Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
  • Men's Health

  • Zdrowie

  • Cukrzyca: seryjny zabójca facetów [komu grozi, jak zmniejszyć ryzyko]

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.2

Cukrzyca: seryjny zabójca facetów [komu grozi, jak zmniejszyć ryzyko]

Kiedyś ludzkość dziesiątkował głód. Dziś – nadmiar jedzenia. Nadchodzi epidemia cukrzycy, a milion Polaków nawet nie wie, że choruje. Ja już wiem, że nie. A Ty?

fot. Shutterstock
Mamy w głowach jakiś mechanizm, który pozwala nam niektóre powtarzane zbyt często informacje lekceważyć. Zwłaszcza gdy są to informacje z jakichś względów niewygodne. To dlatego palacze nie reagują na ostrzeżenia na paczkach papierosów, a kierowcy niespecjalnie przejmują się ograniczeniami prędkości.

Z cukrzycą jest podobnie. Co chwila słyszymy, że trzeba kontrolować poziom glukozy, że cukrzyca to epidemia XXI wieku, że zabija i jakoś nie robimy z tym nic lub robimy niewiele. No bo kiedy ostatnio sprawdzałeś sobie poziom glukozy na czczo? Ano właśnie. Ja już go znam, ale dopiero od niedawna.

Zacznijmy od tego, że o ile nikt z Twoich bliskich nie choruje na cukrzycę, prawdopodobnie tak naprawdę wiesz o tej chorobie niewiele. Wiesz całkiem sporo, bo czytałeś w Men’s Health? To przeprowadź takie prędkie, mało naukowe, ale pouczające badania.

Spytaj pięciu kumpli, na czym polega cukrzyca i skąd się bierze. Prawdopodobnie zaczną mamrotać, że być może jest to skutek jedzenia cukru. A skoro już od dawna nie objadają się słodyczami, to problem ich chyba nie dotyczy. Otóż dotyczy.

Nudne liczby

Często w prasie posługujemy się liczbami. Bo one teoretycznie dają pojęcie o skali problemu. I rzeczywiście, wg tzw. Niebieskiej Księgi Cukrzycy w Polsce tę chorobę ma 3 miliony osób. Z czego około miliona ludzi jest chorych, ale wcale o tym nie wie.

To wstrząsające liczby, tylko... na zwykłym człowieku nie robią już wrażenia. Bo milion osób trudno sobie wyobrazić. Widziałeś kiedyś milion osób? Ale wystarczy to przełożyć na konkret, żeby obraz stał się wyraźniejszy.

Bo konkretnie oznacza to, że na pewno znasz kogoś, kto musi sobie regularnie kłuć palec, żeby sprawdzić poziom cukru, kto musi stale pamiętać, żeby mieć gdzieś w pobliżu butelkę coli i kto być może musi sobie kilka razy dziennie robić zastrzyki. Ten ktoś to może być Twoja babcia czy dziadek, ale może też być kolega, siostra dziewczyny czy Twój szef.

Diabetyków jest tak dużo, że gdyby cukrzyca była zakaźna, Ty na bank również byś chorował. Na szczęście nie jest.

Ukryty wróg

Zwróciłeś uwagę na informację, że około miliona Polaków jest chorych, ale jeszcze o tym nie wie? Ja też. Chociaż pisałem o cukrzycy wielokrotnie, nigdy nie zastanowiłem się, jakie to może mieć znaczenie dla mnie. Dopiero niedawno zrozumiałem, że w tym milionie mogę być i ja.

Bo cukrzyca typu 2 nie daje na początku żadnych widocznych objawów. Proces chorobowy się toczy, a Ty o niczym nie wiesz. Według danych Koalicji na rzecz Walki z Cukrzycą aż 56% Polaków dowiaduje się, że jest chorych na cukrzycę, przypadkowo – podczas rutynowych badań lub pobytu w szpitalu.

No i co z tego?

Skoro ludzie żyją z cukrzycą latami i nic o niej nie wiedzą, to może to nie jest znowu taki wielki problem? Niestety, jest. Bo cukrzyca działa jak – nie przymierzając – rdza w samochodzie. Stopniowo i niepostrzeżenie koroduje organy wewnętrzne jak rdza blachy. Gdy w końcu zmiany staną się zauważalne, blachy są już przeżarte na wylot.

Cukrzyca ma podobny wpływ na Twój organizm. Trzy lata temu w brytyjskim tygodniku "The Spectator" pojawił się prowokacyjny tekst lekarza i publicysty Maxa Pembertona, w którym autor obwieszcza, że w sumie, gdyby miał wybór, wolałby chyba być zakażonym HIV niż mieć cukrzycę.

Dr Pemberton zwraca uwagę, że dziś, dzięki niewiarygodnemu wysiłkowi lekarzy, infekcję HIV można już opanować. Nie da się wprawdzie pozbyć wirusa całkowicie, ale można go skutecznie utrzymywać na tak niskim poziomie, że praktycznie zakażenie HIV można już w pewnym sensie traktować jak chorobę przewlekłą.

Z cukrzycą wciąż przegrywamy. "U diabetyków ryzyko udaru mózgu jest dwa razy większe niż przeciętnie – pisze Pemberton. – Czterokrotnie częściej mają też problemy z układem krążenia; u 20-30% chorych dochodzi do uszkodzenia nerek, co może doprowadzić do ich całkowitego wyłączenia i konieczności dializy. Uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych w oku mogą doprowadzić do utraty wzroku, a uszkodzenia nerwów są przyczyną utrudnionego gojenia się ran i tzw. stopy cukrzycowej – w rezultacie do amputacji kończyny".

W krajach, gdzie dostęp do terapii antywirusowej jest dobry, zakażenie HIV nie ma już wpływu na oczekiwaną długość życia. Cukrzyca, niestety, ma fatalny: szacuje się, że skraca życie o około 10 lat.

Jak to się dzieje?

Cukrzyca ma dwie postaci. Typ 1 to po prostu pech. Nie masz na to wpływu – pojawia się we wczesnej młodości lub w dzieciństwie. Nagle trzustka przestaje produkować insulinę, która jest niezbędna, by zamienić glukozę w energię. Organizm zaczyna więc szukać energii w innych miejscach, np. w komórkach tłuszczowych, przy okazji zalewając całe ciało toksynami.

Jednak cukrzyca typu 1 to tylko ok. 10% przypadków. Pozostałe 90% to cukrzyca typu 2, tzw. cukrzyca dorosłych. W tym przypadku trzustka wciąż produkuje insulinę, jednak albo jest jej za mało, albo nie działa właściwie.

W rezultacie nadmiar glukozy krąży po układzie krwionośnym, demolując zarówno ważne arterie, np. te dostarczające krew do serca, jak i te najmniejsze, np. w nerkach i w oczach.

Jak się bronić przed cukrzycą?

Trzy główne czynniki ryzyka cukrzycy typu 2 to: wiek, obciążenie rodzinne i nadwaga. Na dwa pierwsze nie masz wpływu, ale na trzeci – jak najbardziej. Im więcej ważysz, tym większe ryzyko, że komórki Twojego ciała przestaną reagować na działanie insuliny i przyjmować energię z glukozy.

Taki stan nazywa się insulinoopornością. Trzustka zaczyna więc produkować coraz więcej insuliny, żeby choć część glukozy dostała się do komórek. Ty nadal czujesz się całkiem nieźle i o niczym nie wiesz. Ale po latach zwiększonego wysiłku w końcu trzustka wysiada i pozostają Ci już tylko zastrzyki.

Żeby tego uniknąć, raz do roku sprawdzaj poziom glukozy na czczo – badanie jest proste i tanie. Jeśli wyniki będą powyżej normy, idź do lekarza, który wykona bardziej szczegółowe badania, zaleci zmianę diety i ćwiczenia – często tyle wystarczy, by uniknąć rozwoju pełnoobjawowej cukrzycy.

Jeśli zmiana stylu życia nie wystarczy, dostaniesz lekarstwa, które pomogą utrzymać chorobę w ryzach i jak najbardziej ją ustabilizować. Nie idąc na badania, odbierasz sobie szansę na skuteczną interwencję. Ja postanowiłem od tego roku sprawdzać poziom glukozy już co rok – uznałem, że mam za dużo do stracenia.

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij