[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Co się dzieje w ciele kibica?

Dlaczego cieszysz się jak wariat, gdy Twoja drużyna wygrywa, i jesteś bliski płaczu, gdy jest wręcz przeciwnie? Dr Daniel Wann, psycholog sportowy z Murray State University, i prof. Susan Krauss Whitbourne, neurolog z UMass Amherst, wyjaśniają, co się dzieje z ciałem kibica.  

kibice fot. Shutterstock
1. Rozstawienie

Wszystko zaczyna się, gdy w tabeli rozgrywek zaznaczasz nazwę swojej drużyny. Niby nic, ale od tej chwili każde zwycięstwo lub remis Twoich faworytów albo porażki rywali sprawiają, że mózg produkuje więcej dopaminy – hormonu zwiększającego pobudzenie – i dlatego czujesz się dobrze. 

2. Instynkt rywalizacji

Nie musisz się wcale jakoś wybitnie znać na piłce czy koszu, żeby kibicować. Wystarczy, że widzisz piłkę w siatce i już – każdy gol, każdy kosz, każda bramka wbita przez Twój klub podbija Ci poziom dopaminy, tak że Twój mózg zaczyna świecić jak tablica wyników. 

3. Zostajesz członkiem plemienia

Czy to na stadionie, czy przed TV, gdy pada bramka, przybijasz piątki i poklepujesz się po plecach również z nieznajomymi. Kontakt cielesny podnosi poziom oksytocyny – hormonu odpowiedzialnego za poczucie wspólnoty. To pierwotny instynkt. Jesteśmy jak wilki: przynależność do stada zwiększa szanse przetrwania. 

4. Napięcie rośnie

W czasie meczu skacze tętno oraz poziom adrenaliny i testosteronu. Gdy Twoi przegrają, krzywe wzrostu załamują się gwałtownie i pojawiają się wahania nastroju: od śmiechu, przez agresję, aż po płacz. Zwycięstwo to nagroda w postaci gwałtownego wzrostu poziomów hormonów szczęścia: endorfiny i dopaminy. 

5. Wysoka stawka

W finale stawka jest już tak wysoka, że przestajesz myśleć racjonalnie. Gdy przegrają, obwiniasz wszystkich (np. sędziów, pogodę), tylko nie zawodników. To Twoja reakcja obronna. Bo przyznając, że to oni nie dali rady, to tak jakbyś ponosił osobistą porażkę. Wygrali? To TY wygrałeś!!! 

MH 05/2016

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij