REKLAMA

COVID-19 – długotrwałe skutki przejścia choroby

Byłeś chory, zrobiłeś test i masz wynik negatywny. Wirus zniknął, ale mógł zostawić po sobie ślady. Szacuje się, że około 10% chorych odczuwa skutki zakażenia przez wiele miesięcy po pokonaniu wirusa.

covid, pandemia, skutki uboczne shutterstock.com
Najpierw COVID budził przerażenie. Potem zaczęliśmy się do niego przyzwyczajać. Co jakiś czas ktoś ze znajomych „łapał to”; znikał na kilkanaście dni, potem wracał i opowiadał, jak było. I w większości przypadków nie było aż tak strasznie. Zdecydowana większość przechodziła zakażenie mniej więcej tak jak grypę lub wręcz bez objawów.

REKLAMA

Long covid

Coraz więcej danych wskazuje jednak na to, że COVID może zostawiać po sobie ślady na dłużej nawet u tych, którzy przeszli go w miarę łagodnie, tj. bez hospitalizacji. Wg Office for National Statistics u 20% chorych objawy utrzymują się dłużej niż miesiąc, a u 10% ponad trzy miesiące. Wg CDC najczęściej pacjenci skarżą się na: zmęczenie, duszność, kaszel, bóle stawów, bóle w klatce piersiowej, ale często pojawiają się również kłopoty z koncentracją i pamięcią, depresja, bóle mięśni, bóle głowy, utrata węchu lub smaku, nawracająca gorączka i zaburzenia rytmu serca.

Niestety, zdarzają się też poważniejsze dolegliwości, m.in. zapalenie mięśnia sercowego, uszkodzenie płuc i nerek, stany lękowe. Na FB powstały grupy wsparcia dla osób cierpiących na tzw. long COVID, na których ludzie opisują swoje objawy i wymieniają się doświadczeniami. Cytaty w tym tekście są właśnie z jednej z takich grup. Wprawdzie zwykle unikamy dowodów anegdotycznych, ale dopóki nie ma solidnych badań, lepsze to niż nic.

1. Możesz nie móc chodzić

„Dwa miesiące po zakażeniu tak zaczęły mnie boleć stawy, że nie mogę chodzić. Dołączył też ostry ból barku przy najmniejszym nawet ruchu”.

Aż 7 z 10 uczestników badania skarżyło się  na bóle mięśni, a u połowy występowały bóle stawów. Co trzeci miał skurcze  mięśni. Ok. 75% cierpiało też  z powodu uczucia ucisku  w klatce piersiowej. W połączeniu z uczuciem dojmującego zmęczenia, które dotknęło niemal 100% badanych, sprawia to, że często nawet najprostsze czynności, jak sprzątanie czy zakupy, stają się wyczynem.

Co robić? Zapomnij o tym, co potrafiłeś przed chorobą, i wracaj do zdrowia wolniej. Wyobraź sobie, że masz 80 lat. Na początku wybieraj aktywność, którą zaleciłbyś swojej babci. Potem nadrobisz. Plan powrotu do formy znajdziesz na kolejnych stronach.

2. Możesz mieć trudności z nauką

„Wchodzę do pokoju i nie wiem po co. W połowie rozmowy zamieram, bo nie wiem, o czym gadamy. Gubię się nawet na filmie”.

Na początku roku na łamach med-rxiv.org, portalu pod auspicjami Yale Univeristy, i „British Medical Journal” ukazały się wyniki dużego badania, w którym wzięło udział prawie 4000 osób z objawami long COVID. Okazało się, że problemy z pamięcią miało ponad 70% z nich. Najczęściej (64%) skarżyli się na pamięć krótkotrwałą, ponad 30% miało kłopot z długotrwałą, a nieco ponad 10% zgłaszało problemy z wykonywaniem codziennych zadań. Prawie połowa miała też kłopoty ze znalezieniem odpowiedniego słowa. Na dodatek prawie 90% skarżyło się na uczucie przymulenia (brain fog), a 75% nie potrafiło się skupić przez dłuższy czas. Te objawy sprawiają, że powrót do pracy jest jeszcze trudniejszy niż po zwykłej chorobie.

Co robić?

Na razie lekarze nie wiedzą dokładnie, co jest przyczyną takiego stanu, więc nie ma jeszcze opracowanych specyficznych schematów leczenia. Zalecają więc to, co zwykle przy kłopotach z pamięcią: stosować dietę śródziemnomorską z dużą ilością ryb i warzyw, dużo spać i trenować mózg, np. rozwiązując testy albo krzyżówki.  Z punktu widzenia praktyki – jeśli masz do wykonania jakieś trudne zadanie, zarezerwuj na  nie więcej czasu niż zwykle. Na  te łatwiejsze zresztą też.

3. Możesz mieć biegunkę

Nie pamiętam już, kiedy zrobiłem ostatnio normalną kupę. Od czterech miesięcy albo mam wodnistą biegunkę, albo bardzo luźne, miękkie i bezbarwne stolce”.

Problemy z układem trawiennym to u long COVID-owców standard. Na biegunkę skarży się 60% pacjentów, a co czwarty odwrotnie – cierpi na zaparcia.

W takich okolicznościach nie dziwi fakt, że połowa badanych zgłosiła też brak apetytu jako jeden z objawów. Gdy nie możesz się porządnie wypróżnić lub wszystko przez Ciebie przelatuje, trudno jeść z apetytem.

Co robić?

O dziwo, chociaż objawy wydają się przeciwstawne, pomóc może to samo – nawadnianie. W przypadku biegunki musisz uzupełniać elektrolity, w razie zaparć większa ilość płynów pomoże rozluźnić treść jelit. Pij tyle, żeby Twój mocz miał jasny, słomkowy kolor – to najprostszy wskaźnik.

REKLAMA

REKLAMA

4. Możesz mieć problemy z oddychaniem

„Czuję się, jakby każdy wdech i wydech musiał się przedrzeć przez kłębek bawełny w gardle”.

REKLAMA

Niemal 80% badanych nawet kilka miesięcy po przejściu COVID wciąż ma duszności, 65% skarży się na suchy, męczący kaszel, a 60% nie może zrobić głębokiego wdechu. Kłopoty ze złapaniem oddechu bardzo szybko wywołują w nas panikę – to dlatego właśnie jedną z najgorszych tortur jest nakładanie na twarz mokrej ścierki i polewanie jej wodą.

Co robić?

Żeby poprawić natlenowanie krwi, a jednocześnie zmniejszyć stres, rób następujące ćwiczenie oddechowe, zalecane przez WHO pacjentom po COVID. Usiądź na krześle, połóż jedną rękę na klatce piersiowej, a drugą na brzuchu i powoli nabieraj powietrze przez nos, starając się to robić głównie przeponą, a nie mięśniami klatki piersiowej. To, że pracuje przepona, poznasz po podnoszącym się brzuchu. Po powolnym wdechu wytrzymaj kilka sekund z powietrzem w płucach, po czym wolno wypuść je ustami. Powtórz kilka razy. Takie ćwiczenie nie tylko pomaga płucom, ale też natychmiast uspokaja.

ZOBACZ: Objawy koronawirusa - 7 najczęściej występujących

5. Możesz być drażliwy

„Nic mi się nie chce, nie wychodzę, bo boję się ludzi”.

U 60% ludzi cierpiących na long COVID występują stany lękowe, połowa ma depresję, niemal co drugi pacjent skarży się na drażliwość i wahania nastrojów. Rzadziej występują skłonność do płaczu i wybuchy agresji.

Co robić?  

Ludziom wracających do zdrowia po Covidzie WHO zaleca: „Dużo śpij, jedz regularnie, bądź aktywny fizycznie, utrzymuj kontakt z ludźmi, relaksuj się (np. muzyka, filmy, książki), a jeśli wcześniej miałeś problemy z psychiką, skonsultuj się z psychiatrą”. Niby banalne porady, ale czy próbowałeś? Spróbuj.

PRZECZYTAJ: Covid a witamina D

6. Jak wrócić do treningu po zarażeniu?

Jeżeli zachorowałeś, przede wszystkim musisz poczekać, aż ustąpią objawy, a dopiero potem zacząć myśleć o powrocie do treningu. Zobacz, jak to  się rozkłada w czasie.

W miarę jak liczba ludzi, którzy przeszli zakażenie, zmieniała się  z tysięcy na miliony, coraz częściej pojawiały się pytania o to, kiedy można zacząć znów trenować. Dosyć szybko pojawiły się zalecenia dla wyczynowych sportowców. Nic dziwnego: ich forma to konkretne pieniądze, są oni też zazwyczaj zdrowi jak konie i pod stałą opieką lekarską, więc ustalenie norm było stosunkowo proste. Sportowcy amatorzy musieli czekać znacznie dłużej. W połowie grudnia na łamach „British Journal of Sports Medicine” pojawił się artykuł dwójki lekarzy medycyny sportowej,  w którym podpowiadają, jak wrócić do treningów, gdy jesteś już ozdrowieńcem  i jesteś w zasadzie zdrowy.

Faza 1: Kiedy jeszcze masz objawy.

Odpuść sobie treningi, unikaj też wysiłku fizycznego w innej postaci. Możesz wykonywać ćwiczenia rozciągające i oddechowe, o ile nie powodują napadów kaszlu. Śpij jak najwięcej, jedz regularnie i nie dopuszczaj do odwodnienia organizmu.

Faza 2: Gdy objawy miną.

W pierwszym tygodniu po ustąpieniu objawów możesz sobie pozwolić na rozciąganie i lekki trening siłowy. Aktywność kardio ogranicz do spaceru – na początek 10 minut. Jeśli to za dużo, spróbuj w interwałach: 30 s marszu – 60 s odpoczynku. Nie dźwigaj jeszcze ciężarów – lepiej sprawdzą się gumy oporowe. Drugi tydzień (czyli co najmniej 3 tygodnie od zachorowania) to czas na zwiększanie obciążeń. Sięgnij po żelazo, ale ostrożnie. Zacznij od ciężarów na poziomie 40% maksymalnego (1CM) i rób nie więcej niż 8 powtórzeń. Dwa razy w tygodniu max.

Faza 3: Miesiąc od początku choroby.

Stopniowo wydłużaj spacery, by pod koniec piątego tygodnia dojść do 30 minut nieprzerwanego marszu lub nawet delikatnego truchtu. Trening siłowy rób dwa razy w tygodniu, ale nadal bez przesady: 2-3 serie po 8-12 powtórzeń, stopniowo zwiększając obciążenie, tak by z czasem dojść do 70% 1CM.

Faza 4: Dwa miesiące od początku choroby.

Możesz powoli skupić się na starych celach – dostosuj trening do tego, czy chciałeś zwiększyć masę, wyrzeźbić się czy zwiększyć wytrzymałość. Pamiętaj, że wirus potrafi mocno nadwerężyć Twój organizm, więc nie oczekuj błyskawicznych postępów. Pamiętaj – „małe kroki, wielkie rezultaty”.

Przerwij ćwiczenie i skonsultuj się z lekarzem, jeśli zauważysz u siebie któryś z tych objawów:

  • saturacja spadnie poniżej 96% (możesz to sprawdzić pulsykometrem);
  • wystąpią lub wrócą problemy z oddychaniem, bóle lub ucisk w klatce piersiowej;
  • zauważysz spadek ciśnienia w trakcie wysiłku;
  • zauważysz dziwne zmiany tętna.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA