Dzisiaj w nocy przestawiamy czas. Chyba nie po raz ostatni

Do niedawna mówiło się, że w tę niedzielę będziemy przestawiać zegarki po raz ostatni. Jednak Komisja Europejska pod wpływem pandemii przerwała prace nad odpowiednią ustawą. Naukowcy nie mają wątpliwości, że przestawianie zegarków dwa razy do roku straciło dzisiaj jakikolwiek sens.

 

zmiana czasu, czas shutterstock.com
100 lat temu zmiana czasu oszczędzała energię

REKLAMA

Na świecie przestawia się zegarki od 1916 roku. Wówczas miało to uzasadnienie ekonomiczne – rozwijający się przemysł pochłaniał ogromne ilości energii, której zaczynało brakować w miesiącach, gdy ludzie częściej zapalali światło. Na przestawienie zegarków jako pierwsi zdecydowali się Niemcy, którzy na masową skalę produkowali wówczas broń i amunicję; dzięki wydłużonemu o godzinę dniowi, w fabrykach rzadziej zdarzały się przestoje.

Pozytywne efekty tego zabiegu szybko podejrzeli Austriacy, Brytyjczycy i inne kraje europejskie, czas zaczęli przystawiać również Amerykanie. W Polsce do II wojny światowej przestawiono czas tylko raz, w 1919 roku.

Krytyka tej zmiany była bardzo silna; narzekano na chaos w rozkładzie jazdy pociągów, rolnicy się skarżyli, że rytm ich dnia regulują zwierzęta i ich pory karmienia, a nie zegarki. Były premier Wielkiej Brytanii, lord Arthur Balfour, wygłosił przemowę w parlamencie, w którym starał się dowieść, że zmiana czasu może wpłynąć nawet na prawo do dziedziczenia: „Dajmy na to, że jakaś nieszczęsna kobieta byłaby w ciąży z bliźniakami i jeden z nich urodzi się 10 minut przed godziną 1 w nocy, a drugi już po cofnięciu wskazówek zegara. Kolejność ich urodzin zostanie wówczas odwrócona” – przekonywał.

Z przestawiania czasu z zimowego na letni na 20 lat zrezygnowali Amerykanie. W Polsce kolejna zmiana czasu nastąpiła w czasie okupacji niemieckiej, potem w latach 1946-49, następnie 1957-1964 i od 1977 trwa do dzisiaj.

Dzisiaj na zmianie czasu tracimy pieniądze

Najnowsze badania pokazują, że z ekonomicznego punktu widzenia, ta operacja dzisiaj się nie opłaca. W Polsce operator sieci przesyłowej PSE przez 10 lat monitorował zależność zmiany czasu i obciążenia sieci energetycznej. I okazało się, że pomiędzy jednym i drugim zjawiskiem nie ma związku przyczynowo-skutkowego, nie ma nawet żadnej korelacji. Taki związek, jednak na niekorzyść zmiany czasu, wykryto niedawno w USA.

Prof. Matthew Kotchen i dr Lara Grant z University of California przyjrzeli się zużyciu prądu przez mieszkańców stanu Indiana. Tam przez wiele lat tylko w kilkunastu z 92 hrabstw obowiązywała zmiana czasu na letni; mieszkańcy pozostałych się zbuntowali. Jednak w 2006 roku, z powodu różnic czasowych w innych stanach, postanowiono wszędzie przestawiać zegarki dwa razy do roku.

Badacze prześledzili rachunki za prąd mieszkańców tych hrabstw, w których 15 lat temu dokonała się zmiana. I co się okazało? Rachunki zwiększyły się o 1-4%. Prof. Kotchen ustalił, że wydłużony o godzinę dzień zmniejszył co prawda ilość prądu zużywanego na oświetlenie, ale zwiększył na bardziej energochłonną klimatyzację. Z kolei w godzinach porannych, z powodu braku słońca, mieszkańcy Indiany częściej podkręcali termostaty.

Czy możemy wybrać sobie strefę czasową?

Czasem podstawowym jest czas zimowy; czas letni jest tylko czasem przejściowym, który został wprowadzony, by oszczędzić energię elektryczną. Dr Bartłomiej Gabryś z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach przypomina, że dotychczasowe propozycje regulacji zakładały, że to nie Unia wybierze czas dla całej wspólnoty, ale państwa członkowskie zrobią to indywidualnie.

„Obecnie większość państw Unii Europejskiej funkcjonuje według jednego czasu.Brak porozumienia między państwami w kwestii wyboru jednego, uniwersalnego czasu mogłoby spowodować spore zamieszanie, gdy np. państwa sąsiedzkie, dotychczas korzystające z tego samego podejścia do zmiany czasu, będą funkcjonowały według odmiennego czasu” – powiedział.

Dr Gabryś przypomniał też, że przed paru laty ówczesne Ministerstwo Przedsiębiorczości przeprowadzało badania na temat zmiany czasu i preferencji Polaków – wówczas blisko 80 proc. respondentów opowiedziało się za wprowadzeniem na stałe czasu letniego.

„Moim zdaniem wymaga to rozważności, bo i jeden, i drugi czas ma swoje konsekwencje i oznacza dla nas pewną zmianę sposobu funkcjonowania np. w zależności od miejsca zamieszkania. Bo jeżeli przyjmiemy za obowiązujący przez cały rok czas letni, to osoby mieszkające w Szczecinie w okresie przesilenia grudniowego o godzinie 9 rano wciąż miałyby ciemno. Natomiast jeśli wybierzemy czas zimowy jako obowiązujący, to z kolei u mieszkańców Bieszczad na przełomie czerwca i lipca w okolicach 3 w nocy będzie już jasno” – podsumował.

Źródła:

https://users.nber.org/~confer/2008/EEEs08/kotchen.pdf

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,89970,ekonomista-watpie-dodatkowa-godzina-snu-wplynela-na-nasza-efektywnosc.html

 

Zobacz również:
W dzisiejszym świecie energia do działania potrzebna jest nam od rana do wieczora. Nie ma zmiłuj. Co zapewni nam jej największą dawkę? Dobry trening czy pilnowanie diety? Zapytaliśmy eksperta. 
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA