Jad pszczoły jest groźniejszy niż jad czarnej mamby!

Jad pszczoły jest dużo bardziej zabójczy niż jad kobry królewskiej czy czarnej mamby. Życie ratuje nam tylko to, że przy ukąszeniu owada otrzymujemy strzał z minimalną dawką toksyny. Zdrowy mężczyzna przeżyje nawet kilkadziesiąt użądleń naraz. Dla alergika niebezpieczne jest nawet jedno.

pszczoły shutterstock.com

Pszczoła groźniejsza niż czarna mamba

Kiedy ukąsi cię czarna mamba, największy jadowity wąż w Afryce i najszybszy na świecie (potrafi poruszać się z prędkością 20 km/h), lepiej, żebyś miał przy sobie surowicę lub helikopter. Przy pełnym ukąszeniu z dwóch zębów jadowych, zwłaszcza w okolicę głowy lub szyi czyli tam, gdzie mamba często atakuje (miejscowi nazywają to „pocałunkiem śmierci”), masz góra 30 minut na podanie odtrutki. W przeciwnym razie umrzesz w ciągu najbliższych godzin przez uduszenie; jad mamby zawiera neurotoksyny, które paraliżują mięśnie – dusisz się zachowując pełną świadomość.

REKLAMA

ZOBACZ: Ugryzienia insektów - które są groźne?

Jednak toksykolodzy nie mają wątpliwości, że jad gada w porównaniu z jadem pszczoły to zaledwie popłuczyny; w przypadku owadów błonkoskrzydłych, do których zaliczamy pszczoły, osy, szerszenie czy mrówki, mówimy o zupełnie innym kalibrze toksyczności. Ratuje nas tylko dawka. Jak mawiał ojciec medycyny nowożytnej Paracelsus: „Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną”.

Dla kogo niebezpieczne są pszczoły

To zależy, m.in od miejsca zamieszkania. W 1956 roku sprowadzono do Brazylii szczep afrykańskich pszczół, który produkował wyjątkowe ilości miodu. Już rok później 26 rojów uwolniło się z hodowli i rozprzestrzeniło w Ameryce Południowej. Pszczoły skrzyżowały się z miejscowymi gatunkami i powstał w ten sposób gatunek „zabójców” – pszczół wyjątkowo agresywnych, które specjalizowały się w zmasowanych atakach.

Gangi zmutowanych pszczół zaczęły migrować na północ i w 1985 roku dotarły do Teksasu. Atakowały ludzi 10 razy częściej niż pszczoły z miejscowych gatunków, potrafiły ścigać swoją ofiarę nawet pół kilometra i były też niebezpieczne dla koni. Władze stanowe podjęły decyzję o ich wytępieniu.

PRZECZYTAJ: Kleszcze - co w przypadku ugryzienia?

Dla mieszkańca Europy pszczoła i inne owady błonkoskrzydłe stanowią zagrożenie jedynie w dwóch przypadkach: przy chorobach serca i przy uczuleniu na jad. W jadzie pszczoły znajdują się substancje, które powodują gwałtowny spadek ciśnienia tętniczego krwi. Lekarzom znane są przypadki zawałów po ukąszeniach u pszczelarzy, którzy brali leki nasercowe. Przy alergii na jad niebezpieczne może być nawet jedno ukąszenie. Śmierć następuje w wyniku tzw. wstrząsu anafilaktycznego i jest gwałtowna – chory bardzo szybko traci przytomność, spada ciśnienie krwi, a u osób z nadciśnieniem lub chorobą wieńcową dochodzi do zatrzymania oddechu lub zawału.

Jak rozpoznać uczulenie na jad

Alergia na jad owadów może mieć różne stopnie nasilenia. Według klasyfikacji Muellera mamy 4 stopnie objawów:

  • I stopień: swędzenie, pokrzywka, niepokój, ogólnie złe samopoczucie;
  • II stopień: obrzęk naczynioruchowy, wrażenie ucisku w klatce piersiowej, ból brzucha, nudności, wymioty, zawroty głowy;
  • III stopień: duszności, tzw. świszcząca krtań, chrypka, zaburzenia przełykania;
  • IV stopień: sinica, nietrzymanie moczu i stolca, wstrząs anafilaktyczny.

Osoby obserwujące u siebie objawy nawet pierwszego stopnia powinny udać się do alergologa na terapię odczulania.

Najbardziej bolesne ukąszenie świata

Ukąszenia owadów należą nie tylko do niebezpiecznych, ale i do najbardziej bolesnych. Amerykański entomolog Justin Orvel Schmidt, zdobywca Ig Nobla (humorystyczne odpowiedniki Nagrody Nobla przyznawane m.in. za odkrycia, które „nie mogą lub nie powinny być powtarzane”) w 2015 roku, prowadzi badania nad ewolucją jadu i żądeł. Do historii przeszedł jako twórca skali bólu spowodowanego użądleniami. Przez kilkanaście lat dał się kąsać ponad tysiąc razy 83 gatunkom owadów i opracował 4-stopniową skalę bólu.

Punktem odniesienia był ból wywołany użądleniem pszczoły miodnej, który ocenił na 2 punkty. Na szczycie tej skali bólu znalazła się mrówka z Ameryki Południowej Paraponera clavata, która przez rdzennych mieszkańców jest nazywana „mrówką pociskową” – ból wywołany jej ukąszeniem można porównać do bólu przy ranie postrzałowej.

Do dziś niektóre plemiona w Ameryce Południowej używają tych mrówek przy rytuale przejścia chłopca w wiek dojrzały – kandydat na mężczyznę zakłada rękawicę z liści palmowych, w której znajdują się mrówki i nie może dać poznać po sobie, że czuje jakikolwiek ból. Samo ukąszenie jest niegroźne dla życia, ale badacze, którzy byli świadkami tego obrzędu opisują, że przez następne dwa dni nie można zgiąć palców.

Żródła:

B. Wiłkomirski: Toksyczny świat. Zarys historii trucizn, Kieleckie Towarzystwo Naukowe, Kielce 2015; Ł. Durajski: Alergie – fakty i mity, PZWL Wydawnictwo Literackie, Warszawa 2020;

Zobacz również:
Niektóre rzeczy są po prostu lepsze w parach. Gin z tonikiem, sernik z rodzynkami (wiem, kontrowersyjne) i trening siłowy połączony z plyometrycznym. Zobacz, w jaki sposób tzw. trening kontrastowy może stać się skrótem do lepszej formy. 
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA