Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Atak z powietrza, czyli sposoby na alergię

Nadejście wiosny dla wielu ludzi jest początkiem koszmaru zwanego alergią. Ale dla Ciebie nie musi. Bo o ile wdychania pyłków nie da się uniknąć, o tyle cierpienia z tego powodu na szczęście tak. Oto najlepsza strategia walki z katarem siennym, kichaniem i załzawionymi oczami.

Uwaga, wiosna! Ogłaszam pierwszy stopień zagrożenia! Wszyscy na stanowiska! (rys. Eboy)
Alergia nazywana jest epidemią XX wieku. Ocenia się, że około 30% ludzi jest na coś uczulonych i liczba ta rośnie w zastraszającym tempie (dlaczego tak się dzieje, piszemy na końcu tekstu). Badania wykazują, że co 10 lat liczba chorych podwaja się. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, za 20 lat nie będzie już na świecie ludzi wolnych od alergii. To, że dziś nie jesteś na nic uczulony, nie oznacza więc, że będzie tak zawsze.

Alergia pojawia się znienacka. Jednego dnia chodzisz zdrowy i w wyśmienitym humorze, a drugiego nagle zaczyna Ci cieknąć z nosa, oczy łzawią i co chwila kichasz, jakbyś właśnie postanowił odlecieć na Księżyc przy użyciu odrzutowego nosa. Katar sienny, jedna z najczęstszych postaci alergii, wbrew nazwie nie jest alergiczną reakcją na siano, tylko na mikroskopijne cząsteczki roślin (pyłki), roztocza, pleśń oraz sierść i odchody zwierząt. Gdy Cię dopadnie i Twoje kieszenie wypełnią się chusteczkami (jak znamy życie, również tymi zużytymi),możesz się pocieszać, że wprawdzie nie jest dobrze, ale mogłoby być gorzej.

Są ludzie, którzy są uczuleni nie tylko na pyłki, ale również na kawę, czekoladę, orzechy, owoce morza, mleko i wiele innych produktów. Uczulić się można nawet na miętę. Wyobraź sobie, że zaczynasz się dusić tylko dlatego, że chciałeś odświeżyć sobie oddech! Ludzie uczuleni na produkty spożywcze mają jednak o tyle łatwiej, że - wiedząc na co są uczuleni - mogą unikać drażniących substancji. Osoby z alergią wziewną mają trudniejsze zadanie. Pyłki i roztocza są praktycznie wszędzie i całkiem ich uniknąć nie sposób.

Dlatego, jeśli masz już dość kataru, załzawionych oczu i kichania w najmniej odpowiednim momencie (bo ta pani ma poduszkę z pierza), zobacz, w jaki sposób możesz ograniczyć cierpienie.

Krok 1: prosto w nos

Oddychając przez nos, filtrujemy powietrze i ewentualne alergeny osadzają się właśnie tam. Gdy ich ilość przekroczy tolerowaną przez Ciebie dawkę, pojawia się reakcja alergiczna i śluzówka "puchnie", utrudniając, a czasami wręcz uniemożliwiając oddychanie.

Ale wiecznie zapchany nos to nie tylko kwestia komfortu życia. Gdy bowiem nos jest zatkany, musisz oddychać przez usta, a wówczas te alergeny, które normalnie miałbyś "w nosie", lądują w Twoich oskrzelach i w rezultacie możesz nabawić się astmy. Dlatego właśnie warto nos udrażniać.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (9)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij