Co jest najlepszym wskaźnikiem długości penisa?

Według nowych badań mężczyźni z większymi nosami mają większe penisy. Sprawdzamy, czy to mit, czy hit.

długość penisa fot. shutterstock.com

O ile nas pamięć nie myli, to przez wiele lat utrzymywało się przekonanie, że rozmiar stopy jest skorelowany z rozmiarem przyrodzenia. Podobno to dlatego kobiety uważnie przyglądają się męskim stopom, chociaż twierdzą że chodzi im o buty. Cóż, wygląda na to, że trzeba będzie zrewidować stare przekonania i zacząć posługiwać się nowymi wskaźnikami. Według nowego badania przeprowadzonego przez naukowców z Kyoto Prefectural University of Medicine zatytułowanego: „Nose Size Indicates Maximum Penile Length” (rozmiar nosa wskazuje maksymalną długość prącia) istnieje znacząca korelacja między rozmiarem nosa, a rozmiarem penisa.Opublikowane w czasopiśmie medycznym Basic and Clinical Andrologii badania pokazują, że mężczyźni z większymi nosami mogli się pochwalić średnią długością penisa - 13,5 cm, podczas gdy krótkonosi wszystko, co mogli zaoferować światu, to średnio 10,4 cm. I teraz, uwaga, czas na zapoznanie się z metodą badawczą. Zespół naukowców doszedł do tego wniosku, badając zwłoki 126 mężczyzn w ciągu trzech dni od śmierci i mierząc różne części ich ciała. Po uwzględnieniu różnych czynników, takich jak wzrost, waga i inne, autorzy badania zabrali się za mierzenie nieszczęśnikom penisów. Pomiar został dokonany (prosimy zacisnąć zęby)przez rozciągnięcie penisa na największą możliwą długość. Od razu tłumaczymy, że wiek badanych wynosił pomiędzy 30, a 50 lat, ponieważ w tym okresie penis osiąga swój największy rozmiar (w starszym wieku się zmniejsza).

Wyniki badania wskazują, że długość penisa najbardziej koreluje z długością nosa i jest to związek znacznie ściślejszy niż zależność długości penisa i wagi, czy wzrostu. Badacze mówią - „Modele regresji liniowej wykazały, że średnia długość rozciągniętego prącia stopniowo wzrastała w grupach o dłuższych nosach, chociaż rozmiar nosa nie wydawał się mieć żadnej korelacji z obwodem prącia”. Naukowcy sugerują tym samym, że długość penisa jest zapisana w genach i choćbyś nie wiem, co robił, to genów nie oszukasz. Pretensje możesz mieć tylko do rodziców.

Japońscy badacze uczenie skomentowali swoje badania: „Zrozumienie procesu wzrostu penisa i zmian rysów twarzy może być bardzo ważne dla ekstrapolacji poziomu androgenów płodu i śledzenia funkcji męskich narządów płciowych, chociaż wyniki są bezużyteczne do celów kryminalistycznych”. Prawdopodobnie chodzi im o to, że nie mierzyli penisów powodowani zwykłą męską ciekawością, kto ma większego, tylko ich praca służyła celom czysto naukowym.

Co prawda badanie to ogranicza się do japońskich zwłok, w związku z tym musimy poczekać na dalsze interesujące dane ze świata nauki, ale i tak daje nam istotną wskazówkę, że twarz może zdradzić więcej niż myślisz.

REKLAMA
REKLAMA