[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.0

Długie życie - 7 głównych zagrożeń

Drzewa żyją po kilkaset lat. Ty też możesz, pod warunkiem że dożyjesz czasów, gdy medycyna poradzi sobie z procesem starzenia.

W wydanej niedawno znakomitej książce „Homo deus. Krótka historia jutra” Yuval Noah Harari, uważany obok Stevena Pinkera za jednego z najbardziej wpływowych myślicieli XXI wieku, stawia tezę, że być może już dziś są wśród nas ludzie, którzy będą żyli jeśli nie wiecznie, to przynajmniej grubo ponad 100 lat. Rozwój medycyny, zwłaszcza transplantologii, komórek macierzystych i terapii genetycznej jest bowiem tak dynamiczny, że jeśli uczonym uda się utrzymać tempo, bardzo możliwe, że pod koniec XXI wieku uda się pokonać choroby i – co najważniejsze – zahamować lub przynajmniej znacznie spowolnić naturalny proces starzenia się organizmu.

ZOBACZ: Człowiek rozebrany na części - protezy przyszłości

REKLAMA

Całkiem prawdopodobny jest więc następujący scenariusz: w XXII wieku ludzie (przynajmniej ci najbogatsi) będą regularnie co kilka lat odwiedzać kliniki rejuwenizacyjne, w których ich organizmy będą przechodzić proces odnowienia, mniej więcej tak jak dziś kobiety odwiedzają kliniki chirurgii plastycznej i po wyjściu są o 10 lat młodsze.

Różnica będzie polegać na tym, że odmłodzona zostanie nie tylko skóra, ale również serce, wątroba, jelita, trzustka i tak dalej, czyli wszystko, nie tylko to, co widać. Brzmi to wprawdzie jak scenariusz filmu science fiction, ale tak samo brzmiałaby 80 lat temu opowieść o tym, że w roku 2019, siedząc w pędzącym 400 km/h pociągu bez kół w Szanghaju, będziesz przez mieszczące się w dłoni pudełko rozmawiać z kumplem, który aktualnie jest w Ameryce. I że nie przerywając rozmowy będziesz mógł mu pokazać (w kolorze) imponujące chińskie wieżowce, a potem w jednej chwili udostępnić ten filmik wszystkim waszym wspólnym znajomym.

Chociaż w 1939 roku istniała już telewizja (była już nawet w Polsce), istniała kolej, telefony, łączność radiowa i kolorowa fotografia, większość osób zapewne pokręciłaby z niedowierzaniem głową. Z takim samym niedowierzaniem, z jakim dziś ludzie słuchają o przyszłości medycyny. Ty nie dołączaj do grupy sceptyków, żebyś później nie żałował. Lepiej uwierz, że wydłużenie życia do kilkuset lat jest możliwe, i zrób wszystko, żeby doczekać tego momentu w jak najlepszej kondycji, bo znacznie łatwiej jest jakiś proces, np. starzenia, zahamować niż go odwrócić. Zobacz, co możesz zrobić, by już dziś przyhamować starzenie i dożyć ery, gdy ludzie staną się bogami.

1. Żeby nie przegapić

Zagrożenie: Za późna diagnoza

To, że coś jest oczywiste, nie oznacza, że można to lekceważyć. Oczywiste jest, że jeśli wsadzisz rękę w ogień na kilka sekund, to ją sobie poparzysz. Równie oczywiste jest to, że choroba wykryta później jest trudniejsza do wyleczenia. Dlaczego więc aż 46% chorych na raka jest zdiagnozowanych za późno, a – jak donosi „British Journal of Cancer” – co czwarty chory jest diagnozowany dopiero podczas przyjęcia na ostry dyżur? W dużym stopniu to skutek naszej męskiej niechęci do regularnego badania. Dlatego Ty bądź mądrzejszy i się badaj.

PRZECZYTAJ: Najczęstsze męskie urazy

Twój plan: Już od 20. roku życia badaj co 5 lat ciśnienie, poziom cukru i cholesterolu. Po 45. roku życia zacznij badać prostatę. Nie musi być zaraz per rectum, choć to najlepsze badanie – wystarczy domowy test PSA. Na 50. urodziny zrób sobie kolonoskopię. To badanie pomaga wykryć raka jelita, a przy okazji usunąć stany przedrakowe. Powtarzaj co 10 lat. I rozejrzyj się za aplikacjami monitorującymi zdrowie – to przyszłość diagnostyki.

2. Żeby nie bolało

Zagrożenie: Depresja

Nie, depresja to nie jest to, co czujesz, gdy masz w poniedziałek rano iść do roboty. Depresja to ciężka choroba, która odbiera radość życia, w 33% przypadków wywołuje i często zmniejsza tolerancję na ból. Według najostrożniejszych badań, depresja zwieksza dwukrotnie ryzyko popełnienia samobójstwa. Według bardziej pesymistycznych wyliczeń aż 15% osób z depresją odbiera sobie życie.

Twój plan: Odpuść trochę Facebooka, Instagrama i reddita. Zamiast tego idź z kumplami na piwo, wyjedźcie razem w góry, na ryby albo zrób coś nie do końca rozsądnego. I załóż rodzinę. Uczeni z Mayo Clinic ustalili, że im szerszy masz krąg bliskich przyjaciół i rodziny, tym mniejsze jest ryzyko depresji. Pamiętaj, że przyjaźnie zawarte w młodości są najtrwalsze, więc ich nie odwlekaj. Aha! Jak już pójdziesz na to piwo – nie przesadzaj. Nadużywanie alkoholu też grozi depresją.

3. Żebyś mógł chodzić

Zagrożenie: Miażdżyca i choroby stawów

Ludzi w podeszłym wieku najczęściej unieruchamiają dwa schorzenia: przewlekłe niedokrwienie kończyn dolnych, objawiające się silnym bólem nóg już po kilkudziesięciu krokach, oraz choroba zwyrodnieniowa stawów – ChZS – która dotyka prawie 70% osób po 70. roku życia. Przewlekłe niedokrwienie kończyn nie tylko boli – często kończy się amputacją. Człowiek z zaawansowaną ChZS nie potrafi ustać na własnych nogach ani utrzymać w ręku nic cięższego od długopisu.

Twój plan: Najprostszy sposób – chodzić, dużo chodzić. Wg uczonych z Johns Hopkins Hospital nadwaga aż pięciokrotnie zwiększa ryzyko wystąpienia ChZS. Ponadto regularny umiarkowany wysiłek o mniej więcej połowę zmniejsza ryzyko miażdżycy – głównej przyczyny zwężenia tętnic i przewlekłego niedokrwienia kończyn dolnych. Kup więc sobie krokomierz (lub włącz ten w telefonie) i staraj się codziennie zrobić 10 000 kroków. Uwaga, nie da się przejść tylu kroków, wlokąc się noga za nogą. No, chyba że masz na to cały dzień.

4. Żebyś mógł jeść, co chcesz

Zagrożenie: Próchnica

Przeciętny dorosły Polak ma próchnicę w 13 zębach, a 57% osób powyżej 40. roku życia nosi protezę. 43% ludzi w wieku 65–74 lata nie ma ani jednego własne go zęba. Nie ma sensu wyliczać dalej – statystki są dramatyczne, a skoro NFZ przeznacza na stomatologię jedynie ok. 50 zł na mieszkańca rocznie, staje się jasne, że jeśli nie chcesz na starość ograniczać się do papek ani wydawać na implanty równowartości samochodu, musisz wziąć sprawy w swoje ręce i na swój koszt. Co do tego ostatniego – im wcześniej zaczniesz, tym mniej wydasz.

Twój plan: Myj zęby co najmniej dwa razy dziennie, koniecznie zaś wieczorem, bo w nocy produkujesz mniej śliny, która trzyma w ryzach bakterie. Raz w roku idź do dentysty i naprawiaj na bieżąco. Badania nad hodowlą zębów z komórek macierzystych wciąż jeszcze są w powijakach, więc nie ma sensu przeczekiwać.

5. Żebyś widział i słyszał

Zagrożenie: Decybele, cukrzyca, jaskra

Zdajesz sobie sprawę, że wszystkie miłe doznania zawdzięczasz zmysłom? Jeśli sam sobie odetniesz źródło przyjemności, po co żyć? Dla słuchu największym zagrożeniem jest hałas. „Journal of American Medical Association” przestrzega, że nałóg głośnego słuchania muzyki przez słuchawki sprawił, że niedosłuch starczy coraz częściej atakuje dwudziestoparolatków. Dla wzroku największym zagrożeniem są jaskra i zaćma, a u ludzi młodych najczęściej przyczyną ślepoty jest cukrzyca.

Twój plan: Jeśli jesteś młody i nie masz cukrzycy, ryzyko ślepoty jest niewielkie, ale jeśli chorujesz, raz w roku idź do okulisty. Badanie Wisconsin Epidemiologic Study of Diabetic Retinopathy wykazało, że połowie oślepionych przez cukrzycę ludziom można było ocalić wzrok, gdyby wylądowali u okulisty wcześniej. Wizyta u „doktora od oczu” może też ocalić wzrok zagrożony przez jaskrę, bo połowa chorych nie wie, że jest chora, a rozwój jaskry można spowolnić lekami. Ochrona słuchu jest prostsza: wystarczy nie odkręcać głośności na maksa, a w hałasie (np. na koncertach albo na budowie) wkładać zatyczki do uszu.

6. Żebyś nie zapominał

Zagrożenie: Alzheimer

Najczęstszą przyczyną ciężkiego starczego otępienia jest choroba Alzheimera. Walcz z nią, bo życie, gdy nie potrafi sz wrócić do domu, a odnaleziony przez dzieci traktujesz je jak obcych, jest koszmarem.

Twój plan: Gwarancji nie dajemy, bo pan A. to podstępny drań, ale wg British Medical Journal, żeby zadbać o pamięć, graj w szachy, rozwiązuj zagadki, ucz się języków obcych i gry na instrumentach. Inne badanie wykazało, że regularne treningi zmniejszają ryzyko zachorowania na Alzheimera o około 30%. Pamięć chronią też witaminy z grupy B. Znajdziesz je w mięsie, jajkach i suplementach.

Zobacz też: Jak nie dać się demencji?

7. Żebyś się nie udusił

Zagrożenie: Rak płuc, PoChP

O raku płuc, którzy w tym roku zabije ponad 20 tysięcy osób w Polsce, nie sposób nie wiedzieć. Ale czy słyszałeś o przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc? To właśnie ten tajemniczy skrót – PoChP. Kiedyś tę chorobę nazywano rozedmą płuc. Dotyka ona najczęściej palaczy, z tym że gdy mówimy, że najczęściej, mamy na myśli naprawdę duże liczby. Wg szacunków Ministerstwa Zdrowia, na PoChP cierpią około 2 miliony Polaków, czyli 10% osób po trzydziestce. Co roku na PoChP umiera 14 tysięcy ludzi. Więcej niż na choroby przewodu pokarmowego i wątroby łącznie! Zaczyna się niewinnie – od porannego kaszlu. Potem pojawia się duszność podczas wysiłku i już po wejściu na drugie piętro nie jesteś w stanie złapać oddechu, nawet jeśli jesteś szczupły. Potem jest już tylko gorzej...

Twój plan: Prawdopodobnie już się domyśliłeś, ale jest tylko jeden skuteczny sposób ochrony przed PoChP i rakiem płuc. Rzuć palenie jeszcze w tym miesiącu. Nie palisz? Ryzyko raka i PoChP jest znacznie mniejsze, ale możesz je jeszcze zmniejszyć, chroniąc się przed smogiem. Np. zakładając maseczkę.

8. Żebyś mógł się kochać

 Zagrożenie: Zły stan zdrowia

Ciekawe badanie seksualności ludzi starszych wykazało, że najczęstszą przyczyną utraty zainteresowania seksem u mężczyzn był... zły stan zdrowia. Jako przyczynę wskazało go aż 57% facetów i zaledwie 13 % kobiet. Można przypuszczać, że mówiąc o złym stanie zdrowia znaczna część facetów miała na myśli problemy z erekcją. Bo po co się interesować seksem, skoro konar nie płonie? Najczęstszą przyczyną zaburzeń erekcji są zaś choroby układu krążenia.

Twój plan: Bardzo chcielibyśmy napisać, że wystarczy brać jedną kapsułkę substancji X dziennie, żeby uniknąć kłopotów ze wzwodem, ale... nie ma takiej tabletki. Treningi, kontrolowanie wagi, ograniczenie alkoholu i rzucenie fajek to wciąż najskuteczniejsze sposoby. Na pocieszenie dodamy, że udany seks, który jest celem zabiegów, jest również środkiem. Tabletki sztucznie podtrzymujące wzwód działają, ale to półśrodek.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij