[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Kokaina - działanie i zagrożenia

Kokaina jest dla zuchwałych. Daje chwilową supermoc, ale potrafi też zrobić kuku. Zobacz, czym ryzykujesz, odkurzając lusterko

narkotyki, kokaina Wciągnij dawkę faktów, żeby wiedzieć, co możesz stracić, wciągając koks.

Zmiana biegu

Wydech, solidny, głęboki wdech przez nos i rurkę i już po 60 sekundach zaczyna się akcja. Kokaina błyskawicznie wchłania się przez śluzówkę nosa i niemal natychmiast dociera do mózgu, gdyż z łatwością przekracza barierę krew-mózg. Pod jej wpływem wzrasta poziom serotoniny i dopaminy, zwanych hormonami szczęścia. I tak też się właśnie czujesz. Przynajmniej na razie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Czy marihuana leczy przewlekły ból?

REKLAMA

Wysoka cena

Po około 10 minutach efekty tego uwolnienia stają się w pełni odczuwalne i trwają mniej więcej przez godzinę. Kokaina działa na przywspółczulny układ nerwowy (to ten od reakcji „walcz lub uciekaj”) i dlatego czujesz gwałtowny przypływ energii. Ale energia kosztuje. Kokaina wywołuje skurcz tętnic, a skurcz wieńcowych zwiększa ryzyko zawału serca aż 24-krotnie w porównaniu do przeciętnego.

Podwójne zagrożenie

Bierzesz raz, potem drugi, a później nie wyobrażasz już sobie imprezy bez śniegu. A na imprezach również się pije. Używanie kokainy łącznie z alkoholem prowadzi do tworzenia się związku o nazwie kokaetylen, który jest nawet bardziej szkodliwy niż sama kokaina. Czujesz się jak młody bóg, ale w środku zaczynasz się psuć: kokaina przyspiesza rozwój chorób serca i zwiększa ryzyko udaru mózgu. Z każdą kreską przyspieszasz moment, gdy trudno Ci będzie gdzieś się ruszyć bez laski.

Więcej, więcej

Im więcej kokainy wciągasz, tym mniej wrażliwe na dopaminę stają się receptory dopaminowe. A gdy przestajesz, poziom dopaminy spada, a wraz z nim nastrój. Ten stan przypomina depresję – jesteś rozdrażniony, nie możesz spać, masz huśtawkę nastrojów. Taki zjazd trwa około dwóch dni. Jeśli już do tego dopuściłeś, zjedz trochę bananów albo orzechów – one zwiększają poziom serotoniny. Przynajmniej teoretycznie.

SZCZYPTA WIEDZY: 9 nieznanych faktów o dragach

Pod kreską

Kokaina nie uzależnia fizycznie, ale zmniejszenie wrażliwości na dopaminę prowadzi do uzależnienia psychicznego. Bez wywoływanej przez dopaminę euforii życie staje się szare i nudne. Ale możesz zwiększyć poziom hormonów szczęścia bez usypywania kolejnych kopczyków. Wystarczy w sobotę przebiec kilka kilometrów, żeby poziom endorfin podniósł się i poprawił Ci nastrój. Bez konsekwencji.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij