[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.3

Męski orgazm - rozkosz bez tajemnic

Niczym strzelba u Czechowa powieszona na scenie w pierwszym akcie, która musi wypalić w ostatnim, tak u zdrowego mężczyzny orgazm jest konsekwencją aktu płciowego. Przeciętnie trwa 25,8 sekundy, wywołując istną burzę w całym organizmie. Ciężko pracują nie tylko genitalia!

orgazm, ejakulacja
Wprawdzie otrzymujesz to już w genach, ale zdolność do orgazmu i ejakulacji przychodzi wraz z dojrzałością płciową. Medycyna od niedawna dysponuje wiedzą na temat orgazmu. Bardzo trudno naukowo zbadać ludzkie zachowania w sytuacji intymnej i doświadczenia ze swej istoty subiektywne. Wielkie zasługi na tym polu oddała nauce i praktyce para amerykańskich uczonych William Masters i Virginia Johnson.

W latach 60. uzyskali oni zgodę Komisji Etyki Lekarskiej i znaleźli ochotników, którzy ubrani w elektrody i śledzeni przez kamery w świetle jupiterów oddawali się pieszczotom w mało romantycznej scenerii naukowego laboratorium. Bill i Virginia przez 12 lat obserwowali i zarejestrowali ponad 10 tysięcy orgazmów, a przez ich laboratorium przewinęło się około 750 osób. Rezultaty badań stworzyły podstawę naszej wiedzy o reakcji narządów płciowych podczas stosunku seksualnego oraz towarzyszących mu reakcjach fizjologicznych.

Ładowanie amunicji

Zanim nasienie opuści ciało, zachodzą dwa różne procesy, którym odpowiadają zróżnicowane odczucia subiektywne podczas orgazmu. Pierwszy etap ejakulacji bywa często porównywany do ładowania strzelby, z cewką moczową w roli lufy.

Na jej początku znajduje się pęcherz moczowy, wyposażony przy ujściu do cewki w zwieracz zewnętrzny. Ejakulacja rozpoczyna się skurczami przewodzików wyprowadzających jąder, najądrzy, a później nasieniowodów wraz z pęcherzykami nasiennymi. Część cewki moczowej, znajdująca się w obrębie gruczołu krokowego, pełni zadanie komory nabojowej, ponieważ zostaje załadowana kolejno wydzielinami z narządów płciowych: najpierw z prostaty, potem jąder i na końcu – z pęcherzyków nasiennych.

ZOBACZ TEŻ: Jak szczytować w nieskończoność?

Wentyl zewnętrzny pęcherza moczowego jest w tym czasie zamknięty. Opuszka ciała jamistego ulega 2-3-krotnemu obrzmieniu na skutek przedostającego się do niej nasienia, wywołując subiektywne uczucie rozkoszy seksualnej, uczucie nadchodzenia ejakulacji, jej nieuchronności, niemożności opóźnienia i kontroli. Wrażenia te pojawiają się przed rozpoczęciem opisywanych skurczów i prawdopodobnie pochodzą z receptorów w tych narządach, wrażliwych na wzrost ciśnienia płynu nasiennego.

Odpalanie strzelby

Ejakulacja właściwa, czyli wytrysk nasienia – choć przypomina proste odpalenie strzelby – jest procesem niezwykle skomplikowanym. Rozpoczyna się rozkurczem wentyla (zwieracza) zewnętrznego cewki moczowej, do której wpływa pod ciśnieniem płyn nasienny. Ruch nasienia do ujścia zewnętrznego wspomagają skurcze mięśni krocza, mięśnia opuszkowo- -gąbczastego, kulszowo-jamistego oraz opuszki ciała gąbczastego. Te u nasady penisa (mięśnie krocza) uciskają komorę.

JEJ ROZKOSZ: Kompendium wiedzy o damskim orgazmie

Jednocześnie napinają się zewnętrzne drzwi komory ciśnieniowej, a mięśnie dna miednicy kurczą się, co powoduje wytrysk płynu nasiennego pod dużym ciśnieniem, na odległość 30-60 cm od ujścia cewki moczowej (oczywiście wtedy gdy penis nie tkwi w pochwie). Odczucia subiektywne opisywanej fazy są najsilniejsze i stanowią właściwy orgazm. Ich źródłem są skurcze cewki moczowej, z których najmocniej odczuwane są pierwsze dwa lub trzy wypychające nasienie na dużą odległość (towarzyszą im rytmiczne skurcze mięśnia zwieracza zewnętrznego odbytu co 0,8 s).

Uczucie przyjemności powstaje także w wyniku przesuwania się nasienia przez cewkę. Istnieje wyraźny związek pomiędzy objętością ejakulatu a natężeniem orgazmu. Po okresie abstynencji seksualnej objętość ta jest większa, a intensywność orgazmu znacznie silniejsza niż po krótkiej przerwie we współżyciu płciowym.

REKLAMA

REKLAMA

Sprawy sercowe i inne

Zwierzenie: „Kochałem się do utraty tchu” – nie jest poetycką przesadą! To święta prawda. Orgazm podnosi ciśnienie krwi i utrudnia oddychanie.

Układ sercowo-naczyniowy

Pobudzenie układu narasta już w fazie plateau. Na komendę mózgu otwierają się małe wentylki i przesyłają buzującą krew naczyniami krwionośnymi, które wcześniej tkwiły w błogim spokoju. Z pulsu spoczynkowego 70 uderzeń na minutę rytm serca wzrasta gwałtownie w chwili orgazmu i osiąga wartość 110-180 i więcej uderzeń na minutę. Ciśnienie skurczowe krwi podnosi się o 40 do 100 mm Hg, a rozkurczowe o 20-40 mm Hg.

Układ oddechowy

Pracujące mięśnie potrzebują tlenu, stąd brak tchu – nieodłączny towarzysz w chwilach namiętności. Przyspieszone oddychanie, czyli hiperwentylacja, pojawia się pod koniec fazy plateau. Podczas orgazmu wzrasta do 40 oddechów na minutę.

Mięśnie

Niewiele mięśni podczas stosunku jest rozluźnionych. Napięcie tych zależnych od woli i mimowolnych wzrasta w fazie plateau: pojawiają się skurcze ramion, pleców, nóg, dolnych partii brzucha i międzyżebrowych. Badani przez Mastersa i Johnson marszczyli oczy, zezowali, robili grymasy, a mięśnie ich twarzy mimowolne wykrzywiały się ze wzrostem podniecenia seksualnego. W czasie orgazmu zanika kontrola woli nad mięśniami i pojawiają się mimowolne skurcze. Szczególnie charakterystyczny jest skurcz nadgarstków i stóp, występujący najczęściej w pozycji mężczyzny na wznak.

Skóra

Rozszerzenie się małych naczynek krwionośnych wywołuje reakcję na skórze podobną do odry: to rumieniec seksualny. W trakcie szczytowania osiąga swój największy zasięg, obejmuje twarz, szyję, nadbrzusze, a niekiedy także ramiona i przedramiona. Jest to niedwuznaczny sygnał doświadczania rozkoszy. Rozległość i intensywność rumienia jest wprost proporcjonalna do intensywności orgazmu, by tuż po nim zniknąć natychmiast. Wielu mężczyzn poci się mimowolnie w trakcie orgazmu, najintensywniej na dłoniach i stopach, ale także na szyi, twarzy i tułowiu, ale to nie ma żadnego związku z natężeniem wysiłku fizycznego czy zasięgiem rumienia seksualnego.

Temperatura ciała

W stanie podniecenia brzuch i palce ochładzają się. Skąd ten spadek temperatury? Krew jest potrzebna w innych częściach ciała: penis i tors podczas orgazmu rozgrzewają się i są cieplejsze o blisko 2 stopni od reszty ciała.

Centrum dowodzenia

Piękne usta, piersi, perfumy, szybki oddech, kontakt z jej ciałem – wszystko to uruchamia eksplozję aktywności elektrycznej, poczynając od zmysłów, a skończywszy na prymitywnej części mózgu, zwanej układem limbicznym. To jest element zwierzęcości, najwcześniej formujący się obszar mózgu, który kieruje reakcjami obrony, agresji, ale także aktywnością seksualną.

TEST: Czy wiesz, jak wygląda jej orgazm?

Ale zanim to się stanie, układ limbiczny połączy się z innymi ośrodkami w mózgu: pamięci i skojarzeń (stamtąd dostaniesz odpowiedź na pytanie, czy sygnały, które wysyłasz i odbierasz, są zaproszeniem do gry miłosnej), świadomości i wyrzutów sumienia, a także dotyczące własnego wizerunku (czy zrobię dobre wrażenie?, czy tym razem się nie zawiodę?).

Jeśli do układu limbicznego popłynie zielone światło, impulsy mkną kręgosłupem wedle rozkładu jazdy zaprogramowanego w mózgu miliony lat temu. Zaczynają pracować nerwy erekcyjne. Orgazm i ejakulacja są kontrolowane przez złożone struktury układu nerwowego.

Ośrodek ejakulacji...

...schował się w dolnej części rdzenia kręgowego, w odcinku lędźwiowym i krzyżowym, i pełni funkcję centrum artyleryjskiego. To tu docierają bodźce z narządów płciowych, sfer erogennych innych okolic ciała, bodźce wzrokowe, słuchowe, węchowe i wyobrażeniowe. Pobudzenia te sumują się w odczucie narastającej przyjemności seksualnej w fazie plateau, by po osiągnięciu krytycznego poziomu wyzwolić ejakulację i powiadomić o tym mózgowie. I jest to przeżywane przez mężczyzn jako rozkosz orgastyczna.

REKLAMA

Sztab generalny

Ośrodek ejakulacji w rdzeniu kręgowym podlega kontroli „zwierzchnich”, wyżej położonych ośrodków seksualnych. Jeden z nich, zlokalizowany w podwzgórzu, ma działanie pobudzające reakcje seksualne, a jego impulsy są przekazywane za pośrednictwem neuroprzekaźnika mózgowego – dopaminy. Zadaniem drugiego ośrodka, położonego w rdzeniu przedłużonym, są funkcje wręcz przeciwnie: zahamować ejakulację, a mediatorem jest neurohormon serotonina.

Ten fakt jest wykorzystywany w leczeniu przedwczesnego wytrysku nasienia: terapia polega na przyjmowaniu leków podwyższających poziom neurohormonu w układzie nerwowym. Kontrolę nad ejakulacją sprawuje także tzw. układ autonomiczny, a część współczulna, odpowiadająca za adaptację organizmu w warunkach stresu, przyspiesza wytrysk nasienia. Wyjaśnia to znane zjawisko, że lęk, niepokój czy napięcie psychiczne przyczyniają się do przedwczesnej ejakulacji.

Gdzie jest dowódca?

Orgazm to moment największej rozkoszy seksualnej, odczuwanej jako fala płynąca rytmicznie z okolicy narządów płciowych i obejmująca całe ciało. Niekiedy towarzyszy temu uczucie oblewającego gorąca, wrażenie zanikania granic ego, całkowitej jedności z partnerką czy wręcz wszechświatem. W mózgu zachodzą zmiany: wzrasta amplituda i następuje spowolnienie fal mózgowych.

W wykresie elektroencefalograficznym tych fal niektórzy dopatrują się podobieństwa do napadu padaczkowego. Co zaskakujące, choć orgazm jest najważniejszym epizodem gry miłosnej, do dzisiaj nie doszukano się w mózgu osobnego ośrodka rozkoszy seksualnej! Podobnie jest z biochemią orgazmu. Nie do końca jest jasna rola endorfin – neurohormonów uczestniczących w powstawaniu stanów przyjemności, zadowolenia czy błogości.

Orgazm i psyche

Siła orgazmu wykazuje duże zróżnicowanie u różnych mężczyzn, a także u tego samego mężczyzny w różnym czasie. Istnieje związek pomiędzy natężeniem rozkoszy a siłą ejakulacji: w przypadkach gdy nasienie powoli wycieka z cewki moczowej, towarzyszy temu jedynie uczucie redukcji napięcia seksualnego. Na intensywność orgazmu wpływają czynniki psychologiczne: uczucie miłości erotycznej do partnerki potęguje odczucie rozkoszy.

I przeciwnie: współżycie z kobietą niebudzącą pożądania lub wręcz wywołującą niechęć przynosi zaledwie odprężenie fizyczne. Odczuwanie orgazmu osłabiają stany lęku, napięcia i bólu (wyłączamy tu, naturalnie, przypadki masochizmu). Także niepewność na tle zaburzeń erekcji czy przedwczesny wytrysk nasienia może zakłócać tę fazę współżycia.

W stanach przygnębienia i depresji słabnie zdolność do przeżywania przyjemności, a to zmniejsza intensywność doznań seksualnych. Rozkosz seksualna jest ważnym elementem harmonii pomiędzy koniecznością a przyjemnością lub napięciem a rozładowaniem. Nie jest to jednak wyłącznie potrzeba psychofizyczna, zaspokajana dla higieny.

Kontakt seksualny zakończony wspólnym orgazmem wzmacnia więź pomiędzy partnerami. Jest chwilą doświadczania największej bliskości i otwarcia wobec partnera. Niechęć, rozdrażnienie, chęć pozbycia się partnerki to oznaka braku więzi i instrumentalnego stosunku do seksu.

REKLAMA

REKLAMA

Wytrysk – na zdrowie!

Według ustaleń seksuologii XIX wieku częsta ejakulacja, szczególnie w wyniku masturbacji, miała osłabiać organizm i prowadzić do szeregu schorzeń, np. „wysychania rdzenia kręgowego”. Uważano, że mężczyzna dysponuje ściśle określoną pulą około czterech tysięcy ejakulatów, a po jej wyczerpaniu staje się impotentem. Oszczędność była zaleceniem zdrowotnym.

Dzisiaj już wiemy, że aktywność seksualna w ciągu całego życia mężczyzny pozwala zachować sprawność także w starszym wieku i jest rodzajem treningu utrzymującego tę funkcję. Udane współżycie miłosne zakończone orgazmem jest warunkiem zdrowia psychofizycznego mężczyzny. Uwalnia od napięcia seksualnego stale wytwarzanego przez popęd płciowy.

Przy silnym libido napięcie narasta w psychice i nierozładowane może przyczyniać się do formowania takich objawów psychopatologicznych, jak: lęk, drażliwość, wzrost agresywności czy objawy psychosomatyczne. Dotyczy to zwłaszcza młodych mężczyzn. Brak ejakulacji może wywoływać także zaburzenia czysto somatyczne, a najczęściej bóle okolicy krocza, wywołane gromadzeniem wydzieliny sterczowej.

Taki stan może powstawać w wyniku kontaktów seksualnych niezakończonych wytryskiem, a w postaci przewlekłej staje się jednostką chorobową – prostatyzmem. Organizm ludzki jest jednak układem samoregulującym się i w większości przypadków równowagę przywracają polucje nocne lub obniżenie poziomu libido przy dłużej trwającej abstynencji.

Nieważne ile, ważne jak

To dziwne, jak niewiele jeszcze zdołaliśmy dowiedzieć się o tym powszechnym doświadczeniu ludzkości. Co nieco wiemy o tym, czy orgazm zachodzi, kiedy i ile razy, ale wyjątkowo słaba jest nasza wiedza o zmianach jego intensywności. Wiesz, że nawet z tą samą partnerką orgazmy są różne i nigdy już może nie być tak samo?

Okresowa abstynencja, długa gra wstępna, nowa dziewczyna – tylko jeden z tych powodów wystarczy, by prysły zmysły i abyś na falach rozkoszy popłynął w zupełnie nieznane światy. Dlaczego tak jest? To igraszki materii i ducha. Skomplikowana kombinacja wpływów wynikających ze wzrostu ilości nasienia w komorze oraz z przedziwnych figli zmysłów i szarych komórek czynią z orgazmu jedno z najbardziej wstrząsających przeżyć zmysłowych.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij