Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Jak muzyka wpływa na Twój organizm

Muzyka jest wszechobecna. Ale jeśli wydaje Ci się, że po prostu coś tam sobie gra w tle, mylisz się  - ona właśnie niepostrzeżenie wywiera ogromny wpływ na Twoje ciało i umysł. Dlatego MH radzi: potraktuj muzykę instrumentalnie i wykorzystaj ją do własnych celów.

Życie bez muzyki byłoby jak związek bez seksu - nie do wytrzymania.
Nigdy w historii ludzkości nie byliśmy tak otoczeni przez muzykę jak obecnie. Jeszcze sto lat temu fonografy pozwalały na odtworzenie zaledwie 4 minut dźwięku, później upowszechniły się patefony i gramofony, ale jakość prezentowanej muzyki miała się nijak do muzyki na żywo. Od połowy XX wieku muzyka stawała się coraz powszechniejsza, a dziś jest już praktycznie wszechobecna.

Właściwie trudno sobie wyobrazić miejsce, w którym do Twoich uszu nie docierałyby mniej lub bardziej harmonijne dźwięki. W domu, w samochodzie, w pracy, w sklepie, na siłowni, w windzie, nawet w ubikacji w centrum handlowym - wszędzie w uszy wdzierają się mniej lub bardziej uporządkowane dźwięki. Skoro zatem muzyka towarzyszy Ci wszędzie, może czas zacząć ją wykorzystywać? Bo muza jest nie tylko tłem, ona ma ogromny wpływ na Twoje ciało i umysł.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Muzyka na trening - playlista MH

Odpowiedni dobór otaczających Cię dźwięków może sprawić, że łatwiej Ci będzie się skupić lub zasnąć, że nie zaśniesz za kierownicą albo nie spóźnisz się do pracy. Zobacz, jak zaprojektować przestrzeń muzyczną wokół siebie, żeby nadać życiu odpowiedni rytm.

Gdy w siłowni gra odpowiednia muzyka, jesteś w stanie dźwignąć na sztandze więcej niż gdy trenujesz w ciszy.

Bądź zdrów

Odpowiednio dobrana muzyka może zwiększyć Twoją odporność

W artykule opublikowanym w "American Journal of Public Health" czytamy, że: "Muzyka jest jednym z najłatwiej dostępnych środków w sztuce leczenia". Wiele prowadzonych w różnych ośrodkach badań wykazało, że muzyka jest skuteczna w łagodzeniu bólu, nawet tego nowotworowego, że zmniejsza lęk, podnosi odporność organizmu, a nawet może pomagać ludzimom chorym na serce.

Włoski uczony prof. Luciano Bernardi z uniwersytetu w Padwie wykazał, że słuchanie muzyki o określonym tempie ma bezpośredni wpływ na takie parametry, jak tętno i ciśnienie krwi. W trakcie prowadzonego przez zespół profesora Bernardiego eksperymentu okazało się, że słuchanie np numeru "Power of equality" Red Hot Chilli Peppers (tempo tego utworu to 103 BPS) podnosi ciśnienie krwi i przyspiesza bicie serca, natomiast "Adagio molto e cantabile" z IX Symfonii Beethovena (tempo 73 BPS) zdecydowanie obniża ciśnienie i zwalnia tętno.

Najlepsze dla serca są, zdaniem prof. Bernardiego, utwory operowe o zmiennym tempie. Najkorzystniejsze bowiem działanie muzyki zaobserwowano, gdy tempo muzyki malało, wzrastało i znowu malało. Jeśli więc chcesz przynieść ulgę swojemu sercu, posłuchaj np. "Carmen" Bizeta. Nie lubisz opery? Ułóż sobie playlistę, w której szybkie, dynamiczne numery będą przeplatane wolnymi balladami.

Jedź bezpiecznie

Za kierownicą cisza jest niebezpieczna, ale heavy metal również

Gdy jedziesz samochodem, Twój mózg wykonuje miliony operacji na sekundę. Jeżeli w tle będziesz miał muzykę, zostaniesz mniej narażony na wypadki. Australijscy uczeni wykazali, że cisza w samochodzie sprawia, że łatwiej Ci się zamyślić i przestać koncentrować na drodze. Muzyka, zwłaszcza niezbyt głośna i niezbyt hałaśliwa, zajmuje mózg i ułatwia skupienie.

Tylko kolejne zastrzeżenie: izraelscy uczeni zauważyli, że im szybsza muzyka, której słucha kierowca, tym więcej popełnia on wykroczeń, takich jak przejazd na czerwonym świetle czy przekroczenie ograniczenia prędkości. Wraz ze wzrostem tempa muzyki rośnie też liczba wypadków.

Tę ostatnią obserwację potwierdzają badania na Memorial University of New Funland. W trakcie przeprowadzonego tam eksperymentu kierowcy, którzy podczas jazdy na symulatorze słuchali hard rocka, mieli więcej "wypadków" niż ci, którzy w słuchawkach mieli przemysłowy hałas. Jeśli więc jesteś zwolennikiem ciężkich brzmień, w czasie jazdy stęp nieco swoje gusta i posłuchaj np. łagodniejszych coverów swoich ulubionych wykonawców.

Trenuj na maksa

W rytm muzyki podniesiesz więcej

Wystarczy zbliżyć się do wejścia dowolnej siłowni, żeby usłyszeć, oprócz charakterystycznego chrzęstu żelastwa, również muzykę. Chociaż możesz się zżymać, gdy załoga puszcza coś, czego nie cierpisz, ale jeśli muzyka zostanie dobrana odpowiednio, może to znacznie poprawić wydajność treningu. Kanadyjscy uczeni wykazali, że ludzie, którzy przez 4 tygodnie ćwiczyli z muzyką w tle, zrobili o 56% więcej serii po 10 powtórzeń swojego ciężaru maksymalnego.

Zasadę tę potwierdził eksperyment przeprowadzony w Izraelu. Tamtejsi badacze ustalili, że jeśli w trakcie rozgrzewki słuchasz muzyki, to maksymalny ciężar, jaki jesteś w stanie podnieść podczas właściwego treningu, jest wyższy niż wtedy, gdy rozgrzewasz się w ciszy. Uczeni sądzą, że ten wzmacniający efekt muzyki polega na tym, że rytmiczne takty ulubionego utworu odwracają uwagę od subiektywnego doświadczenia wysiłku i bólu mięśni. Ciężka praca nagle staje się zabawą.

Ale dobiegające z głośników dźwięki poprawiają nie tylko wytrzymałość i siłę. Pomagają się także skupić i wykorzystać w pełni wyćwiczoną koordynację ręka - oko. W Australii przeprowadzono eksperyment, podczas którego zawodnicy strzelali do rzutek w ciszy i z muzyką w tle. Oczywiście, jak się już pewnie domyśliłeś, gdy muzyka grała, ilość trafień wzrastała.

Zdaniem badaczy istotnym czynnikiem poprawienia wyników była w tym wypadku większa łatwość radzenia sobie z deprymującym uczuciem porażki po pudle. Jeśli więc coś Ci się nie uda - posłuchaj muzyki albo chociaż zanuć coś - następnym razem się powiedzie.

Wstawaj rześki

Muzyka wcześniej niż kubek kawy

Jak blisko łóżka możesz sobie ustawić ekspres do kawy? Na pewno nie bliżej niż radio. Dlatego jeśli masz kłopot z porannym rozruchem, zacznij od muzyki. Ledwo tylko zadzwoni budzik, włącz swoją ulubioną muzykę. Najlepiej jeśli będzie rytmiczna.

Jeśli umiesz robić to, co robisz, muzyka pomoże Ci się skupić. Jeśli robisz coś nowego i dopiero się uczysz - lepiej wybierz ciszę.

"Docierająca do mózgu rytmiczna muzyka powoduje coś w rodzaju rozszerzającej się aktywacji kolejnych obszarów - wyjaśnia prof. Daniel Levitin z Mcgill University. - Mówiąc obrazowo, wiązki neuronów pobudzone muzyką zaczynają miarowo wysyłać sygnały elektryczne, a inne neurony, które normalnie nie mają z muzyką nic wspólnego, również ożywają".

To dlatego właśnie w przeprowadzonych w Japonii badaniach ludzie, którzy po drzemce mieli okazję posłuchać żwawego utworu, byli mniej senni niż ci, którzy obudzili się w ciszy. Jeszcze skuteczniejszym aktywatorem mózgu jest własnoręczne zagranie na dowolnym instrumencie.

"Wydobywając melodię z instrumentu, aktywuje się cały szerg ośrodków" - mówi prof. Levitin. Poczynając od ośrodka decyzji, przez ośrodek odpowiedzialny za motorykę (musisz poruszać palcami), poprzez ośrodek czucia (musisz czuć siłę nacisku), aż do ośrodka słuchowego, (bo musisz słyszeć, czy nie fałszujesz) i wzrokowego (bez patrzenia trudno trafić w klawisze).

Pracuj wydajniej

Ze słuchawkami na uszach

W badaniu przeprowadzonym przez CIMI Corporation na amerykańskich pracownikach biurowych wyszło na jaw, że 95% z tych, którzy w pracy nie muszą kontaktować się z klientami, co najmniej 30 minut dziennie spędza ze słuchawkami na uszach. Oczywiście muzyka (a przynajmniej rytm) towarzyszyła ludziom w pracy od zawsze, jednak kiedyś była to jedynie pomoc w pracy fizycznej. Dziś wiadomo, dzięki badaniom uczonych z University of Miami, że słuchanie ulubionej muzyki zmniejsza poziom zmęczenia i rozdrażnienia na 10-stopniowej skali z 9 do 5. Mniej więcej o tyle samo podnosi też efektywność.

Jest jednak pewien warunek: jeśli w pracy musisz czytać, słuchaj muzyki, której słów albo nie rozumiesz, albo nie ma ich tam wcale. Nie da się jednocześnie rozumieć tego, co czytasz, i tego, czego słuchasz. Obudź muzyka w sobie W liceum grałeś z chłopakami w garażu? A może nigdy nie miałeś instrumentu w ręce? Nieważne. Dziś, dzięki technologii, granie jest łatwiejsze niż kiedykolwiek.

Obudź muzyka w sobie

W liceum grałeś z chłopakami w garażu? A może nigdy nie miałeś instrumentu w ręce? Nieważne. Dziś, dzięki technologii, granie jest łatwiejsze niż kiedykolwiek.

Instrument: Twój głos

Technologia: Nie musisz od razu skazywać się na publiczne ośmieszenie. Najpierw poćwicz w domu z programem do karaoke. Niezłe jest SingStar na PlayStation, ale możesz też wypróbować darmowy KaraFun.

Trik: Oddychaj głęboko, rozluźniając mięśnie brzucha. Niech powietrze wypycha przepona - zobaczysz, o ile łatwiej będzie Ci się śpiewało. Gdy nabierzesz wprawy, ruszaj do "Mam talent".

Bonus: Oprócz poprawienia wydolności płuc, zwiększy się także Twoja odporność. Niemieccy uczeni odkryli, że ludzie, którzy lubią śpiewać, rzadziej zapadają na przeziębienia i grypę niż ludzie śpiewający rzadko.

Twój głos: fortepian

Technologia: Kup klawisze, które nauczą Cię grać, np. Yamaha EZ-200 (638 zł). Podświetlane klawisze podpowiedzą Ci, gdzie nacisnąć, żeby brzmiało pięknie. Na początek oszczędź rodzinę i graj w słuchawkach.

Trik: Na wstępie naucz się grać akordy, a linię melodyczną po prostu sobie nuć. Akordy najpopularniejszych piosenek znajdziesz bez trudu w internecie.

Bonus: Zmniejszysz poziom stresu. Jak donosi "Medical Science Monitor", pianiści mieli we krwi niższy poziom hormonów stresu niż ci, którzy nie grali na żadnym instrumencie.

Instrument: Gitara

Technologia: Zanim zagrasz solówkę jak Jimi Hendrix, musisz ją rozłożyć na czynniki pierwsze. Pomoże Ci w tym program Amazing Slow Downer, który zmienia tempo, nie zmieniając brzmienia.

Trik: Setki piosenek rockowych, country i bluesowych można zagrać na trzech "chwytach". Naucz się G, C i D, a jeśli dodasz do tego jeszcze A i E, możesz grać całą noc i nie powtórzyć numeru.

Bonus: Będziesz się lepiej uczył języków. Wiele badań potwierdziło, że mózgi zawodowych muzyków znacznie lepiej radzą sobie z przyswajaniem nowych słówek, struktur i akcentu.

Instrument: perkusja

Technologia: Jeśli masz wygłuszoną piwnicę, zacznij od najprostszego zestawu dla początkujących. Jeśli zamierzasz grać w domu, lepiej kup zestaw elektroniczny, np. Yamaha DD45, który można kupić już za nieco ponad 200 zł. 

Trik: Zajrzyj na forum perkusyjne www.perkusja.org. Znajdziesz tam chętnych do pomocy, bardziej doświadczonych bębniarzy, którzy podpowiedzą, jak się nauczyć grać.

Bonus: Będziesz silniejszy i bardziej wyluzowany. Perkusja to świetny trening mięśni górnej części ciała. Japońscy uczeni odkryli zaś, że kilkanaście minut bębnienia zmniejsza stres i poprawia efektywność pracowników biurowych.

MH 11/2011

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij