Co robią Twoje płuca, gdy palisz, trenujesz, wdychasz pył

Wstrzymaj oddech na kilkadziesiąt sekund, a szybko przekonasz się, że tlen jest Ci pilniej potrzebny niż jedzenie i woda. Gdy zniszczysz sobie płuca, jakiś czas pożyjesz, ale nie będzie to przyjemne życie. Dlatego od dziś dbaj o nie jak o największy skarb.

płuca, oddychanie, choroby płuc shutterstock.com

Z tego artykułu dowiesz się:

Jak płuca reagują na wdychanie dymu

REKLAMA

Jak płuca reagują na wdychanie wirusów i pyłków

Jak płuca reagują na trening

1. Płuca a ekspozycja na dym (nie tylko papierosy)

Zanim powietrze trafi do pęcherzyków płucnych, w których zachodzi wymiana gazowa (tlen przedostaje się do krwi, a z krwi usuwany jest dwutlenek węgla), musi przejść przez system rurek: tchawicę, oskrzela i oskrzeliki. Tchawica to najgrubsza rura, od której odchodzą gałęzie oskrzeli, a te dzielą się na kolejne, coraz cieńsze gałęzie i gałązki, czyli oskrzeliki. Gdy zaciągasz się dymem z papierosa albo z lufki czy jointa, robisz sobie krzywdę na kilka sposobów naraz.

Po pierwsze – zmniejszasz dostawy tlenu, bo skoro każdy wdech ma określoną objętość, to jeśli wciągasz tlenek węgla, dwutlenek węgla i inne produkty spalania, to oczywiście tlenu jest mniej. Ten aspekt palenia jest jednak najmniejszym problemem, bo nawet najbardziej zatwardziali palacze nie palą non stop. Znacznie gorsze jest jednak to, co robią z Twoją tchawicą, oskrzelami, oskrzelikami i pęcherzykami płucnymi substancje znajdujące się w dymie.

A jest ich naprawdę sporo, bo kilka tysięcy związków chemicznych, z czego około 70 ma udowodnione działanie rakotwórcze. Groźna jest nie tylko chemia, ale i fizyka – dym z papierosa (nie mówiąc już o tym z lufki!) ma wysoką temperaturę, co również prowadzi do uszkodzenia delikatnego nabłonka wyściełającego drogi oddechowe. W efekcie długotrwałe palenie zwiększa ryzyko raka płuc mniej więcej stukrotnie.

 

To, że palenie powoduje raka płuc, to oczywiście nic nowego, ale warto sobie przypomnieć, o jakiej skali mówimy. Gdybyś wiedział, że wsiadasz do samochodu uszkodzonego w taki sposób, że ryzyko wypadku rośnie stukrotnie, wsiadłbyś? Chyba nie. A rak płuc to straszne, ale przecież niejedyne zagrożenie związane z paleniem.

Ekspozycja na dym powoduje zwiększone wydzielanie śluzu. Normalnie ten śluz jest wymiatany w górę przez rzęski nabłonka, ale dym uszkadza również rzęski, więc śluz zalega w płucach, sprawiając, że oddychanie jest coraz mniej skuteczne. Odległą, ale przerażającą konsekwencją palenia jest przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), która w gruncie rzeczy sprowadza się do tego, że powoli się dusisz i w końcu umierasz. W przypadku palaczy – na własne życzenie.

ZOBACZ TEŻ: Zwiększ pojemność płuc w 5 krokach

Plan ratunkowy

Wyjścia są dwa. Jeśli nie palisz – nigdy nie zaczynaj. Nikotyna jest jedną z najsilniej uzależniających substancji, więc po prostu nie i już. Jeśli palisz – rzuć. Od dziś, nie od jutra, nie „po wakacjach” czy „od Nowego Roku”. Zacznij już teraz, a mniej więcej po 20 min spadnie tętno. Po 12 godz. poziom tlenku węgla we krwi wróci do normy. Po 24 godz. spadnie ryzyko zawału serca. Po kilku tygodniach poprawi się wydolność płuc, po kilku miesiącach zmniejszą się kaszel, duszności i zauważysz wyraźną poprawę kondycji fizycznej. Po 5 latach ryzyko raka płuc zmniejszy się znacząco i z każdym kolejnym rokiem będzie maleć. A, i będziesz miał więcej kasy i czasu!

2. Płuca a pyłki i wirusy

Komórki nabłonka wyściełającego układ oddechowy pełnią funkcję czujników. Gdy do Twojej tchawicy czy oskrzeli wpadnie jakieś ciało obce, np. okruszek chleba, pyłek rośliny, na który jesteś uczulony, albo jakiś gaz – komórki wysyłają sygnał alarmowy i zaczynasz kichać i kaszleć, żeby jak najszybciej pozbyć się tego agresora. Jednocześnie zwiększa się ilość wydzieliny, żeby zneutralizować działanie i ułatwić usunięcie intruza. Z okruszkiem zwykle udaje się szybko, ale jeśli Twój organizm reaguje alergicznie na niegroźne pyłki, sprawa robi się trudniejsza, bo w czasie sezonu (lub w przypadku uczulenia na roztocza – przez cały rok) ich obecność w oskrzelach jest stała, co powoduje zwężenie światła oskrzeli i w końcu może doprowadzić do astmy.

Alergia sezonowa kilkukrotnie zwiększa ryzyko zachorowania na astmę, a to już jest choroba, która teoretycznie może Cię zabić. Na szczęście dzisiejsza medycyna dysponuje sporym arsenałem sposobów walki z alergiami, więc zacznij się leczyć, bo im dłużej pozwalasz alergenom demolować swoje płuca, tym ryzyko astmy większe.

Osobnym problemem są wirusy. Od dwóch lat liczba „specjalistów” od wirusowych infekcji dróg oddechowych gwałtownie wzrosła, ale gdybyś do nich nie należał, przypomnijmy, że każda infekcja górnych dróg oddechowych, czyli każde banalne przeziębienie czy zakażenie koronawirusem, może się pogorszyć, gdy układ odpornościowy dopuści wirusy niżej, aż do płuc. Właśnie dlatego od kilku- nastu lat namawiamy do zostawania w domu i wypoczynku, gdy się przeziębisz. Dziś, po przyspieszonym kursie wirusologii dla amatorów, zafundowanym nam przez koronę, mamy nadzieję, że w końcu przestaniemy zgrywać bohaterów i nauczymy się wracać do zdrowia.

Plan ratunkowy

Jeśli zauważysz, że z niewyjaśnionych powodów częściej pokasłujesz, kichasz, a oczy Cię swędzą i łzawią, nie lecz się na własną rękę, tylko idź do alergologa, żeby ustalić, na co jesteś uczulony. Po diagnozie lekarz podpowie, jakie leki będą najskuteczniejsze i jak je stosować. Bo np. niektóre mogą wywoływać senność, a inne najlepiej jest brać na kilka godzin przed ekspozycją. No
i najlepsza opcja – być może będziesz się kwalifikował do odczulania. Dziś skuteczność odczulania sięga 80%.

PRZECZYTAJ: Rak płuc - największy zabójca facetów

3. Płuca a trening

Płuca przeciętnego faceta mają pojemność około 5-6 litrów, chociaż u osób wytrenowanych (np. u kolarzy lub pływaków) może sięgać nawet 8 litrów. Podczas wysiłku aerobowego około 80% pracy podczas oddychania wykonuje przepona, czyli mięsień, który napinając się, wytwarza podciśnienie w klatce piersiowej, co powoduje zasysanie powietrza, a później – gdy przepona jest wypychana ku górze – wydychanie.

Badania przeprowadzone na Brunel University potwierdziły, że wzmocnienie przepony optymalizuje oddychanie, a zatem poprawia Twoją wydolność fizyczną. Pozostałe 20% roboty zapewniają mięśnie oddechowe klatki piersiowej. Zwróciłeś uwagę, że to wszystko mięśnie? No właśnie. Skoro mięśnie, to znaczy, że można je wzmocnić i oddychać efektywniej.

Plan ratunkowy

Jak wytrenować przeponę? Naucz się synchronizacji oddechu z krokiem podczas biegu. Zacznij od tempa: dwa na dwa, czyli wdech w ciągu dwóch kroków, potem dwa kroki i wydech. Z czasem wydłużaj wdech i wydech, wykonując po 3, a w końcu po 4 kroki podczas każdego wdechu i wydechu. Maksymalny pułap tlenowy (VO2 Max) wskazuje, jak szybko Twoje płuca są w stanie wymienić dwutlenek węgla na tlen i jak szybko Twój organizm jest w stanie rozprowadzić ten tlen po całym organizmie. Najlepszym sposobem na zwiększenie VO2 Max jest intensywny trening interwałowy, trwający dłużej niż 15 minut.

REKLAMA