Czy spanie z psem jest najlepszym suplementem dla ciała i psychiki?

Najnowsze badania potwierdzają to, co miłośnicy zwierząt wiedzą od dawna - psy powinny być zapisywane pacjentom na receptę. Ich obecność w naszym domu zmniejsza ryzyko tylu różnych chorób, że nie ma tu miejsca, żeby wszystkie wymienić.

psy, spanie z psem, pies w łóżku shutterstock.com

Od kiedy naukowcy odkryli, jakie kolosalne znaczenie dla zdrowia ma prawidłowo funkcjonująca mikroflora wewnątrz naszego organizmu, nie ma tygodnia, aby pisma medyczne nie donosiły o badaniu rozszerzającym naszą wiedzę na ten temat. Jedno jest pewne, w naszym dążeniu do czystości otoczenia w ostatnich dekadach trochę przesadziliśmy.

REKLAMA

Szorujemy, dezynfekujemy pomieszczenia, zakładamy filtry powietrzne, wszystko po to, aby pozbyć się miliardów mikroskopijnych niesłychanie pracowitych stworzeń, których jak się okazuje, nasz układ odpornościowy potrzebuje do prawidłowego rozwoju. Bez treningu, jakim jest kontakt z rozmaitymi drobnoustrojami, układ odpornościowy nie poradzi sobie w walce z różnymi prawdziwymi zagrożeniami zewnętrznymi (niebezpieczne wirusy) i wewnętrznymi (na przykład komórki nowotworowe).

Adoptuj psa

Mnóstwo osób twierdzi, że nie da się utrzymać czystości w domu, w którym jest pies. I wiecie co? Mają absolutną rację. Ale pytanie nie brzmi, jak utrzymać sterylną czystość, tylko czy ta sterylna czystość jest rzeczywiście dla nas dobra. Psy tarzają się w błocie. Wąchają psie kupy i inne podejrzane rzeczy. Następnie wnoszą niezliczone mikroby do naszych domów na łapach, pyskach i futrach. Ale jeśli najnowsze badania nad zależnością pomiędzy posiadaniem zwierząt, a zdrowiem są wiarygodne, ta chmura drobnoustrojów może działać na naszą korzyść. rzecz utrzymania nas w zdrowiu.

Badania epidemiologiczne pokazują, że u dzieci dorastających w domach z psami rzadziej występują choroby autoimmunologiczne, takie jak astma czy alergie – i może to być wynikiem różnorodności drobnoustrojów, które te zwierzęta wprowadzają do naszych domów.

Zgodnie z tak zwaną hipotezą Strachana, zwaną także hipotezą higieniczności, spędzanie ponad 90 procent czasu w ubogim w bakterie środowisku (szczególnie we wczesnym okresie życia, kiedy nasz układ odpornościowy się kształtuje), może powodować przesadną reakcję organizmu na nieszkodliwe substancje.

„Alergie i astma są przykładami nieprawidłowego działania układu odpornościowego” – mówi Jordan Peccia, profesor inżynierii środowiska na Uniwersytecie Yale. „Alergia występuje wtedy, kiedy nasz układ odpornościowy atakuje coś, czego nie powinien atakować, ponieważ nie został odpowiednio skalibrowany”.

Dr Peccia uważa, że ​​kontakt z mikroorganizmami zwierzęcymi w ciągu pierwszych trzech miesięcy życia pomaga stymulować układ odpornościowy dziecka, aby nie stało się nadmiernie wrażliwe w późniejszym życiu. Kiedy jesteśmy pozbawieni kontaktu z mikrobami nasz układ odpornościowy traci zdolność odróżniania przyjaciela od wroga.

PRZECZYTAJ: Jak psy oszukują nas mimiką...

Zwierzęta domowe, a zwłaszcza psy, wzbogacają różnorodność mikrobiomu wewnętrznego. Chociaż z pewnością nie wszystkie z nich są dla nas dobre, jednak badania pokazują, że zalety przeważają nad ryzykiem.

Dobry nastrój

Wiele pisze się o tym, jak pozytywnie psy wpływają na nastój. Wydaje się, że psy zmniejszają objawy depresji i czynią ludzi bardziej odpornymi na stres. Dlatego psy są często wykorzystywane jako zwierzęta terapeutyczne Ale ten wpływ może być bardziej skomplikowany. Jak twierdzą naukowcy - ekspozycja na bakterie zwierzęce może spowodować, że bakterie w naszych jelitach zmienią sposób, w jaki metabolizują neuroprzekaźniki, które mają wpływ na nastrój i inne funkcje umysłowe.

Czyli znowu chodzi o brudne psie łapy? Netzin Steklis, biolog z University of Arizona, która bada osoby starsze, aby dowiedzieć się więcej o tym, jak życie z psami zmienia ich skórny i jelitowy mikrobiom, mówi, że fizjologiczne działanie psich bakterii w naszych jelitach może działać antydepresyjnie. „Psy są z ludźmi od 40 000 lat i oddały nam niezliczone przysługi” – powiedziała. „Ale dopiero teraz chcemy dowiedzieć się dokładnie, dlaczego tak dobrze wpływają na nasze zdrowie”.

Tak, możesz spać z psem

Mówi się, że psiarze dzielą się na tych, którzy śpią z psami i tych, którzy się do tego nie przyznają. Na szczęście badacze udowadniają, że nie ma powodów higienicznych, aby izolować się od czystego psa. Pies również może poprawić jakoś naszego snu. Przytulanie zwierzaka powoduje wydzielanie oksytocyny, co działa odstresowująco. Według Karen Barrett, behawiorystki, spanie z psem może być dobre dla zdrowia psychicznego, pod warunkiem, że ustalisz z nim, że to Ty go wpuszczasz na swoje posłanie, a nie odwrotnie. Wiecie, chodzi o to, żeby pies wiedział, kto tu rządzi.

ZOBACZ: Czy masz gen posiadacza psa?

W badaniach przeprowadzonych w Canisius College w Buffalo przebadano ludzi na okoliczność ich nawyków związanych ze snem. 57 proc. spało z innym człowiekiem, 31 proc. ze swoim kotem, a 55 proc. z psem. Okazało się, że to właśnie ci, którzy spali ze swoimi psami, mieli największe szanse na dobry, spokojny i regenerujący sen. Badanie wykazało również, że ci, którzy spali obok swojego psiaka, częściej kładli się spać wcześniej i wcześniej budzili się ze snu.
Nie, żebyśmy potrzebowali kolejnego usprawiedliwienia, ale zawsze dobrze mieć kolejny argument dla naszych partnerek i innych domowników.

Zobacz również:
Banalnie wyglądające ćwiczenie, które jednak łatwo zepsuć. Zobacz, na co zwrócić szczególną uwagę i wpleć je do treningu.
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA