Marihuana do jedzenia

Produkty zawierające THC są legalne w niektórych miejscach na świecie. Ale czy to na pewno dobry sposób na relaks?

Marihuana do jedzenia fot. shutterstock.com

1. Ponad 0,2%

Konopie indyjskie zawierają ponad 100 substancji zwanych kanabinoidami. Najbardziej znane to CBD, które możesz dziś swobodnie kupić także w Polsce, oraz THC, czyli ten składnik, który wywołuje znaną niektórym doskonale euforię. W Polsce legalny jest tylko susz konopny, który zawiera mniej niż 0,2% THC, a to za mało, żeby wywołać efekt. Nie ma też w sprzedaży produktów spożywczych z THC. Te ostatnie są dostępne na przykład w niektórych stanach USA i w Kanadzie.

REKLAMA

2. Pierwszy kęs

Podczas palenia marihuany THC szybko przedostaje się do krwi i z nią trafia do mózgu mniej więcej po 5 minutach. Po zjedzeniu produktu zawierającego THC sytuacja jest inna. A dokładniej inne jest tempo: najpierw THC trafia do żołądka, a stamtąd do jelit. Na efekty trzeba więc poczekać nawet do dwóch godzin. A potem kolejnych kilka (czasami nawet 8!), aż THC przestanie działać. Lepiej więc nie planować w tym czasie żadnych poważniejszych działań.

3. Wszystkie układy

THC wpływa na układ endokanabinoidowy, który ma wpływ na prawie wszystkie układy: od układu nerwowego po wydzielanie hormonów. Marihuana ma więc wpływ nie tylko na nastrój, ale też na pamięć, odczuwanie bólu oraz oczywiście na apetyt. Uczucie euforii i rozluźnienia wynika z działania THC na neuroprzekaźniki (np. GABA, glutaminian). Pod wpływem THC może się też zwiększać kreatywność.

4. Uwaga na dawkę

Po przekroczeniu pewnej dawki euforia zamienia się w nerwowość. Standardowo górną granicą przyjemnego działania jest 10 mg THC, jednak osobnicza wrażliwość może być bardzo różna. Niektórzy już po jednym machu czują mdłości i spada im ciśnienie krwi. Nie występuje klasyczny kac, ale niektórzy czują się po paleniu trochę ociężali. Długie nadużywanie zwiększa ryzyko problemów z psychiką, w tym rozwoju psychoz.

5. Dwa rodzaje

Konopie występują w dwóch podgatunkach: indyjskie i siewne (indica i sativa). W tych pierwszych zawartość THC jest wystarczająca, żeby wywołać euforię, a dzięki nowoczesnym uprawom może być nawet więcej niż wystarczająca. Konopie siewne (Cannabis sativa) mają zawartość THC poniżej 0,2%, a więc nie ma z nimi zabawy. Te drugie zawierają wprawdzie CBD, ale informacje o relaksacyjnym działaniu tego kannabinoidu są, zdaje się, trochę przesadzone

REKLAMA