Kiedy metabolizm przyspiesza i zwalnia

Często mówi się, że kiedy jesteśmy młodzi, mamy szybki metabolizm, który potem z wiekiem zwalnia. Wtedy tyjemy. No i co poradzisz? Nic nie poradzisz. Nowe badanie pokazuje jednak, że to tylko wymówka, bo metabolizm nie zwalnia ani tak mocno, ani tak szybko, jak powszechnie myślimy.   

Pedał gazu Shutterstock.com
Fot. Shutterstock.com
Gdybyśmy mieli wskazać jedno związane z fizjologią pojęcie, które obrosło największa ilością mitów, byłby to bez większych wątpliwości metabolizm. Traktujemy go tak, jakby przyspieszał i zwalniał niczym samochód wyścigowy, tymczasem on zdecydowanie nie jest sterowany czułymi pedałami gazu i hamulca. 

REKLAMA

Kwestię tego, jak funkcjonuje przemiana materii w przekroju całego ludzkiego życia, postanowił zbadać zespół naukowców pod kierunkiem dr Hermana Pontzera, profesora antropologii ewolucyjnej z Duke University w USA.      

Badacze zebrali imponującą ilość danych, które pochodziły aż od prawie 6700 osób z 29 krajów, od kilkudniowych niemowlaków, po 95-letnich staruszków. Warto podkreślić też, że do oznaczania wysokości metabolizmu zastosowali metodę podwójnie znakowanej wody, która jest obecnie uważana za najbardziej precyzyjną.

Stosuje się ją zarówno do określania wysokości metabolizmu podstawowego (czyli energii potrzebnej do funkcjonowania narządów wewnętrznych i utrzymania organizmu przy życiu) jak i całkowitego (czyli metabolizmu podstawowego powiększonego o energię zużywaną przez nas w ciągu dnia na wszelkie czynności).  

Na podstawie wyników badań naukowców z Duke University możemy wyróżnić cztery główne etapy szybkości przemiany materii.

Jak działa metabolizm:

0-12 miesięcy

W tym okresie szybko rosnący ludzki organizm wykazuje zdecydowanie największe zapotrzebowanie na energię. Poza pierwszym miesiącem, kiedy dopiero jakby się rozpędza, przez kolejne jedenaście miesięcy zarówno metabolizm podstawowy jak i całkowity niemowlaka jest aż o około 50% wyższy niż u dorosłego człowieka. 

1-20 lat

W okresie dzieciństwa i nastoletnim przemiana materii zwalnia w tempie mniej więcej 3% rocznie. Dlatego między bajki można włożyć popularne przekonanie, że mając lat -naście możemy objadać się absolutnie bezkarnie, bo i tak wszystko przepalimy. Wtedy nasz metabolizm jest już tylko niewiele szybszy od wieku dorosłego.

Skąd więc bierze się ten popularny pogląd? Prawdopodobnie dlatego, że to czas, kiedy jesteśmy najbardziej aktywni fizycznie. A przynajmniej byliśmy do momentu, w którym gry komputerowe zastąpiły kopanie z kumplami piłki na podwórku.  

21-60 lat

I tutaj następuje, przynajmniej dla nas, największe zaskoczenie. Okazuje się bowiem, że w tym okresie metabolizm jest bardzo stabilny i wyraźnie się nie zmienia, pozostając na mniej więcej takim samym poziomie. Tymczasem powszechnie uważa się, że każda kolejna dekada życia wyraźnie go obniża i to właśnie sprawia, że tak wiele osób z wiekiem tyje. Przeczytałeś to? I dobrze, nie możesz już odzobaczyć. Tę wymówkę czas więc odłożyć na bok.

Sprawdź: jak obliczać zapotrzebowanie kaloryczne nastolatków

Warto też zauważyć, że nie ma różnicy pomiędzy płciami. Metabolizm podstawowy w największej mierze zależy bowiem od masy ciała, zwłaszcza mięśniowej, która u kobiet jest przeważnie wyraźnie niższa niż u mężczyzn. I to z tego wynika ich wyższe zapotrzebowanie na kalorie. 

Bardzo ciekawe jest też spostrzeżenie naukowców, że przemiana materii nawet u kobiet podczas ciąży nie rośnie ponad to, co wprost wynika ze wzrostu masy ciała zwiększającej się o masę ciała rozwijającego się dziecka.

>60 lat

I dopiero teraz dochodzimy do momentu, w który metabolizm (zarówno podstawowy jak i całkowity) zaczyna zwalniać. Wynika to głównie z postępującego obniżania się naszej masy ciała. Naukowcy obliczyli, że przemiana materii po 60. roku życia spada o około 0,7% rocznie. Ostatecznie więc człowiek po dziewięćdziesiątce będzie potrzebować każdego dnia o około 25% kalorii mniej niż w środkowej części życia.   

Podsumowując: nie ma więc w naszym życiu żadnych cudownych okresów poza pierwszym rokiem, który rzeczywiście potrzebujemy wyraźnie więcej energii. Ani nastolatkowie nie zamieniają się w hutnicze piece, ani czterdziesto-, czy pięćdziesięciolatkowie nie zaczynają nagle charakteryzować się przemianą materii niedźwiedzia zapadającego w zimowy sen.   


Źródło: https://www.science.org/lookup/doi/10.1126/science.abe5017

Zobacz również:
Trochę podciągania, trochę  unoszenia kolan i sporo pracy mięśni korpusu, czyli przepis  na wyrzeźbienie brzucha  godnego dłuta Michała Anioła.  
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA