Jak ludzki mózg odbiera złe wiadomości?

Twój umysł, jak łódka, ma ograniczoną wyporność. Gdy załadujesz do niego za dużo złych informacji, może zacząć pogrążać się w strachu.

informacje, szybkość życia shutterstock.com

1. Stały napływ

„Skłonność do przewijania jednej złej wiadomości za drugą w ciągu ostatniego roku nasiliło się bardziej niż kiedykolwiek” – ostrzega Tanya Goodin, specjalizująca się w cyfrowym detoksie. Tzw. doomscrolling  (w wolnym tłumaczeniu –przewijanie ku zgubie) to nawyk ściśle związany ze smartfonami. W przeciwieństwie do TV czy komputera, smartfon masz zawsze przy sobie i możesz po niego sięgnąć w każdej chwili, aby zanurzyć się w nieprzerwanym strumieniu samo- odświeżających się  złych wiadomości.   

REKLAMA

ZOBACZ: Media społecznościowe - lekarstwo czy trucizna?

2. Zagrożenie

„Nasze mózgi mają skłonność do skupiania się na złych wiadomościach  – wyjaśnia Goodin.  – Algorytmy, decydujące o tym, co Ci wyświetlić, doskonale o tym wiedzą”. Czytanie o potencjalnym zagrożeniu wywołuje klasyczną reakcję stresową – „walczyć albo uciekać”. Tylko że nie ma ani dokąd uciec, ani jak walczyć. A umysł nie lubi niezałatwionych spraw. I tu włącza się tzw. efekt zeigarnik:  zadania niezrealizowane pamiętamy lepiej niż  te zakończone. Spirala lęku nakręca się.

3. Wypalony ekran

Ten przygnębiający efekt jest szczególnie zauważalny  w przypadku mediów elektronicznych. Badania z początków pandemii wykazały, że serwisy online wywoływały takie negatywne emocje, jak lęk i depresja, w większym stopniu niż tradycyjne media – papierowe gazety i magazyny. W papierze samo Ci się nie odświeży i nie wyświetli powiązanych treści.

4. Delikatna równowaga

Zalew złych wiadomości zaburza poczucie bezpieczeństwa. Ale całkowite odcięcie się od sieci też nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo przecież to właśnie do mediów społecznościowych przeniosła się znaczna część naszego życia towarzyskiego, a silne relacje z innymi mają z kolei działanie uspokajające. Idealne rozwiązanie? Wykorzystaj sieć, żeby umówić się w realu, a gdy już się spotkasz, przestań sprawdzać co chwilę telefon.

PRZECZYTAJ: Cyfrowy detoks - potrafisz żyć offline?

5. Małe dawki

Jeżeli czujesz, że świat zaczął Cię przerażać, i zauważasz u siebie znaczne obniżenie nastroju, spróbuj skorzystać z wypróbowanej metody z ubiegłego stulecia – wtedy wystarczyło włączyć telewizor  o g. 19.30 i w ciągu pół godziny być z grubsza na bieżąco z najważniejszymi newsami. Ty też wyznacz sobie takie pół godziny na codzienny update, a poza tym staraj się nie czytać serwisów newsowych.  Nie martw się, że przegapisz coś istotnego: Naprawdę ważne infor- macje i tak Cię znajdą.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA