[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Czy bakterie to samo zło?

Bakterie kojarzą się z anginą, zatruciem pokarmowym i zakażeniami ran. Ale czy wiesz, że bakterie mieszkają na Tobie i w Tobie na stałe? Że około 2-3 kilogramów masy Twego ciała to właśnie bakterie? Sprawdzamy, czy wszystkie są niebezpieczne dla zdrowia.

Salmonella fot. Rodale Images
Twoje ciało już lata temu zostało skolonizowane przez niewidzialne obce istoty z innego wymiaru – bakterie. Ale spokojnie – nie wszyscy Obcy są groźni. Większość jest nastawiona pokojowo, choć zdarzają się też wredne, agresywne kolonie. Zobacz, które wypada tolerować, których nie wpuszczać, a które eksterminować.

Od czasów "Wojny światów" Herberta George’a Wellsa przemysł filmowy regularnie straszy nas inwazją Obcych. Zazwyczaj są to stworzenia wrogo nastawione i krwiożercze, jedynie kilka postaci – np. E.T. czy Alf z planety Melmac – było przyjaźnie nastawionych do ludzi (Alf ponad ludzi stawiał koty – były smaczniejsze). Znakomita większość filmowych alienów przybywała na Zieloną Planetę w celu podboju i eksterminacji tubylców.

Te wizje są tak sugestywne, że nawet dziś, kiedy wiedza o możliwościach manipulacji obrazem jest już powszechna, nadal 42% Amerykanów wierzy w UFO. Przeznaczamy, jako ludzkość, miliardy dolarów na poszukiwanie sposobów wykrycia inwazji z kosmosu, a jednocześnie na co dzień zapominamy, że tuż obok nas, a dokładniej na nas samych, żyją miliardy stworzeń, niemal doskonale ukrytych, gdyż niewidocznych gołym okiem, na których łasce i niełasce żyjemy.

Co roku ci swojscy Obcy zabijają miliony ludzi, niektórych torturują, innych oszpecają i jakoś rządy nie rzucają przeciwko nim sił szybkiego reagowania. Na pierwszej linii frontu są lekarze, pielęgniarki i... matki, a podstawową bronią – zwykłe mydło. Ci Obcy to bakterie.  

Kto wróg, kto sojusznik?

Te mikroorganizmy są mniejsze od komórek ludzkiego ciała, ale za to naprawdę są ich miliardy. Szacunki mikrobiologów są następujące: człowiek składa się z około 1013 komórek, a jednocześnie dźwiga na sobie 1014 pojedynczych bakterii. Jesteśmy więc wręcz oblężeni przez te żyjątka. Mają nad nami dziesięciokrotną przewagę liczebną!

Skoro więc jeszcze żyjesz, to znaczy, że nie wszystkie są tak wrogo nastawione, jak przyzwyczailiśmy się myśleć. Znakomita większość bakterii jest bowiem nieszkodliwa, a wiele z nich to nasi sprzymierzeńcy. Kolonie bakterii zamieszkujących naszą skórę bronią dostępu innym, niebezpieczniejszym; bakterie w jelitach umożliwiają nam trawienie, a nawet – jak donosi pismo "Neurogastroenterology and motility" – mogą mieć pozytywny wpływ na nasz nastrój (bakteriom zawdzięczamy też kiszone ogórki, twaróg i zsiadłe mleko, ale to zupełnie inna historia).

Jak widać z powyższego, nie każda bakteria jest zła i nie wszystkie trzeba zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami. Zobacz, które możesz spokojnie utrzymywać, które trzymać pod specjalnym nadzorem, a które zwalczać wszelkimi dostępnymi środkami. Do dyspozycji masz cały arsenał środków – od zwykłego, wspomnianego już mydła (nie musi mieć napisu antybakteryjne – każde mydło jest antybakteryjne), przez środki czystości, temperaturę (większość bakterii ginie w 100 °C), czosnek, oregano i szałwię, aż po cały zestaw antybiotyków.

Niestety, niektóre szczepy bakterii nauczyły się bronić przed antybiotykami i dlatego właśnie tak ważne jest, żeby wiedzieć, które są naprawdę groźne, gdzie atakują najczęściej, po czym poznać, że inwazja się rozpoczęła i – co najważniejsze – jak skutecznie się przed nimi bronić.

Na co warto się zaszczepić?

Szczepionki działają jak pole siłowe, chroniąc nas przed powikłaniami związanymi z zachorowaniem na niektóre choroby zakaźne. Na pewne wirusy i bakterie później możesz już po prostu nie zwracać uwagi. Wprawdzie szczepienia kojarzą się głównie z dziećmi, ale "nawet młody, silny i zdrowy mężczyzna, który do 19. roku życia przeszedł wszystkie zalecane szczepienia (można to sprawdzić w książeczce zdrowia dziecka lub w karcie szczepień) również może, a nawet powinien chronić się przed chorobami zakaźnymi" – mówi dr n. med. Aleksandra Lewandowicz- Uszyńska, immunolog z Profesorskiego Centrum Medycznego Optimum we Wrocławiu. Radzi też, na co konkretnie warto się zaszczepić.

Tężec. Ostatnią z trzech dawek obowiązkowej szczepionki przeciwko tężcowi dostałeś w wieku 19 lat. "10 lat później warto ponownie się zaszczepić i powtarzać szczepienie co 10 lat" – radzi dr A. Lewandowicz- Uszyńska. Zwłaszcza jeśli jesteś aktywny, dużo czasu spędzasz na świeżym powietrzu i często zdarza Ci się skaleczyć. Jeśli pałeczka tężca dostanie się do rany, a Ty nie masz ochronnych przeciwciał wytworzonych w wyniku szczepienia, może dojść do rozwoju tężca - choroby zakaźnej o ciężkim przebiegu (objawy to między innymi bolesne skurcze mięśni szkieletowych, które mogą uniemożliwić oddychanie i doprowadzić do śmierci).

WZW typu A. Szczepionka zalecana podróżnikom, zwłaszcza przed wyjazdem do krajów, w których mogą być kłopoty z higieną, osobom pracującym przy produkcji żywności i usuwaniu odpadów komunalnych. O szczepionce pomyśl już teraz, bo pełną odporność zyskuje się po drugiej dawce, czyli po kilku miesiącach.

WZW typu B. Wirusowe zapalenie wątroby typu B może doprowadzić do marskości i raka wątroby. A zarazić się łatwo - wystarczy jeśli wirus dostanie się do rany. "Złapać" WZW typu B można też przez kontakty seksualne oraz podczas operacji. Jeśli więc często kaleczysz się, masz wiele partnerek, chcesz zrobić tatuaż lub szykujesz się do operacji – lepiej się szczep.

Zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. Można się zaszczepić przeciwko dwóm typom tej choroby: kleszczowemu zapaleniu opon (to szczepienie powinni sobie zrobić wszyscy, którzy dużo czasu spędzają wśród drzew) i zapaleniu wywołanym przez bakterię Neisseria meningitidis (tu szczepić się powinni ludzie spędzający dużo czasu w dużych zbiorowiskach: żołnierze, nauczyciele, didżeje etc.). 

Na następnej stronie

Na które bakterie musisz uważać?

REKLAMA

bakterie fot. Shutterstock
Na co uważać?

Przedstawiamy parszywą dziesiątkę najpowszechniejszych chorobotwórczych bakterii. kiedy zaatakują, nie ma czasu do stracenia - trzeba im stawić opór wszelkimi dostępnymi środkami.

1. Gronkowiec złocisty

"Najbardziej obecnie znany patogen w populacji polskiej. Występuje u prawie połowy Polaków" - wyjaśnia prof. Tomasz Kręcicki z Profesorskiego Centrum Medycznego Optimum we Wrocławiu. Można być nosicielem tej bakterii i nie mieć żadnych objawów, ale przy nagłym spadku odporności gronkowiec potrafi zaatakować.

Jeśli nie masz objawów, zostaw go w spokoju. Kontratakuj, gdy powoduje zakażenia skóry, rzadziej zapalenia zatok przynosowych. "Jest odporny na penicylinę, leczenie bywa trudne, a same bakterie pomagają innym szczepom w rozprzestrzenianiu się zakażenia" - dodaje prof. Kręcicki.

2. Paciorkowiec ropny

Zabijaj bez litości, bo to bakteria, która torturuje. Wiele chorób wywoływanych przez tę bakterię ma bardzo bolesny przebieg. "Paciorkowiec ropny wywołuje głównie zapalenia gardła i migdałków, rzadziej zapalenie ucha środkowego i zatok – wyjaśnia prof. Kręcicki. – Potrafi też spowodować znacznie poważniejsze zakażenia: zapalenia skóry, posocznice, zapalenia wsierdzia i gorączkę reumatyczną".

W grupie paciorkowców są też inne, praktycznie nieszkodliwe bakterie, więc jeśli usłyszysz, że masz paciorkowca, nie panikuj. Na szczęście, chociaż paciorkowce od dawna leczy się penicyliną, ona wciąż działa.

3. Prątek gruźlicy

Gruźlica jeszcze do niedawna była bardzo rzadka w Polsce. Od kilku lat obserwuje się nawrót zakażeń. Gruźlica może zaatakować w każdym wieku, chociaż najgroźniejsza jest u dzieci, ludzi starszych i u osób z zaburzeniami układu odpornościowego. "W przeszłości gruźlica była całkowicie wyleczalna, obecnie coraz częściej pojawiają się szczepy oporne na antybiotyki" – przestrzega prof. Kręcicki.

Zakażenie przenoszone jest drogą kropelkową. Objawy mogą przypominać grypę, dlatego jeśli grypa wyjątkowo długo Cię trzyma, lepiej idź do lekarza. Jeśli będzie miał wątpliwości, może skierować Cię na RTG.

4. Pałeczka ropy błękitnej

Bakteria nielubiana przez lekarzy. Najczęściej wywołuje przewlekłe, bolesne i trudne do leczenia zapalenia ucha zewnętrznego (tzw. ucho pływaka). Zaatakowane ucho najpierw swędzi, a potem zaczyna boleć. "Zapalenia pojawiają się po kąpielach w zanieczyszczonych jeziorach, basenach lub po powrocie z krajów basenu Morza Śródziemnego. Szczególnie niebezpieczne są u chorych z obniżoną odpornością, poddanych chemioterapii lub chorych na cukrzycę" – przestrzega prof. Kręcicki. By nie nabawić się ucha pływaka, starannie osuszaj skórę, a jeśli dużo pływasz, używaj antybakteryjnych kropli do uszu.

5. Dwoinka zapalenia płuc

"Do tej grupy należy około 80 podtypów bakterii. Za zakażenia dróg oddechowych odpowiedzialne są 23, pozostałe mogą występować u osób zdrowych" – wyjaśnia prof. Kręcicki.

Najniebezpieczniejsze są infekcje dwoinką po przebytym wirusowym zapaleniu płuc, gdy odporność organizmu spada. Dlatego właśnie warto się trzymać zaleceń lekarza i jeśli powie, że trzeba tydzień leżeć w łóżku, to nawet jeśli czujesz się już w miarę, nie zasuwaj od razu do pracy, bo wylądujesz w szpitalu.

6. Mykoplazma

Jest to niewielka, nietypowa bakteria o najmniejszym ze znanych genomów, niewiele większa od wirusów. "Jedynym źródłem zakażenia w przyrodzie jest człowiek – mówi prof. Kręcicki. – Do zakażenia dochodzi podczas bezpośredniego kontaktu, głównie drogą kropelkową, przez kichanie , kaszel".

Objawy zakażenia przypominają inne infekcje: zapalenia płuc lub oskrzeli, zapalenia gardła lub ucha środkowego. Przebieg choroby jest zwykle nietypowy i dopiero dedykowane testy pozwalają postawić diagnozę. Leczenie jest długie – bitwa z wykorzystaniem silnych antybiotyków trwa zwykle aż 3 tygodnie.

7. Chlamydia

"Chlamydia pneumoniae odpowiedzialna jest za ostre zapalenia oskrzeli i płuc u dzieci, zapalenia ucha , gardła i zatok. Klinicznie zakażenie przypomina przeziębienie, ale długo utrzymuje się chrypka i suchy, przewlekły kaszel" – wyjaśnia prof. Kręcicki. Innym szczepem chlamydii (trachomatis) można się zarazić także drogą płciową. Dla kobiet jest ona groźniejsza, ale to nie znaczy, że mężczyźni są bezpieczni.

Zakażenie Chlamydia trachomatis jest łatwe, bo niebezpieczny jest nawet seks oralny, a może doprowadzić do niepłodności i chorób stawów. Na szczęście prezerwatywa jest dla chlamydii barierą nie do przebicia.

8. Helicobacter pylori

Rozbiła obóz w Twoim jelicie, gdy jeszcze byłeś w pieluchach. Chociaż potrafi się naprzykrzać i powodować np. wrzody żołądka oraz tzw. refluks, czyli zgagę, to właśnie jej po części zawdzięczasz szczupłą sylwetkę, bo to właśnie Helicobacter reguluje wydzielanie hormonów odpowiedzialnych za uczucie głodu.

Żeby uniknąć wrzodów, jedz więcej szpinaku – badania szwedzkich uczonych z University of Uppsala wykazały, że zawarte w zielonych liściach azotany wzmacniają ścianki żołądka, zabezpieczając go przed działaniem kwasu żołądkowego. A gdy masz zgagę, nie pij mięty – ona tylko pogarsza sprawę.

9. Escherichia coli

Na co dzień zamieszkuje jelito. I robi tam dobrą robotę, pomagając w rozkładzie jedzenia oraz produkcji witamin z grupy B i K, tym samym wzmacniając układ nerwowy i krwionośny. Niestety, gdy wydostanie się z jelita i trafi np. do ust lub cewki moczowej, potrafi nieźle narozrabiać. E.coli kojarzy się głównie z zatruciami pokarmowymi, ale częściej powoduje zakażenia dróg moczowych. Dlatego, jeśli lubicie seks analny, pamiętaj, żeby zachować właściwą kolejność. Dokładne mycie rąk (i innych części ciała), produktów spożywczych i picie tylko przegotowanej wody w zasadzie zabezpiecza Cię przed tą bakterią.

10. Salmonella

W zasadzie salmonella nie ma prawa żyć w Twoim organizmie, ale jeśli przeszedłeś zakażenie (a trudno przegapić to draństwo, bo towarzyszy mu najczęściej ostra biegunka, wymioty i gorączka), to pałeczki salmonelli mogą być jeszcze przez kilka miesięcy w Twoim kale.

Na linii obrony przed tymi intruzami postaw: mycie rąk po każdym skorzystaniu z toalety, dokładne rozmrażanie mięsa przed smażeniem, wydzielenie osobnego miejsca na jajka w lodówce i – jeśli to tylko możliwe – unikanie surowych jaj. Uwaga na deski do krojenia! Za każdym razem, kiedy kroiłeś na niej mięso, dokładnie ją wyszoruj.

MH 06/2011


Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij