REKLAMA

Dr Palec, czyli zbadaj się sam

Pocałujcie nas w nos z waszymi reformami zdrowia i ministrami od siedmiu boleści. Sami się przebadamy. Wystarczy bowiem 10 własnych palców i wiedza, czego szukać, aby właściwie zinterpretować zmiany w swoim organizmie.

Frederic Lewis (Rodale Images)
To nie jest diagnoza wyssana z palca, proszę pana! (fot. Frederic Lewis)
Immunolog

REKLAMA

Wyczuwalne palcami pod skórą grudki za uszami, pod pachami i w pachwinach to węzły chłonne, ważny element systemu odpornościowego. Węzły produkują limfocyty unieszkodliwiające intruza w organizmie. Jeśli jesteś chory - powiększają się i są nieco bolesne. Możesz sprawdzić to sam i szybko podjąć ewentualne leczenie.

"Niektóre choroby atakują węzły chłonne w całym ciele - mówi dr Marek Rząca, chirurg onkolog. Tak może się objawiać gruźlica, nawet jeśli nie kaszlesz i nie gorączkujesz. Także choroby odzwierzęce - podrapał Cię kot i kiepsko się czujesz, to może być tzw. choroba kociego pazura. Powiększone węzły chłonne towarzyszą mononukleozie, zakaźnej chorobie wirusowej mylonej z anginą. Zdecydowanie gorzej jest jednak, gdy czujesz się dobrze, a masz powiększone i niebolesne węzły chłonne; może to, niestety, oznaczać chorobę nowotworową i wymaga pilnej wizyty u lekarza".

A nawet genetyk

Porównaj palec serdeczny ze wskazującym. Jeśli pierwszy jest dłuższy od drugiego, oznacza to, że jesteś płodniejszy (dłuższy serdeczny palec = więcej testosteronu = większa ilość plemników w nasieniu). W Twojej rodzinie dziedzicznie przekazywana jest skłonność do większej produkcji testosteronu, który już w łonie matki wpłynął na długość palca serdecznego i wzmocnił męskie cechy.

Badacze z Liverpoolu, pod przewodnictwem Johna Manninga, sugerują, że genetycznie odziedziczony długi serdeczny palec może wskazywać także wybitne uzdolnienia muzyczne czy sportowe, ale i skłonność do dysleksji i autyzmu, chorób układu nerwowego, które częściej dotykają chłopców. Ale Tobie i autyzm, i dysleksja już nie grożą. Za to ojcostwo jak najbardziej. Ale to jedna z przyjemniejszych dolegliwości.

Badanie prostaty

Też palcem, ale tym razem nie własnym. Da się przeżyć.

Prostata, czyli gruczoł krokowy, to fenomen - pełni jednocześnie funkcję mięśnia i gruczołu. Jako mięsień wspomaga wytrysk, a sąsiadujące nerwy umożliwiają erekcję i odczuwanie orgazmu. Jako gruczoł produkuje ejakulat, płynną część spermy, w której znajdują się plemniki. W sumie jest organem na tyle istotnym, że każdy rozsądny facet po 40. powinien go przebadać.

Z wiekiem stopniowo obniża się poziom męskich hormonów, a podnosi żeńskich. To może powodować rozrost prostaty. Poza tym prostata jest organem często atakowanym przez nowotwór. Jednak wszelkie jej zmiany można w kilka minut wykryć i zdiagnozować. Wystarczy badanie per rectum, czyli przez odbyt.

Jest to badanie bezbolesne, nie wymaga żadnych przygotowań, nie grożą po nim żadne powikłania. Lekarz zakłada rękawiczki, prosi, byś uklęknął lub położył się na kozetce i wypiął tyłek. Następnie wkłada palec w odbyt i bada, czy nie ma tam żadnych zmian. Minuta, dwie i po krzyku. A wstyd? Nie żartuj, lekarz przeprowadza dziesiątki takich badań i nie ma podstaw, by przypuszczać, że będzie miał szczególne podejście akurat do Twojego tyłka. Przy okazji może wykluczyć raka jelita grubego, najczęściej występującego nowotworu u mężczyzn w Polsce. A wczesne wykrycie zmian daje duże szanse na pomyślny efekt leczenia.

MH 03/2004

1 2 3
STRONA 3 z 3

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA