REKLAMA

Koronawirus i astma

Badania wskazują, że wbrew wcześniejszym obawom, astma nie zwiększa ryzyka ciężkiego przebiegu zakażenia koronawirusem. Masz astmę i żyłeś w wielkim stresie? Możesz odetchnąć spokojniej.

Astma nie zwieksza ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 Shutterstock.com
Gdy tylko rozpoczęła się pandemia, zrobiło się głośno o tzw chorobach współistniejących, które zwiększają ryzyko powikłań w przypadku zakażenia koronawirusem. Choroby serca, nerek, cukrzyca... Na tej liście znalazła się również astma.

Dlatego amerykańskie Centra Kontroli i Prevencji Chorób (CDC) wydało ostrzeżenie dla ludzi cierpiących na astmę, że choroba w o średnim i ciężkim przebiegu może zwiększać ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia COVID-19, to znaczy konieczności hospitalizacji, a nawet podłączenia do respiratora.

REKLAMA

ZOBACZ TEŻ: Sport receptą na astmę

Astma nie taka straszna

Jednak niedawno uczeni z University of Colorado w Denver sprawdzili dane i wyliczyli, że wśród chorych z koronawirusem, którzy wylądowali w szpitalu odsetek astmatyków jest taki sam jak w całej populacji. Sprawdzili również odsetek cierpiących na astmę wśród ludzi, którzy musieli korzystać z respiratora. Tam również nie było odchyleń. Chorzy na astmę stanowili średnio 7% pacjentów hospitalizowanych ze względu na zakażenie koronawirusem, czyli mniej więcej tyle, ile jest chorych w całej populacji.

W przypadku grypy jest inaczej - chorzy z astmą stanowią w USA ok 20% pacjentów hospitalizowanych z powodu ciężkiego przebiegu grypy, co jest już nadreprezentacją.

Informacja z University of Colorado to dobra wiadomość dla wszystkich, którzy na co dzień muszą chodzić z inhalatorami. Mimo pierwotnych obaw, okazało się, że trwająca astma nie jest czynnikiem ryzyka ciężkiego przebiegu Covid-19.

Prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, już w maju podejrzewał, że leki przyjmowane przez chorych na astmę (między innymi sterydy wziewne), hamują namnażanie się wirusa.

ZOBACZ TEŻ: Jak wygrać z alergią?

Nie lekceważ astmy

W Polsce chorzy na astmę umiarkowaną, czyli 96,5 proc. pacjentów dotkniętych tą chorobą, ma dostęp do wszystkich nowoczesnych leków. „Leki te pozwalają na dobrą kontrolę astmy” – przekonuje prof. Maciej Kupczyk z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. W najcięższych postaciach choroby dostępne jest też leczenie biologiczne (u nas stosowane są trzy spośród pięciu zarejestrowanych na świecie leków).

Problem w tym, że większość chorych na astmę nie stosuje leków zgodnie z zaleceniem lekarza. Uczeni szacują, że prawidłowo leczy się zaledwie od kilkunastu do nie więcej niż 40 proc. pacjentów.

Większość, zwłaszcza ludzie młodzi, nie przyjmuje leków regularnie – zapominają o nich lub stosują je tylko wtedy, gdy poczują się gorzej. „Tymczasem astma to choroba przewlekła, która cały czas się rozwija, ale jedynie okresowo, na przykład w czasie pylenia roślin, pacjent odczuwa silniejsze dolegliwości” – podkreśla prof. Kupczyk z UM w Łodzi.

SPRAWDŹ TEŻ: Jak zwiększyć pojemność płuc w 5 krokach

Astmę da się skutecznie leczyć

„Gdy pacjent jest właściwie leczony, objawy znikają. Chory sądzi, że skoro objawy ustąpiły, to został wyleczony. Gdy po pewnym czasie, nawet po kilku dniach od odstawienia leków, dolegliwości się pojawią, często nie łączy ich z astmą. Myśli, że się przeziębił” – ostrzega dr Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP.

Źródła: medicalnewstoday.com, naukawpolsce.pl

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA