Krem z filtrem – jak używać, jaki wybrać?

Forma zrobiona, walizka spakowana, ale czy aby na pewno jesteś w pełni gotowy do plażowania? Upewnij się, czy zabrałeś krem z wysokim filtrem, który ochroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym.

opalanie, filtry UVA/UVB shutterstock.com
Krem z filtrem to zapewne Twój lepiący się i bielący ciało koszmar, którego zazwyczaj unikasz podczas urlopu, a później przeklinasz słońce, cierpisz z bólu i błagasz o okład z kefiru. Nasza rada: nie chowaj głowy w piasek, tylko regularnie smaruj się kremem w wysokim z filtrem, najlepiej SPF 50 a w pełni skorzystasz z wypoczynku i wrócisz z równomierną, podkreślającą dobrze zbudowaną sylwetkę opalenizną.

REKLAMA

Jaki krem z filtrem wybrać

Filtry chemiczne mają wysoki współczynnik fotoochrony UVA i UVB. Wnikają w głąb skóry (pochłaniają promieniowanie i neutralizują je, zamieniając w energię cieplną), są na niej niewidoczne. Mogą niestety uczulać. Filtry mineralne (fizyczne) zostawiają na skórze białą warstwę (to właśnie ona odbija promienie słoneczne) i doskonale chronią skórę przed promieniowaniem UVB, ale ich wadą jest zdecydowanie słabsza ochrona przed promieniowaniem UVA. 

ZOBACZ: 5 rzeczy, które pogarszają poparzenia słoneczne

Dlatego najlepszym wyborem, zapewniającym najskuteczniejszą ochronę są mieszanki filtrów chemicznych i mineralnych, które nie bielą skóry i gwarantują szerokopasmową ochronę przed promieniowaniem UVB (powoduje powierzchowne oparzenia) i jeszcze bardziej groźnym promieniowaniem UVA (wnika w skórę właściwą, przyczynia się do jej starzenia oraz powstawania alergii). Pamiętaj, oba promieniowania UV zwiększają ryzyko nowotworu skóry.

Jaki filtr wybrać? Najlepszą ochronę zapewnia produkt z SPF 50+. Jest on dwukrotnie skuteczniejszy od SPF 30. Ten wyższy przepuszcza 1,7% promieni UV, a niższy dwa razy więcej – 3,33%. Bądź czujny. Symbol SPF potwierdza jedynie obecność filtra UVB. Dlatego na opakowaniu szukaj też oznaczenia UVA (w przypadku filtrów azjatyckich będzie to PA+++/++++). Obecność UVB i UVA potwierdza również napis „broad spectrum”.

Jak nakładać krem z filtrem

Pierwszą warstwę trzeba aplikować na 30 minut – przed wyjściem z domu. W tym czasie na skórze utworzy się specjalny film – to właśnie on ją chroni. Pamiętaj, że podczas drogi na plażę słońce też opala, więc skóra musi być zabezpieczona (słońce opala też podczas wędrówki w górach czy w trakcie zwiedzania miasta). I najważniejsze: podczas ekspozycji na promieniowanie UV, a także w wyniku mechanicznego ścierania czy potu – filtry destabilizują się i zmniejsza się ich skuteczność. Dlatego dosmarowuj co 2 godziny oraz po każdym wyjściu z wody (napis wodoodporny to jedynie chwyt marketingowy).

Jeśli nie chcesz reaplikować tak często, kup krem o wyższej fotostabilności – taka informacja powinna widnieć na opakowaniu. Na rynku pojawiają się już kremy gwarantujące fotostabilność nawet do 6-8 godzin. O większej fotostabilności filtra decydują także antyoksydanty, które dodatkowo chronią skórę przed wystąpieniem rumienia (to już pierwszy stopień oparzenia skóry, który może zwiększać ryzyko nowotworów) – w składzie szukaj m.in. niacynamidu czy hydroksytyrozolu.

PRZECZYTAJ: Jak dbać o skórę? 

Ile kremu z filtrem nakładać

Nie żałuj go, nakładaj grubą warstwę. Według badań prowadzonych na uśrednionej wielkości męskiej twarzy trzeba na nią nakładać 2 mg/cm2. W uproszczeniu, jako miarkę można przyjąć długość dwóch palców: wskazującego i serdecznego (przy gęstszych produktach wystarcza długość jednego palca). Na ciało aplikuj również 2 mg/cm2. Po przeliczeniu, na całe ciało zużywaj około 100 ml produktu dziennie.

To oznacza, że standardowe opakowanie (250 ml) powinno wystarczyć, na góra 2-3 dni. Na tydzień zabierz więc 3 opakowania kremu z filtrem. Produkt nakładaj na twarz i ciało ale także na wszystkie uwypuklenia i zagłębienia skóry, w tym na uszy, kark, usta i dłonie oraz znamiona. Twarz najlepiej smarować kremem dedykowanym właśnie do twarzy. Dzięki temu oczy nie będą piec i łzawić.

Konsystencja kremu z filtrem

Najlepsza jest postać kremu ale jeżeli decydujesz się na spray (ma rzeczywiście lżejszą konsystencję) ważne jest, aby dokładnie spryskać nim ciało, centymetr po centymetrze (zazwyczaj nakładamy za mało, jedynie ćwierć zalecanej ilości) i dobrze rozsmarować na skórze. Tutaj dokładność ma ogromne znaczenie.

Krem z filtrem z zeszłego roku

Nie oszczędzaj na kremie z filtrem. Najlepiej kupuj go w aptece, gdzie dostępne są dermokosmetyki. A ten z zeszłego roku, nawet jak użyłeś go tylko raz, wyrzuć do śmietnika. Tak, nawet jeśli ma na opakowaniu napis: ważność 24 miesiące. Filtry SPF po kontakcie z tlenem przestają działać po około pół roku.

Czy krem z filtrem jest rakotwórczy

Oksybenzon – to właśnie ten związek budzi największe kontrowersje. Testy przeprowadzone na zwierzętach potwierdziły, że ma najsilniejsze działanie estrogenowe. Jednak działania niepożądane u ludzi mogłyby wystąpić dopiero po codziennej aplikacji kremu z oksybenzonem przez ponad 35 lat. Nie ma więc obaw. Smaruj się!

Czy krem z filtrem niszczy rafy koralowe

Faktem jest, że większość systemów oczyszczania ścieków nie jest w stanie wychwycić oksybenzonu, więc rzeczywiście dostaje się on do wód morskich nie tylko przez naszą kąpiel w morzu, ale również po spłukaniu ich pod prysznicem. Fake newsem jednak jest, że szkodzi on rafom koralowym. Badanie, które miało potwierdzić tę tezę zostało przeprowadzone w laboratorium w akwarium - a nie w otwartych wodach - gdzie stężenie rozpuszczonych filtrów było prawdopodobnie wielokrotnie większe niż to, które rzeczywiście może wystąpić na rafach.

Blokery opalania i synteza witaminy D

Kolejnym przekłamanie są blokery. Takie kosmetyki nie istnieją, podobnie, jak filtry wyższe niż SPF 50. Takie napisy na opakowaniu to również chwyt marketingowy. A jak to jest z syntezą witaminy D, czy kremy z filtrem ją blokują? Z badania opublikowanego w British Journal of Dermatology wynika, że stosowanie filtrów przeciwsłonecznych w dawkach, które aplikujemy, nie blokuje syntezy witaminy D. rzeczywiście może być ona nieco mniejsza, ale pewne jest, że nie zagraża naszemu zdrowiu. Poza tym ochrona skóry przed słońcem jest najważniejsza, a witaminę D śmiało można suplementować także latem.

Krem z filtrem w górach, w aucie i w pochmurny dzień

Wcale nie musisz leżeć plackiem na leżaku, aby nabawić się oparzeń skóry. Grając w siatkówkę, pływając czy biegając po plaży, też się opalasz. Kiedy trenujesz, palić mają Cię mięśnie, nie skóra. Dlatego zanim zaczniesz trening na świeżym powietrzu natrzyj się kremem z filtrem. Podobnie jest podczas wędrówek po górach, zwiedzania miasta czy podróży samochodem (przez szybę przechodzą bowiem promienie UVA, które co prawda nie opalają, ale powodują starzenie się skóry). I jeszcze jedno: w pochmurny dzień słońce też opala.

Jak jeszcze chronić przed słońcem

Jest jeszcze kila sposobów, które wspólnie z solidną warstwą kremy ochronią skórę przed oparzeniami słonecznymi. Jeśli uprawiasz sporty wodne, zainwestuj w piankę neoprenową z filtrem UV. Podczas plażowania możesz przykleić na skórę interaktywny plaster z sensorem UV. Posmaruj się kremem z filtrem, odpal aplikację i zeskanuj plaster. Na bieżąco będziesz dostawał info o Twoim bezpieczeństwie. Nie zapominaj o czapce z daszkiem, która chroni skórę głowy przed promieniami słonecznymi i okularach przeciwsłonecznych. To nieprawda, że im ciemniejsze szkła, tym lepsza ochrona. Aby blokowały 100% promieniowania, muszą mieć filtr UV 400. Polaryzacja to dodatkowy plus – dzięki niej widzisz wyraźniej.

Jedzenie nie zastąpi kremu z wysokim filtrem, ale też uodparnia skórę na słońce. Dwa tygodnie przed opalaniem jedz więc pomidory zawierające silny antyoksydant likopen, chroniący DNA przed uszkodzeniami słonecznymi. Dorzuć do diety zielone warzywa liściaste (np. szpinak, który jest bombą przeciwdziałających nowotworom antyoksydantów) oraz czarną porzeczkę – bogactwo witaminy C, która pomaga pokonać organizmowi inwazję wolnych rodników. Coś do picia? Czarna herbata i czarna kawa. Ta pierwsza obniża ryzyko wystąpienia raka skóry a mała czarna zmniejsza ryzyko zachorowania na czerniaka.

Kiedy słońce świeci najmocniej

Maksymalne natężenie UVB występuje w godzinach 11-15. W pozostałych częściach dnia jest dużo mniejsze (12-20%). Uwaga: od UVB znacznie groźniejsze jest UVA. Jego natężenie o wschodzie i zachodzie słońca wynosi 60%, a przez cały dzień oscyluje w przedziale 90-100%.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA