w początkowej fazie rak prostaty przebiega całkowicie bezobjawowo.

- Objawy, które wiążemy z występowaniem raka prostaty: trudności w oddawaniu moczu, częstomocz, silne parcie na pęcherz czy też ból w podbrzuszu, najczęściej świadczą o jego zaawansowanej postaci. Tylko wczesna postać jest wyleczalna i gwarantuje co najmniej 10 letnie przeżycia. W postaciach zaawansowanych średnio pacjenci przeżywają ok. 5 lat. Dlatego raz jeszcze apeluję do mężczyzn po 40. roku życia: Panowie, róbcie kompleksowe badania profilaktyczne! Krótka wizyta w gabinecie urologa naprawdę może uratować Wam życiepodkreśla dr Robert Klijer.

 

Artykuł powstał we współpracy z Ipsen Polska sp. z o.o.

Zobacz również:
W dzisiejszym świecie energia do działania potrzebna jest nam od rana do wieczora. Nie ma zmiłuj. Co zapewni nam jej największą dawkę? Dobry trening czy pilnowanie diety? Zapytaliśmy eksperta. 
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA