Jak uspokoić umysł nie uciekając od świata – recepty od byłego buddyjskiego mnicha

Były mnich, obecnie autor książek, podcaster, life coach, guru zarządzania sobą, influencer – Jay Shetty mówi, jak wykorzystuje wiedzę i umiejętności nabyte podczas trzech lat spędzonych w indyjskim aśramie, aby sprostać wyzwaniom współczesnego życia. Zobacz, jak sposób myślenia mnicha może pomóc ci osiągnąć osobistą nirwanę.

Jay Shetty fot. shutterstock.com

Insta mnich

Shetty jest intrygującą postacią, szczególnie jeśli wyobrazisz sobie przepaść dzielącą ascetyczne życie w klasztorze od tego, jakie może prowadzić obecnie, będąc gwiazdą mediów społecznościowych z ponad 50 milionów obserwujących.

REKLAMA

Sam dostrzega pewien paradoks w próbach przekazania masom zasad starożytnej duchowości za pomocą urządzeń cyfrowych. Mówi, że toczy nieustanną walkę, by okiełznać swoje ego i dążyć do pokory, mimo że sprzedaż jego książek i liczba kliknięć wciąż rosną. Jednak Shetty nie próbuje ani nie czuje potrzeby pogodzenia tych sprzeczności. „Jeśli pogłębiamy naszą samoświadomość, to widzimy że każdy z nas jest bardziej paradoksem, niż poukładaną całością” – mówi 34-latek, który dorastał w północnym Londynie. „Jestem mnichem w swoim sposobie myślenia. Działam w mediach i uwielbiam zarządzanie. Jeśli naprawdę autentycznie akceptuję wszystkie części siebie, to chcę być nimi wszystkimi. I myślę, że pozwalam sobie być paradoksem, ponieważ jest to prawda o mnie. Nie chcę ukrywać żadnej części siebie, która nie pasuje do spójnego obrazu”.

Jedna chwila zmienia życie

Kiedy proszę go o jego ulubioną mantrę, mówi mi: „Jesteś tam, gdzie musisz być”. Shetty z pewnością wydaje się być we właściwym miejscu, aby udzielać duchowej mądrości głodnej publiczności – mieszka w Kalifornii. Jednak odkładając na bok cynizm, co nieuchronnie robisz, gdy rozmawiasz z Shetty, jego historia jest niezwykła i często była niepewna, pozbawiona przewidywania i kalkulacji.

Jak opisuje Shetty w książce – Zacznij myśleć jak mnich, kiedy miał 18 lat i studiował na uniwersytecie w Londynie, przyjaciel namówił go, aby wziął udział w odbywającym się na kampusie spotkaniu z indyjskim mnichem o imieniu Gauranga Das. Shetty nie był zainteresowany pójściem, ale zgodził się towarzyszyć przyjacielowi pod warunkiem, że później pójdą na piwo. Niespodziewanie wykład Dasa zmienił życie Shetty. Zaczął jeździć za mnichem podczas cyklu jego wykładów w Wielkiej Brytanii, a potem zdecydował się spędzić kilka następnych lat w aszramie Dasa w Bombaju. Po swoich studiach w Londynie dostał wiele doskonale płatnych ofert pracy, ale zamiast tego dołączył do aszramu.

Asceza i powrót do świata

Trzy lata służby kształtującej duszę, asceza (czterogodzinne medytacje, zimne prysznice, proste posiłki itp.) a później duchowe oświecenie. Shetty opuścił aszram uzbrojony w zestaw narzędzi, o których wiedział, że działają w tamtych warunkach. Wciąż nie był jednak przekonany co do jego praktycznej wartości w świecie wygody, dróg na skróty, hacków i pustych obietnic. Jego wątpliwości okazały się słuszne, przynajmniej na początku. Odrzucony przez ponad 40 firm, Shetty martwił się, że jego trzyletnia duchowa odyseja była stratą czasu, aż pewnego dnia, gdy zmywał naczynia w domu swoich rodziców, wyobraził sobie, co by robił właśnie w tym momencie, gdyby wrócił do aszramu. Odpowiedzią była medytacja i modlitwa. Doprowadziło to do objawienia: może mógłby wykorzystać mądrość i umiejętności, których nauczył się w aszramie, a także swoje wrodzone talenty, by służyć innym, a co za tym idzie, sobie w prawdziwym świecie. Praca w Accenture, a później w HuffPost, pomogła mu wejść na rynek, zanim zaczął wykorzystywać swój dar rozpowszechniania ponadczasowych prawd poprzez zgrabne treści wideo na własnych platformach cyfrowych.

Z mądrością zaczerpniętą ze starożytnych tekstów, które od dawna były kooptowane przez biznes poradnikowy, większość przesłania Shetty jest znajoma. To, co być może odróżnia go od innych guru z mediów społecznościowych, to to, że faktycznie żyje zgodnie z zasadami, które wyznaje. Nie musisz robić tego samego, co ja, mówi. Po prostu zastosuj to, co Ci odpowiada. Shetty opowiada o kluczowych momentach swojej podróży i ujawnia, w jaki sposób wykorzystał swój umysł mnicha, aby rozwijać się prywatnie i zawodowo. Bez względu na to, czy jesteś hydraulikiem, czy programistą, jeśli szukasz większego sensu w swoim życiu, historia Shetty i mądrość, z której czerpie, mogą dać ci szansę, nawet nie na oświecenie (to trudne, jeśli YOLO), ale na osiągnięcie osobistego spełnienia poprzez służenie innym.

Prosty przepis na życiowy sukces

Jak Shetty opisałby siebie tego, który wszedł do aszramu i tego, który z niego wyszedł? „Powiedziałbym, że wszedłem do aszramu z entuzjazmem. Zrobiłem to z zaangażowaniem i autentycznością. Wersja mnie, która odeszła, nadal miała to wszystko, ale też o wiele większą pewność, że podjęła właściwą decyzję. Opuściłem klasztor z zestawem narzędzi. Nie jestem już tylko osobą zafascynowaną ponadczasową mądrością, wiem, jak zastosować ją w swoim życiu. Nie jestem tylko osobą, która chce wstać wcześnie i żyć według pewnej rutyny, mam dyscyplinę, aby to zrobić. To tak, jakby wzmocnić „duchowy mięsień” – od bycia pomysłem lub nadzieją, do bycia narzędziem. To, co pozostało niezmienne, to pragnienie służenia. Dlatego tam pojechałem i to pragnienie się rozwinęło. Pomyślałem: „Ok, odkryłem coś fenomenalnego. I naprawdę mam szczęście, że na to trafiłem”. Mój entuzjazm i zaangażowanie wzięły się z faktu, że Gauranga Das jest właśnie taką inspirującą, fenomenalną jednostką. Widziałem, że jego zaangażowanie przynosiło niesamowite owoce. Widziałem, jaki był zdyscyplinowany, skupiony, obecny, uważny, mistrzowski. Byłem zachwycony tym człowiekiem. Właściwie myślę, że nie różni się to zbytnio od obserwowania np. sportowca, którego podziwiasz”.

Shetty żyjąc w Londynie widział wokół siebie mnóstwo ludzi, którzy gonili za wszystkim, ale nie byli spełnieni. A tutaj był ten mnich, który za niczym nie gonił, nie potrzebował uznania. I był spełniony. Po prostu chciał służyć wszystkim. Był jednocześnie potężny i pokorny. Shetty był zafascynowany tym, jak można te cechy połączyć. Pomyślał: „To brzmi jak przepis na życiowy sukces”.

Dylematy i wątpliwości

W swojej książce Shetty napisał, że nie chciał opuszczać aszramu. „Kiedy pracujesz tak dużo nad samoświadomością i dążysz do wewnętrznej prawdy, stajesz się naprawdę szczery ze sobą. A szczery głos wewnętrzny mówił mi, że raczej nie chcę zostać mnichem przez całe życie. Z drugiej strony było to przerażające, bo zostawiłem wszystko, by być mnichem. Odrzuciłem oferty pracy w korporacji. Moja dalsza rodzina myślała, że ​​przegrałem życie, wyjeżdżając. Wielu moich znajomych tak naprawdę nie rozumiało, co robię. Po prostu bałem się, że jeśli wrócę do dawnego świata, będę naprawdę przegrany. I tak było na początku, kiedy wróciłem.

Tak więc moja niechęć do odejścia wzięła się ze strachu, ale musiałem zaakceptować ścieżkę strachu, ponieważ wiedziałem, że to moja prawda. Jest z tego lekcja, ponieważ odejście było dla mnie niekomfortowe, ale ten dyskomfort był ważny, ponieważ stawałem się bardziej szczery wobec tego, kim naprawdę byłem, czyli kimś, kto chciał podzielić się mądrością, której nauczyłem się od mnichów, ale nie chciał nadal być mnichem. Dla świata wygląda na to, że ci się nie udało. Martwisz się, co powiedzą ludzie. Co sobie pomyślą? Ale wiedziałem, że muszę to zrobić”.

Zbuduj rutynę i trzymaj się tego

To był prawdopodobnie jeden z najbardziej depresyjnych okresów w jego życiu. Bo tak naprawdę nie wiedział już, gdzie pasuje. Wrócił do rodziców. Miał do spłacenia cały dług studencki. Nie miał pieniędzy, nie miał właściwie nic. Musiał dowiedzieć się, na czym teraz stoi. Był naprawdę zagubiony i zdezorientowany. I przez pierwszy miesiąc w zasadzie wrócił do wszystkich starych złych nawyków. „Pamiętam, jak oglądałem każdy sezon Jak poznałem twoją matkę. Przez 30 dni po prostu nic nie robiłem. I po prostu czułem się, jakbym zawiódł. Potem po miesiącu zdałem sobie sprawę, że dostałem zestaw narzędzi do radzenia sobie z takimi chwilami. I to był test, czy to wszystko działa? Więc następnego ranka zacząłem ustalać rutynę. Budziłem się i medytowałem. Zamiast wkładać szaty, założyłem elegancki zestaw ubrań. Potem szedłem do biblioteki, czytałem książki i uczyłem się. To, co pomogło mi przez to przejść, to dyscyplina: Zbuduj dobry poranny porządek, trzymaj się codziennego harmonogramu rób to, nawet jeśli nie masz na to ochoty. Kiedy ludzie pytają mnie teraz: »Jaka jest najważniejsza umiejętność, jakiej potrzebujesz w życiu?«, myślę, że jest to umiejętność robienia właściwych rzeczy, nawet jeśli nie masz na to ochoty. Może nigdy nie masz ochoty robić tego, co właściwe, ponieważ wymaga to pracy. To wymaga wysiłku. To jest naturalne, że na początku jest ciężko, ale na końcu jest magia. A gdy robisz rzeczy niewłaściwe, to na początku jest błogość, ale udręka na końcu.

Utrzymać w ryzach swoje ego

W aszramie Jay Shetty był nikim, po prostu jednym z wielu mnichów, teraz jest inspiracją dla milionów, gwiazdą. Jak były mnich radzi sobie ze sławą i poczuciem, że ma wpływ na taką ilość ludzi? „Jako mnich uczysz się tego, że najbardziej godną podziwu cechą człowieka jest pokora. A kiedy człowiek zdobywa sławę, naturalną konsekwencją tego są arogancja, wzrost ego, czy brawura. Wcześnie nauczyłem się, aby nie kupować blichtru i pamiętać, skąd pochodzą te dary, które ludzie w tobie zauważają. Mnisi, otrzymując komplement, dziękują osobie, która nauczyła ich tego, co jest komplementowane. W ten sposób, zamiast podsycać swoje ego, zamieniasz komplement w wdzięczność.

Ale to ciągły proces. Twoje ego pojawi się każdego dnia, kiedy się obudzisz. I to się nie zmienia. Różnica polega tylko na tym, jak szybko to zauważysz. Kiedyś może zajęłoby mi to miesiące, teraz gdy tylko się obudzę, mówię: »Znowu jest«. Widzisz to wszystko jak grę małpiego umysłu. Gdybyś miał małą małpkę w swoim pokoju, nie złościłbyś się, po prostu powiedziałbyś: »Och, znowu ta głupia małpa«. Więc kiedy widzisz swoje ego, nie stresuj się tym. Po prostu mówisz: »Znowu jest. W porządku. Zajmiemy się tą małpą. Rozwiążemy to«.

Akceptacja sprzeczności

W świecie, w którym żyjemy mamy skłonność skłonność do szukania sprzeczności pomiędzy głoszonym przesłaniem różnych guru, a ich faktycznym życiem. Jaki jest jego stosunek do tych sprzeczności?

„Napisałem książkę »Zacznij myśleć jak mnich« , a nie żyj jak mnich. Ponieważ zachęcam ludzi do zmiany sposobu myślenia i podejścia do rzeczy, a nie do zmiany sposobu życia. Myślę, że gdybyśmy wszyscy spojrzeli na siebie, zobaczylibyśmy, że jesteśmy o wiele bardziej skomplikowani, niż myślimy. Pewnie mamy ograniczone możliwości, aby zobaczyć, jak dwie przeciwstawne rzeczy mogą ze sobą współgrać, ale najczęściej tak powstaje magia. Nie chcę wybierać bycia kimkolwiek. I czuję się dziś bardziej radosny i szczęśliwy niż kiedykolwiek wcześniej, ponieważ nie tłumię żadnej części mnie. To pozwala mi myśleć jak mnich, ale żyć własnym życiem.”

Najważniejsze to pomagać innym

To, co przemawia do ludzi, to ponadczasowe prawdy. To, czym Jay dzieli się ze wszystkimi, nie jest ideologią, którą wymyślił dwa lata temu. Te idee istnieją od tysięcy lat. Ale Jay naprawdę stara się stosować je we współczesnym życiu. Ludzie widzą, że naprawdę zmaga się z tymi ideami. I nie jest idealny.

Jednym z najważniejszych wniosków z książki Jaya jest to, że buduje nas służenie innym pomocą. Jaką radę dałby komuś, komu podoba się ten pomysł, ale ma trudności z zrobieniem pierwszego kroku?

„Skontaktuj się z kimś ze swojego życia osobistego lub zawodowego i po prostu powiedz: »Hej, czy mogę ci w czymś pomóc? Przeprowadzasz się? Masz problem w pracy?«. Wszystkie twoje umiejętności, pasje możesz wykorzystać pomagając innym. Pomoc nie oznacza, że ​​musisz iść i pomagać w lokalnej organizacji charytatywnej. Istnieje mnóstwo drobnych rzeczy, które można zrobić dla innych wykorzystując swoje umiejętności i talenty. Nie oczekuj nic w zamian. To jest istota sprawy. Pomagasz im tylko dlatego, że chcesz pomóc. I obiecuję każdemu, że jeśli to zacznie robić, wzrośnie jego pewność siebie oraz samoocena, ponieważ zobaczy, jak bardzo może się przydać w czyimś życiu.”

REKLAMA