REKLAMA

Czy bieganie w maseczkach jest groźne?

Podczas pandemii naprawdę wiele osób nie może przekonać się do maseczek i imają się każdego strzępka argumentów, by nie zakładać ich na twarz. Maseczki podobno utrudniają oddychanie i trenowanie w nich nie jest wskazane. Pewien brytyjski lekarz postanowił to sprawdzić i przebiegł w maseczce 35 kilometrów.

Czy maseczki rzeczywiście zmniejszają poziom dostarczanego do organizmu tlenu podczas ćwiczeń? Pewien lekarz z Wielkiej Brytanii, Tom Lawton, całkiem niedawno obalił tę teorię, przebiegając prawie maratoński dystans i mierząc jednocześnie poziom tlenu w trakcie wysiłku.

ZOBACZ: Jak zacząć biegać? Plan na start

REKLAMA

„Pracuję na oddziale intensywnej terapii, znam fizjologię, więc wiedziałem, że to nieprawda” - powiedział w wywiadzie dla CTV News Brytyjczyk. Jego celem było przebiegnięcie dystansu 35 km wokół swojego rodzinnego miasta Bradford w Wielkiej Brytanii, mając założoną maskę i monitorując poziom tlenu.

„Pomyślałem: Jak mogę uspokoić ludzi, którzy chcieliby biegać z maskami, ale się boją?” – stwierdził Lawton. Lekarz monitorował poziom tlenu podczas całego biegu za pomocą pulsoksymetru, aby śledzić rzeczywiste dane dotyczące wpływu maski na poziom tlenu we krwi. W jaki sposób wykonał pomiary? Co pół godziny podczas biegu sprawdzał odczyty i zauważył, że każdy wynik plasował się powyżej 95% normy. „[Odczyt] wynosił od 98 do 99% przez prawie cały czas, co daje całkowicie normalny poziom tlenu” – mówi. W skrócie: podczas całego biegu nie miał problemów z oddychaniem.

„Z pewnością jest to nieprzyjemne i współczuję ludziom, którzy nie lubią ich nosić, ale to jedna z rzeczy, która nam pomoże w obecnej sytuacji związanej z pandemią” – powiedział Brytyjczyk.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA