[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Jak nie dać się grypie? Profilaktyka to słowo klucz

Choć dawno już przestała być śmiercionośnym wirusem, nadal może skutecznie uprzykrzyć nam życie. W zimie jesteś prawie 20 razy bardziej narażony na złapanie grypy niż w lecie. Zobacz, jak przetrwać nadchodzącą ofensywę wirusów. 

Grypa: Twój plan walki z chorobą fot. bikeriderlondon 2015/shutterstock
Poczynając od września, liczba zachorowań na grypę co roku rośnie, by w okolicach końca lutego i początku marca osiągnąć szczyt, a potem powoli opadać. Na nasze, mężczyzn, nieszczęście, chorujemy na grypę częściej niż kobiety.

REKLAMA
 

Na ławie oskarżonych jak zwykle zasiada testosteron. To on daje nam mięśnie i każe uganiać się za kobietami, ale jednocześnie wystawia nas na pastwę wirusów, w tym grypy. „Komórki układu immunologicznego wystawione na działanie testosteronu są mniej skuteczne w zwalczaniu infekcji” – wyjaśnia dr Sabra Klein z Johns Hopkins School of Public Health.

To ewolucja jest odpowiedzialna za to, że mężczyzna jest nie tylko płcią brzydszą, ale i bardziej chorowitą. Na szczęście mamy też mózgi i zdolność przewidywania. Tym razem, uzbrojony w wiedzę z MH, nie dasz się zaskoczyć i przetrwasz atak grypy bez jednego kichnięcia.

Bez nerwów

Zmniejszysz ryzyko zagrożenia, dodając do arsenału środków ochronnych trening siłowy. Badania opublikowane w piśmie „Medicine & Science in Sports & Exercise” wykazały, że 60-80 minut intensywnych ćwiczeń siłowych tygodniowo zmniejsza ryzyko chorób górnych dróg oddechowych o 34%.

Krótkie, dynamiczne ruchy, jak np. przy podnoszeniu odważnika wzmacniają układ odpornościowy, a np. bieganie raczej go osłabia. „Umiarkowany lub intensywny wysiłek fizyczny trwający 1,5 godziny lub dłużej sprawia, że system immunologiczny nie reaguje tak szybko jak zwykle na infekcje” – mówi prof. Mike Gleeson z Loughborough University.

Z badań uczonych Appalachian State University wynika też, że nawet jeśli grypa Cię dopadnie, o ile będziesz w dobrej kondycji, o tyle jej przebieg będzie o 32% łagodniejszy niż w przypadku tych, którzy zamiast ćwiczyć, siedzą na kanapie i planują, że „w końcu muszą coś ze sobą zrobić”.

Żółty alarm: ostrożnie!

Gdy wokół ciebie coraz więcej ludzi zaczyna kichać i prychać, zachowaj szczególną ostrożność w miejscach najbardziej narażonych na obecność wirusa.

1. strefa zagrożenia: Biuro

Siedzisz nad robotą po nocach i ciągle się nie wyrabiasz? Musisz podejmować decyzje bez dostępu do danych? Pod wpływem stresu Twoje ciało uwalnia kortyzol, który działa jak piąta kolumna, osłabiając linie przeciwwirusowej obrony.

Strategia obrony: Jeśli nie możesz uniknąć takich trudnych sytuacji, naucz się opanowywać stres. Gdy chcesz się zrelaksować, wyobraź sobie, że masz w brzuchu balon, który chcesz napompować. Wciągnij mocno powietrze, wytrzymaj 5 sekund i powoli wypuść. Zrób 5-10 wdechów, a poczujesz, jak się uspokajasz.

2. strefa zagrożenia: Kanapa

Przesiadywanie na kanapie przed TV do późna w nocy to zaproszenie dla wirusów. Wg „Archives of Internal Medicine”, jeśli śpisz mniej niż 7 godzin dziennie, jesteś 3 razy bardziej narażony na przeziębienie.

Strategia obrony: Żeby się przestawić i zasnąć wcześniej niż zwykle, wyłącz telewizor na 45 minut przed pójściem spać. Już w łóżku wypróbuj metodę relaksacyjną, opracowaną na Roosevelt University Stress Institute. Napnij mięśnie ramion na 10 s, a potem rozluźnij na 20 s. Napinaj tak również inne części ciała, a potem zamknij oczy i regularnie oddychaj. Zaśniesz na bank.

3. strefa zagrożenia: Siłownia

Zwiększony poziom testosteronu zwiększa siłę i odwagę, ale osłabia odporność, gdyż zmniejsza skuteczność limfocytówT, których głównym zadaniem jest zwalczanie komórek obcych w organizmie, w tym wirusów.

Strategia obrony: Gdy wokół grypa, nie zwiększaj poziomu testosteronu. Unikaj dużych ciężarów i zwiększ ilość ćwiczeń kardio. Unikaj też godzin, w których na siłowni jest najwięcej ludzi: najlepiej idź tam rano albo późnym wieczorem. I nie zapominaj o częstym myciu rąk. Wirusy grypy lubią czyhać na uchwytach

4. strefa zagrożenia: Knajpa

W czasie epidemii grypy bar jest jak pole minowe. „Grypa przenosi się drogą kropelkową, gdy chory kaszle, kicha, a jeśli jesteś wystarczająco blisko, nawet podczas rozmowy” – mówi prof. Nick Phin, szef biura do spraw grypy w brytyjskiej Health Protection Agency.

Strategia obrony: Zachowaj kordon sanitarny. Unikaj baru, bo tam jest największa rotacja ludzi, w tym również tych chorych. Wybierz lokal z obsługą. Jeśli idziesz ze znajomymi, zajmijcie najbardziej oddalony od reszty sali stolik. I nie ufaj nikomu – pamiętaj, że to stan wojny.

Pomarańczowy alarm: wzywamy wsparcie

Gdy czujesz, że grypa jednak cię dopadła, Wezwij sanitariuszkę.

Trafiony! Złapałeś grypę. Kobiety zazwyczaj nie przyjmują do wiadomości, że facet też może się źle czuć, więc – żeby zamienić ją w szefową Twojego prywatnego oddziału intensywnej terapii – musisz się uciec do paru sztuczek.

Opłaca się. Jak wykazali lekarze z University of Wisconsin School of Medicine, jeśli ktoś się Tobą opiekuje, zdrowiejesz o jeden dzień krócej. Żeby wzbudzić w niej chęć pomocy, nie możesz jej żądać.

Stosuj taktykę żebraków i organizacji charytatywnych – „wystarczy 20 groszy”. Nie proś, żeby się Tobą zajęła, zaopiekowała ani Cię podleczyła. „Zacznij od drobiazgów – poproś o podanie chusteczek, sprawdzenie rachunków, czy przypadkiem się nie pomyliłeś” – radzi Steve Booth-Butterfield, specjalista z dziedziny psychologii perswazji.

Jeden gest bezinteresownej pomocy wzbudza reakcję kaskadową i jest bardzo prawdopodobne, że już po chwili to ona sama, bez Twoich próśb, będzie się starała znaleźć jakiś sposób, żeby Ci pomóc w niedoli. Od tego momentu możesz zacząć odliczać dni do wyzdrowienia. I nie zapomnij odwdzięczyć się, gdy to ona zachoruje.

Czerwony alarm

Zmogło cię? Zobacz, Jak wrócić do formy.

Grypa trwa zwykle około tygodnia, przy czym najgorsza jest w trzecim dniu od momentu, gdy po raz pierwszy poczułeś łaskotanie w gardle czy w nosie. Zobacz, jak skrócić męki.

Dzień 1.

Nie udawaj, że możesz normalnie pracować. Weź wolne i zrób sobie w domu rosołek. Zawarty w nim tłuszcz łagodzi ból gardła, a inne składniki zmniejszają gęstość śluzu zalegającego w Twoich drogach oddechowych i ułatwiają jego odkaszlnięcie. Przed pójściem spać weź prysznic – wilgoć ułatwi Ci oddychanie, a ciepło zmniejszy uczucie zapchanego nosa.

Dzień 2.

Gdy objawy masz już tylko powyżej szyi, to znak, że grypa się wynosi. Jeżeli nie ma gorączki, kaszlu ani bólu w płucach, a zostały jedynie ból głowy, gardła i katar – możesz wrócić do umiarkowanych ćwiczeń, tak by tętno nie przekraczało 120.

Dzień 3.

Poćwicz pod dachem przez 45-60 minut z nieco większym obciążeniem (puls poniżej 150). Pij dużo gorącej herbaty, a wieczorem weź bardzo gorącą kąpiel. Rano obudzisz się jak nowy.

Arsenał antygrypowy prosto z kuchni

Zupa pieczarkowa

100 g pieczarek dziennie sprawi, że wirusy będą Ci niestraszne! Tak wynika z badań uczonych z Tufts University w USA, którzy zauważyli, że pieczarki zwiększają produkcję białek odpowiedzialnych za zwalczanie wirusów.

Ser

Bułka z serem, pizza, tost... Naprawdę łatwo chronić się serem. Badania na Turku University w Finlandii wykazały, że wystarczy jeden plasterek probiotycznego sera dziennie, żeby wzmocnić układ odpornościowy.

Pomarańcze

Dwie szklanki soku z pomarańczy lub trzy średniej wielkości owoce zawierają około 200 mg witaminy C. Taka dawka potrafi skrócić czas choroby o 8%. Nie wyrzucaj miąższu – on też zawiera dużo cennych składników.

Orzechy brazylijskie

100 g tych orzeszków dziennie zdecydowanie zmniejsza ryzyko infekcji wirusowej – twierdzą uczeni z University of Liverpool. Decyduje o tym bardzo duża zawartość selenu, który stymuluje układ odpornościowy.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA