Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Co się dzieje, gdy wpadasz w szał?

Niewiele trzeba, żeby się wkurzyć. To może być kawa wylana na klawiaturę, wtargnięcie pieszego albo ten idiota, który znowu przystawia się do Twojej dziewczyny. Tak czy owak, nagle czujesz się jak laska dynamitu z zapalonym lontem.

złość fot. Shutterstock
1 Uwaga, nadchodzi!

"Sygnałem wywoławczym napadu złości może być wszystko, co zagraża Twojemu szczęściu" – wyjaśnia psycholog dr Liz Mitchell. Pod wpływem tego zagrożenia Twoje ciało mobilizuje się do realnej walki: wydziela się adrenalina i kortyzol, które przydają się w walce o przetrwanie. Kubek, klakson czy szczęka gościa nagle stają się zagrożone.

2 Krew się gotuje

Tętno przyspiesza jak oszalałe, a ciśnienie krwi depcze mu po piętach. "Krew jest tłoczona do mięśni, najwięcej do nóg i twarzy" – wyjaśnia dr Mitchell. Jeśli nie chcesz wybuchnąć, w trybie natychmiastowym włącz sobie uspokajającą muzykę. Najlepiej Mozarta.

Badanie przeprowadzone w szpitalu Oberwalliser w Szwajcarii wykazało, że spokojne tempo i harmonijne brzmienie tej muzyki uspokajają zarówno tętno, jak i amplitudę fal mózgowych. Nie lubisz muzyki klasycznej? Włącz sobie inną, byle nie heavy metal czy punk.

3 Gotowy do strzału

Jeśli nie słuchasz właśnie muzyki, to jesteś jak naładowany i zarepetowany karabin. "Napinają Ci się mięśnie brzucha i zaciskają szczęki" – mówi psycholog, dr Michael Sinclair. Poproś kogoś, byle nie tego gościa, który próbuje odbić Ci dziewczynę, o masaż ramion. Szczególnie intensywnie niech pomasuje Ci mięśnie kapturowe – gdy uda się je rozluźnić, łatwiej będzie Ci opanować nerwy.

4 Dyszysz zemstą

Twoje ciało musi w końcu zacząć sobie jakoś radzić ze wzrastającycm ciśnieniem i temperaturą. Żeby się schłodzić, zaczynasz się pocić i ciężko dyszysz. To doskonały moment, żeby spróbować się uspokoić, oddychając przeponą. Nie rozszerzaj klatki, tylko świadomie zacznij oddychać "brzuchem". Wciągaj powoli powietrze przez nos, a wypuszczaj (też powoli) ustami. Między oddechami policz do sześciu.

5 Rozum śpi

W tej reakcji uczestniczy nie tylko ciało. Mózg też bierze udział, chociaż raczej statystuje. "Kiedy wpadasz w złość, przestajesz myśleć i zmieniasz się w maszynę do reagowania" – wyjaśnia dr Sinclair. Nie jesteś w stanie racjonalnie ocenić sytuacji, ponieważ Twój mózg pracuje w trybie turbo, by reakcje ciała były jak najszybsze. Wysil się i spróbuj na chłodno ocenić sytuację. Te kilka sekund może ocalić kubek.

6 Spuść złość ze smyczy

Potrzeba fizycznego odreagowania jest bardzo silna. Nawet jeśli uda Ci się powstrzymać nerwy na wodzy i odstawić kubek – stłumiona złość dalej będzie się gotowała. I w rezultacie, po powrocie do domu, kopniesz psa. Z fizjologicznego punktu widzenia to normalne, z punktu widzenia moralności – niespecjalnie. Ale skoro ruch pozwala rozładować napięcie, to zamiast kopać psa, idź pobiegać albo choćby szybko się przejść. Ulga gwarantowana.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij