[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Mocna erekcja: 7 patentów MH

Utrzymaj swój semafor w górze jak najdłużej. To wcale nie takie trudne. 

Mocna erekcja
Chłopcy lubią swoje zabawki, a gdy dorastają, przenoszą miłość na narzędzia. Lubią mieć je pod ręką, zawsze sprawne i naoliwione, żeby nie zawiodły, gdy będą potrzebne. Nawet wiertarki, używane raz na ruski rok, zazwyczaj trzymamy w specjalnych pudełkach w pełnej gotowości bojowej.

Dlatego znając to przywiązanie mężczyzn do narzędzi, trudno zrozumieć, co sprawia, że tak mało dbamy o narzędzie, które przydać nam się może praktycznie codziennie. Dlaczego starannie czyścimy każde wiertło, zanim odłożymy je na swoje miejsce, a tak niewiele uwagi zwracamy na nasz najbardziej osobisty, 6- lub więcej calowy świderek?

Od okresu dojrzewania robimy niemal wszystko, żeby zużył się jak najszybciej. Narażamy go na szkodliwy wpływ czynników wewnętrznych i zewnętrznych. Od upychania w za ciasnych dżinsach, przez nadmiar alkoholu i fajek, aż po 48-godzinne maratony seksualne z dziewczyną, o której wiemy jedynie tyle, że na śniadanie lubi lampkę wina.

Wszystko to sprawia, że świder traci moc i tępi się coraz bardziej, a przecież – kiedy przychodzi co do czego – musi być twardy jak skała. Jeśli o niego nie zadbasz teraz, pewnego dnia Twoja kobieta zrobi to, co robi każdy rozsądny człowiek, gdy zawodzą metody amatorskie – wezwie fachowca. Oto 7 porad, jak odpowiednio zadbać o najcenniejszy sprzęt w sypialnianym warsztacie.

1. Unikaj zmiękczaczy

Uczeni z University of Kentucky zbadali poziom zadowolenia z życia seksualnego grupy mężczyzn. Badani mieli określić na skali od 1 do 10, na ile ich życie seksualne jest satysfakcjonujące. Okazało się, że palacze przeciętnie zaznaczali numer 5, podczas gdy niepalący – dziewiątkę. Jedną z przyczyn, co oczywiste, jest to, że palenie może powodować impotencję.

Niektóre badania wskazują też, że palenie tytoniu może mieć niekorzystny wpływ na rozmiar erekcji. Nałogowi palacze mają zazwyczaj uszkodzone naczynia krwionośne, a przecież wzwód to nic innego, jak wypełnienie krwią ciał jamistych członka. A jak wiadomo, jeśli rury są stare, to wanna napełnia się wolniej. Tak naprawdę jest to jeden z najbardziej przekonujących argumentów dotyczących rzucenia palenia, na jaki udało nam się dotychczas trafić.  

2. Zwolnij kochankę

Choć posiadanie kochanki wydaje się świadectwem wyjątkowej tężyzny seksualnej, paradoksalnie w grupie mężczyzn niewiernych bardzo często zdarzają się przypadki zaburzeń erekcji. Tak powszechnie, że lekarze często na początku wizyty zadają pacjentowi z kłopotami ze wzwodem pytanie, czy przypadkiem nie ma kogoś „na boku”.

O ile nie masz wyjątkowo tolerancyjnej żony, która nie tylko wie, ale i chętnie uczestniczy w twoim nowym życiu seksualnym – chcielibyśmy ją poznać koniecznie – o tyle za każdym razem, gdy się zbliżasz, czy to do żony, czy kochanki, odczuwasz choćby śladowe poczucie winy. A od poczucia winy do lęku jest już tylko kroczek. A co się robi ze strachu? Ze strachu się wymięka.

3. Zrzucaj tłuszczyk

Nie licząc wstąpienia do zakonu, najlepszym sposobem na dożywotni celibat jest cukrzyca. Ponad połowa cukrzyków ma problemy z potencją. Cukrzyca działa podstępnie – atakuje z dwóch stron: przyspiesza schorzenia naczyniowe i zwalnia przepływ sygnałów nerwowych w Twoim ciele .A niby skąd penis ma wiedzieć, że coś się dzieje, skoro sygnały docierają do niego z opóźnieniem? Więc choć Ty jesteś już gotowy do działania, on jeszcze śpi. 

WIĘCEJ o zaburzeniach erekcji

REKLAMA

REKLAMA

Mocna erekcja

4. Celuj dobrze

Jeden nieostrożny, chybiony ruch dumnym rogiem i możesz sobie rozerwać ścianki ciała jamistego – zbiornika na krew biegnącego wzdłuż prącia. Nie wierzysz? Spróbuj wbić stojącego na baczność penisa w drzewo – jest mniej więcej tak samo twarde jak spojenie łonowe Twojej partnerki.

Jeżeli naprzesz w to miejsce zbyt gwałtownie, może dojść do tzw. złamania penisa. Jak zapewniają urolodzy, uraz jest bardzo bolesny, na szczęście możliwy do naprawienia. Tylko trzeba to załatać wciągu 24 godzin, bo jeśli będziesz się wstydził i zbyt długo zwlekał, uszkodzenie może być nieodwracalne. Częściowe uszkodzenie tkanki nie jest tak groźne, ale blizny w ściankach ciał jamistych mogą zmniejszyć ich elastyczność i osłabić przyszłe erekcje.

Na szczęście (lub nieszczęście – w zależności od punktu widzenia) ból jest taki, że nikt się nie waha, tylko czym prędzej pędzi na pogotowie. Jak oceniają niektórzy lekarze, około 1/3 wszystkich impotentów ma za sobą właśnie taką penisową traumę. Zachowaj szczególną ostrożność, zwłaszcza gdy to ona jest na górze, bo właśnie w tej pozycji ryzyko urazu jest największe.

5. Zrezygnuj z taksówki

W przeprowadzonym niedawno badaniu wykazano, że mężczyźni, którzy spacerowali codziennie co najmniej 3 kilometry, mieli aż o połowę rzadziej problemy z erekcją niż ich bardziej nieruchawi koledzy. Płytka miażdżycowa, która blokuje i usztywniają naczynia krwionośne, potrafi sprawić, że erekcja znika szybciej niż na widok układu scalonego (nie licząc oczywiście informatyków, u których taki układ może być elementem gry wstępnej).

Faceci często myślą o swoim układzie krwionośnym jak o prostym układzie hydraulicznym z rurami, które można zatkać. I takie porównanie jest nawet dosyć trafne, jednak sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Ścianki naczyń krwionośnych są bowiem tworem biologicznym i zachodzi w nich mnóstwo procesów chemicznych, których produkty są uwalniane do krwiobiegu. Im więcej ćwiczysz, tym czystsze, bardziej elastyczne i po prostu zdrowsze są Twoje żyły.

6. Ziewaj, ile wlezie

Choć wydaje się to absurdalne, pod względem technicznym ziewanie i wzwód mają wiele wspólnego. Oba te procesy są regulowane przez tlenek azotu, który może albo popłynąć do szczęk, by poinformować je, że pora otworzyć usta i ziewnąć, albo w dół ,by napełnić krwią penisa.

Czasami płynie w obie strony i wówczas ziewasz i „wstajesz” jednocześnie. Oczywiście nie polecamy ziewania podczas gry wstępnej, bo wówczas partnerka może opacznie zrozumieć Twoje intencje, ale ziewnięcie co jakiś czas w ciągu dnia, może oczyścić neurochemiczne drogi i ułatwić wieczorem stabilną, imponującą erekcję.

7. Zasypiaj zaraz po

Wiemy, że we wszystkich poradnikach życia seksualnego stoi napisane jak wół, żeby tego nie robić, że kobieta potrzebuje nieco więcej czasu, by ochłonąć. Jednak pamiętaj, że robisz to dla jej dobra. Twój członek potrzebuje jak największej ilości snu. Każdej nocy podczas snu Twój mniejszy przyjaciel sztywnieje na trzy-cztery godziny.

Być może zauważyłeś to, kiedy ostatnio musiałeś wstać nad ranem, żeby się wysikać. Te erekcje nie mają na celu zaimponowania Twojej partnerce – w ten sposób organizm ładuje baterie penisa – odżywia go dobrze natlenioną krwią. Teoretycznie, im częstsze i dłuższe nocne erekcje, tym bardziej elastyczne stają się tkanki Twojego penisa i tym dłużej powinieneś cieszyć się erekcjami również wtedy, gdy są Ci naprawdę niezbędne. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij